Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
20 lutego 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA OKRĄGŁEGO STOŁU GEREMKA, MICHNIKA, I RESZTY ŻYDOWSTWA...

NIE DO WIARY, CZYLI SKĄD PRZYSZŁA ZARAZA? - „okrągłostołowi ojcowie” III Rzeczypospolitej ciągle mają się dobrze...

Dziś mamy w Polsce dobieraną według nieznanych kryteriów klasę rządzącą, mieniącą się kapłanami demokracji, niezależną od wyborców władzę, niespójne prawo, niesprawne państwo, które nie potrafi rozwiązać żadnego istotnego problemu z pożytkiem dla obywateli i setki uwierających jak czyraki niedogodności jak z filmów s/f. „Wybrańcy narodu”, zamiast współdziałać we wspólnej sprawie do czego zostali powołani, kłócą się o ‘duperele’, podstawiają wzajemnie nogi, wyrywają co intratniejsze posady, jednym słowem wolnoamerykanka, jak to między jaskiniowcami. Najgorsze jest jednak to iż tzw. elita polityczna jest praktycznie nieusuwalna a system demokratyczny z jej udziałem jest antydemokratyczny.

W tej sytuacji zasadnym jest pytanie o przyczyny tego stanu rzeczy. Niektórzy z tych którzy pamiętają mroczne czasy PRL, wzdychają do nich czasem. Władza co prawda także od wyborców była niezależna i nieusuwalna, ale prawo działało (choć nie zawsze we właściwą stronę), lecz jak komuś działa się krzywda, można było pożalić się sekretarzowi PZPR to pomagało jeśli nie naruszało interesów władzy. Dziś nawet nie masz komu się pożalić, bo w polskim dzikim kapitalizmie krzywdzący ma zawsze rację. A zatem ogólnopaństwowy „bajzel”, zaczyna się wraz z narodzinami III RP. Kto i dlaczego taki los zgotował Polakom, wmawiając im obłudnie, że transformacja musi kosztować. Jakie mechanizmy zadziałały że jest jak jest?

Przy okazji pogrzebu B. Geremka, B. Komorowski i Wałęsa puścili nieco „farby”, dowiedzieliśmy się oto że „ojcami dzisiejszej III Rzeczpospolitej, była żydowska sitwa wywodząca się z KOR. Ale jak to się mogło stać, że kilku cwanych Żydów, potrafiło wykołować 40 milionowy naród i puścić go „z torbami”.

Czas byłoby już odkryć prawdziwą prawdę ale nikt do tego nie spieszy się. Ani prof. Paczkowski (członek komisji Michnika) ani prof. Friszke ani prof. Kieres, tego nie uczynią z wiadomych względów. Młodzi historycy z IPN którzy „nadgryźli” ten problem w miejscu, gdzie wmontowany był Wałęsa, zostali przez media niemal zlinczowani jako antysemici.

Nie mam więc innego wyjścia, puszczam teraz wodze wyobraźni i próbuję domniemać, jak mógł się dokonać ten gigantyczny „przekręt”. Nie mam na nikogo „kwitów”, nie mam dostępu do dokumentów, znam natomiast skutki i niektóre wydarzenia z okresu narodzin III RP. Poszukuję zatem w wydarzeniach tamtych czasów „paciorków” które dadzą się nawlec na nić logiki. Mój „warsztat badawczy” to dobieranie do bezspornych faktów, takich poprzedzających je wydarzeń, które mogły skutkować takimi faktami. Oczywiście nie jestem Panem Bogiem i wszystkich wydarzeń nie jestem świadom, więc luki dowodowe muszę wypełniać domniemaniem. Wbrew pozorom, domniemanie nie jest dowodem bezwartościowym. Przyczyn np braku połączenia telefonicznego może być kilka, ale niektóre są możliwe do wykluczenia przez weryfikację, inne zaś mogą być bardzo prawdopodobne lub zupełnie nieprawdopodobne. I jeśli tym sposobem dotrę do prawdy, to będę gdzieś blisko niej.

Będzie to też ilustracja, jaki los może czekać masowe organizacje obywateli, które będą chciały realizować swoje interesy.

Na początku był więc PRL-owski „porządek”, potem z buntu Polaków powstała 10 milionowa Solidarność. Trzeba bezstronnie przyznać, że to nie my - Polacy, zorganizowaliśmy się sami. Nasz był tylko gniew i krew, organizacją zajęły się kadry KOR1).

A kiedy już liczebność Solidarności sięgnęła 10 milionów członków, manipulatorzy kierujący Wałęsą, przestraszyli się swego dzieła. Potężna machina Solidarności przestała być sterowna, faktyczne kierownictwo związku, musiało się liczyć z pomrukiem 10 milionów a to zagrażało planowi Michników, Kuroniów, Gieremków, Mazowieckich itp. - planowi zawłaszczenia Polski (to co stało się przy okrągłym stole). Największym zagrożeniem dla planu podboju Polski przez delegaturę syjonistycznych organizacji żydowskich, nie była wcale ekipa Jaruzelskiego, lecz owe 10 milionów członków, które mogły zażądać czegoś zupełnie innego niż „doradcy” Wałęsy mieli zadanie zrealizować.

Gdybym był na ich miejscu [oczywiście jako „KOR-owiec”] i chciał pozbyć się balastu woli 10 milionów członków Solidarności, zrobiłbym dokładnie to samo, co uczynili oni. Dogadałbym się z „jaruzelczykami” w celu zniszczenia struktur Solidarności, przez stan wojenny a po jego zniesieniu, odtworzyłbym pod tą samą nazwą, mylącą atrapę Solidarności (organizację typu kadrowego) - i wymanewrowałbym związek poza politykę. Oni tak właśnie zrobili. Poznał się na tym mieszkający za granicą, „książę poetów” śp. Zbigniew Herbert. W 1989 r. pisał „...mój drogi przyjaciel Michnik...”, po przetarciu oczu, zażądał usunięcia z drukowanej książki tego określenia, dodając że jest to oszust, krętacz itp.

„Ojcowie” III Rzeczypospolitej po okrągłostołowym układzie, nie próżnowali. Tworzyli prawo wmontowując weń element nieusuwalności. Żebyśmy „stawali na głowie”, nie jesteśmy w stanie legalnie odsunąć od „cycka władzy”, prawdziwych zwycięzców „bitwy przy okrągłym stole”.

Nie do wiary! Zakrzykną niektórzy z tych, co do tego miejsca dobrnęli. Moja wiara w to co napisałem też nie jest „betonowa”, jednak nie potrafię inaczej ułożyć w logicznego ciągu sekwencji zdarzeń które dałyby dzisiejszy obraz nędzy naszego sytemu politycznego i ludzi za nim stojących.

Jeśli znajdzie się ktoś kto przedstawi bardziej logiczny łańcuch przyczyn i skutków, dających stan dzisiejszy państwa polskiego, nie wykluczam zmiany swego poglądu „w tym temacie”. Jednak w tym łańcuchu, suma niepewności domniemań, nie może być większa niż w moim rozumowaniu.

Tomasz Kalamon 30.07.2008

1. Komitet Obrony Robotników, KOR (1976-81) ugrupowanie wspomagające prawnie i finansowo represjonowanych robotników po protestach 1976 r. w Radomiu i Ursusie. Działał jawnie zwł. wśród twórców kultury, pracowników szkół wyższych i instytucji naukowych i studentów; wśród 34 członków, byli min: B.Borusewicz, A.Celiński, L.Kołakowski, J. Kuroń, J.J. Lipski, J. Lityński, A. Macierewicz, A. Michnik, H. A. Steinsbergowa, ks. J. Zieja.

PS.
Nie do wiary, ale prawdziwe...

Okrucieństwo Izraela w Palestynie

Mohammed Omer, niedawny laureat prestiżowej nagrody dziennikarskiej „Martha Gellhorn Prize”, jest pacjentem w szpitalu w Gazie w Palestynie, z powodu ran i obrażeń odniesionych w czasie tortur, zadanych mu podczas przesłuchania, przez izraelskie służby bezpieczeństwa po jego powrocie z Europy. To znęcanie się nad Omerem spowodowało oficjalny protest rządu holenderskiego oraz wzmianki w prasie brytyjskiej, holenderskiej i internetowej w USA.

Zeznanie Omera jako pacjenta nosi w prasie tytuł: „Opis aresztu, przesłuchania i tortur zadanych laureatowi, dziennikarzowi Mohammedowi Omerowi w wieku lat 24, urodzonemu w Gazie, przez władze Izraela w dniach 26-27 czerwca 2008” r.. Omer ma być przeniesiony do europejskiego szpitala w regionie Gazy z powodu bólów klatki piersiowej oraz trudności oddychania i łykania oraz innych uszkodzeń.

26 czerwca 2008, w czasie powrotu z Francji, Omer, najmłodszy laureat wyżej wspomnianej nagrody dziennikarskiej przybył do Ammanu w Jordanii i spieszył się na ślub brata. Początkowo Izraelskie władze odmówiły mu przejazdu przez pięć dni, po czym pozwolono mu 26 wsiąść do autobusu i wjechać na okupowane ziemie Palestyny do rogatki w Allenby, gdzie został poddany torturom przez dwa dni zwłaszcza przez funkcjonariusza Shin Bet (Shabak), Żyda o niesemickich rysach, blondyna z zielonymi oczami - którego Omer zapamiętał jako ‘zielone oczy’ albo ‘Shabakblondyn’.

Po skonfiskowaniu baterii z telefonu komórkowego Omera oraz zabronieniu mu rozmowy z czekającym na niego urzędnikiem holenderskiej ambasady, o jedenastej z rana, 26 czerwca został zaprowadzony do biura Shin Bet w Allenby. Po półtoragodzinnym czekaniu Omer zobaczył wzburzonego Palestyńczyka wychodzącego z przesłuchania, zapinającego pasek od spodni oraz następnego wciągającego koszulę.

Następnie zawołano Omera na szczegółową rewizję bagażu oraz jego korespondencji z politykami holenderskimi, francuskimi, szwedzkimi, greckimi i brytyjskimi. - „Zielone oczy” zapytał gdzie jest jego nagroda pieniężna otrzymana w Europie, którą Omer przekazał przez bank wprost do Palestyny. „Zielone oczy” oskarżył Omera o kłamstwo i kazał mu się rozebrać do naga mimo tego, że był on już prześwietlony w bramce oraz że miał dyplomatyczną wizę tranzytową przez Izrael do regionu Gaza.

Nie pomogły protesty Omera i jego powoływanie się na prawa człowieka, agenci Shin Bet zdarli z niego kalesony i ciężko go pobili po czym zmusili go do niby tańca. Kiedy Omer zaczął szlochać „Zielone oczy” kazał mu się ubrać w pokoju gdzie był jego bagaż i powiedział mu że jest wariatem, który wydostał się z regionu Gazy do Europy i wróci do domu gdzie brak żywności, paliwa i wody pitnej oraz brak elektryczności [zresztą spowodowany przez władze Izraela].

Następnie Omer został oskarżony o sympatie pro-Hamasu oraz przemyt kilku czekoladek i jednej perfumy, mimo tego że Omer jest akredytowanym dziennikarzem oraz był eskortowany przez urzędnika ambasady holenderskiej. Ośmiu agentów Shin Betu przepytywało go po kolei w bardzo obraźliwy i wulgarny sposób przez 12 godzin bez jedzenia i bez picia wody, aż doprowadzili go do wymiotów i utraty przytomności. Wielokrotnie wbijali mu paznokcie głęboko pod skórę, pod uszami i pod oczami, niby żeby mu przywrócić przytomność.

Omer czuł ostry ból wśród wrzasku i terroru oraz smrodu, w krótkich chwilach powrotu do przytomności. But jednego z agentów Shin Betu ciężko przygniatał go do podłogi. Dusił się wśród głupich i obrażających dowcipów jego oprawców, którzy bili jego głową o podłogę. Wlekli go po podłodze przez jego własne wymioty. Następnie rzucili go na fotel na kółkach i zabrali go do wojskowej kliniki, żeby lekarze przywrócili mu przytomność.

Lekarze izraelscy wlewali w Omera płyn do jego uszu i oczu, poczym odesłali go ambulansem do palestyńskiego szpitala, po zmuszeniu go do podpisania „zeznania,” które miało zwolnić Shin Bet z wszelkiego rodzaju odpowiedzialności - w ramach praktyk „jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie jakim mieni się Izrael”. Agenci Shin Betu byli zaniepokojeni obecnością urzędnika ambasady holenderskiej, czekającego na Omera.

Po kilku godzinach Omer wrócił do przytomności. Czuł się obolały, nie mógł się ruszać, był odżywiany dożylnie przez palestyńskich lekarzy w szpitalu w Jerycho, którzy stwierdzili że przeżył on głęboki szok nerwowy, miał uszkodzony kark oraz klatkę piersiową i miał głębokie, bardzo bolesne zadrapania pod oczami pod uszami. Nie mógł iść do ustępu o własnych siłach.

Omer pożyczył telefon komórkowy i zawiadomił rodzinę oraz znajomych w Europie, o tym co go spotkało od władz Izraela. Lisa, urzędniczka ambasady holenderskiej, przewiozła Omera przez rogatkę w Jerycho, i oddała w ręce dwu urzędników ambasady żeby odwieźli go do rodziny.

Tortury zadane Omerowi przez agentów Izraela oburzatych, którzy dowiadują się o następnym przykładzie łamania prawa międzynarodowego i praw człowieka przez władze Izraela [„społeczność międzynarodowa” milczy, jak zaklęta!]

Skandaliczne znęcanie się przez agentów Shin Betu nad Omerem opisał Jim Lobe, szef biura w Waszyngtonie, międzynarodowej agencji prasowej, Inter Press Service (IPS).

http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/07/22/obrazliwa-dla-polakow-ekspozycja-w-muzeum-emigrantow-w-halifaksie-kanada/

# # #

Sędziowie Sądu Najwyższego na sympozjum na temat Talmudu

"Talmud stworzył podwaliny moralne ludzkości"...

Ponad 200 prawników, adwokatów i sędziów spotkało się i wzięło czynny udział w sympozjum zorganizowanym przez żydowską sektę ChabadLubavitch na temat: "Demokracja a nieznany los praw jednostki".

W sympozjum odbywającym się w połowie lipca br. w hotelu Madison w miejscowości Morris Township w stanie New Jersey, wziął również udział i zabrał, jeden z najważniejszych głosów panelu, Stuart Rabner, niedawno powołany główny sędzia federalny z Sądu Najwyższego stanu New Jersey, a także inny sędzia Sądu Najwyższego stanu New Jersey, Barry T. Albin, rozprawiający o "tradycyjnie amerykańskiej koncepcji praw obywatelskich", a także rabin Shlomo Yaffe, dziekan Instytutu Amerykańskiego i Talmudycznego Prawa (Institute of American and Talmudic Law) – uczelni kształcącej amerykańskich prawników co do sposobów zastosowania w prawie i w procedurach i decyzjach amerykańskich sądów, żydowskiego prawa Halacha.

Dyskusje podczas sympozjum dotyczyły m.in. aspektów "etyki Talmudu". Jak powiedział rabin Shalom Lubin, fundator tworu o nazwie „Sympozjum Żydowskiego Prawa” (Jewish Law Symposium): "Prawo i etyka Talmudu posłużyły jako podwaliny infrastruktury moralnej i życia cywilnego ludzkości oraz tworzyły jego system prawny." Uczestnicy sympozjum mogli uzyskać tzw kredyty wymagane do dalszej oficjalnej edukacji (Continuing Legal Education), aprobowane przez stany NY i Pennsylvania. (bibula.com)

# # #

Sąd w Moskwie skazał in absentia na dożywocie żydowskiego miliardera - zbiega do Izraela

Sąd w Moskwie uznał żydowskiego miliardera - Leonida Nevzlina winnym zlecenia serii morderstw i prób morderstw, włącznie z morderstwem burmistrza miasta, i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Nevlizn był jednym z najwyższych dyrektorów firmy Jukos i doradcą szefa tej firmy, Michaiła Chodorkowskiego odbywającego od 2003 roku karę więzienia. Po aresztowaniu Chodorkowskiego, w 2003 roku Nevzlin zbiegł do Izraela, gdzie otrzymał obywatelstwo i pełną protekcję.

Nevzlin sądzony był i skazany in absentia, gdyż Izrael systematycznie odmawia ekstradycji swoich obywateli, pomimo niezbitych dowodów dokonania najcięższych przestępstw.

Na werdykt sądu, rzecznik prasowy Nevzlina opowiedział, że wyrok dożywotniego pozbawienia wolności nie ma żadnego znaczenia, gdyż "Leonid Nevlzim zawsze polegał na izraelskim niezależnym systemie sprawiedliwości".(bibula.com)

Komentarz: Rosja powinna się zwrócić do Międzynarodowego Sądu w Hadze o pomoc w schwytaniu i przewiezieniu go do Hagi, tak jak to zrobił (tenże sąd) z Miloszewicem a ostatnio z Karadżicem. Nevzlina to też zbrodniarz. St. Fiut

W dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.