Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
28 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 15-03-2012

FAŁSZYWE AUTORYTETY oraz ODRÓŻNIAJ PIJANEGO OD NAŁOGU JEGO... refleksje dla Solidarnej Polski Cezary Rozwadowski 

W jednym z poprzednich tekstów obiecałem kontynuować rozważania o tym czego oczekiwałbym od męża opatrznościowego Polski, gdyby zechciał nam się objawić. Niestety muszę z tej obietnicy wycofać się, a nadejście tego, który miałby Polskę zbawić uznaję za przedwczesne.

Nadzieje jakie wiązałem z wyłonieniem się, na zachwaszczonym polu politycznym nowej formacji politycznej Solidarna Polska, okazały się chybione. Śniłem o tym, by ta nowa siła, była tym na co czekamy od wielu już lat, by była w stanie przygarnąć do siebie nas - polskie sieroty terroryzowane od niepamiętnych czasów przez rodzimą i naturalizowaną dzicz polityczną. Marzyłem, że znajdziemy wreszcie swego reprezentanta w Sejmie i w rządzie. Marzyłem że to nowe ugrupowanie będzie wyrazicielem naszych poglądów i aspiracji, że będziemy mogli w jego ramach, toczyć spory o tym co najlepsze dla Polski.

Niestety, Solidarna Polska zabrała nie tylko część członków PiS ale też bezowocną taktykę realizacji doraźnych partyjnych celów politycznych a nie idei naprawy Rzeczypospolitej. O obliczu ideowym Solidarnej Polski trudno mówić, bo jeszcze go nie ujawniła, przez co jest postrzegana jako filia PiS. Zamiast wejść przebojem na scenę polityczną z pomysłami, które spowodują że pozostała „klasa polityczna” zbaranieje, wytrzeszczy gały i zacznie medialny jazgot - Solidarna Polska skrada się nieśmiało kocim krokiem na polityczne „salony III RP”.

Jednak nic takiego nie nastąpiło, Solidarna Polska nie może wyjść z PiSowskich „butów” no i mamy PiS-bis. Nie znalazł się tam człowiek, który spojrzałby dalej niż fotel sejmowy, ponad głowami posłów zapatrzonych w następną kadencję. Ograniczenie działalności Solidarnej Polski do gierek i przepychanek sejmowo-medialnych, oznacza że tej formacji także, jak i pozostałym wcale nie chodzi o Polskę lecz o przyszły udział we władzy, niczego Broń Boże nie zmieniając. Od samej zmiany szyldu paczki rządzącej, tak jak i w „przybytku Erosa” od przestawiania łóżek, „obroty” nie wzrosną.

Bo i po co, ci którzy celują w przyszłą koalicję rządzącą, mają zmieniać tak wygodny dla rządzących system polityczny, pozwalający nie liczyć się zupełnie ze społeczeństwem a nawet jawnie z niego naigrawać się w poczuciu pełnej bezkarności. Solidarna Polska, nie podejmując problematyki upodmiotowienia społeczeństwa, akceptuje panoszący się w III RP system polityczny, mający jedynie demokratyczne ozdóbki ale funkcjonujący jak system zniewolenia.

Tymczasem przedstawiciele Solidarnej Polski w sprawach bieżących, występując po właściwej stronie (czego zaprzeczyć się nie da), piętnują patologiczne zjawiska, a omijając skrzętnie ich przyczyny. Oczywiście, pokazują palcem na aktualny rząd ale przecież to nie jest przyczyna. Przyczyna leży w patologicznych i antydemokratycznych zasadach ustrojowych, pozwalających na takie właśnie uprawianie polityki, jaki serwuje nam dziś PO a przedtem PiS, SLD, AWS itp. hochsztaplerskie kliki.

Lecz posłowie Solidarnej Polski, albo nie odróżniają pijanego od jego nałogu [powinni więc czym prędzej wrócić do PiS i nie mam Polaków], albo widzą ten „szajs po wujku Bronku” lecz nie chcą niczego zmieniać. W tym drugim przypadku, można to rozumieć, jako deklarację korzystania z patologii ustrojowych na dzisiejszy obraz i podobieństwo PO, po ewentualnym dorwaniu się do władzy.

Polacy jak sądzę oćwiczeni przez różne ekipy spod ciemnych i jasnych gwiazd, nie dadzą się nabrać na kolejną miło dla ucha Polaków brzmiącą nazwę. Myślę że gotowi byliby poprzeć ugrupowanie, które zapowie że jego celem jest zwrócenie Ojczyzny Polakom. A póki co, Solidarna Polska tkwi w letargu, licząc że sami wyborcy będą się tłumnie garnęli do atrakcyjnie brzmiącej nazwy. Może i wyjdzie ona z zaklętego dwuprocentowego kręgu poparcia ale poza tym, że paru poów wprowadzi do Sejmu, żadnejwiosny” nie uczyni. Czyli będzie „nad Wisłą bez zmian”. Być może nie tylko o to chodzi, rozdwojenie PiS na PiS i PiS-bis przyniosło oczywiste podwojenie czasu antenowego dla prezentacji opcji PiS.

Nie życzę Solidarnej Polsce niczego złego a raczej odwrotnie, lecz nie wróżę jej sukcesów politycznych jeśli nie podejmie samodzielnych, wyrazistych prezentacji swoich radykalnych poglądów. Los PJN, powinien być dla SP, przestrogą. Myślę że po tąpnięciu PO, przy dotychczasowej „aktywności” SP, wrócą czasy betonu Millera, zjednoczonego z „palikocją” na bazie antyklerykalizmu. Obozu patriotycznego (a raczej mini obozów), jak widać nie stać na jednego lidera silnego charyzmą patriotyzmu, ani na podjęcie rozprszonych autentycznych starań o Polskę, ani też na odwagę indywidualną lub zbiorową.

Cezary Rozwadowski - 11.02.2012


FAŁSZYWE AUTORYTETY
Coraz więcej Polaków widzi, ze ludzie będący u władzy zachowują się tak jakby nienawidzili własnego narodu, reprezentowali jakieś obce interesy lub nawet chcieli cos przed nami ukryć. Weźmy pierwszy lepszy przykład z brzegu np. kwestie tzw. roszczeń żydowskich. Red. Stanisław Michalkiewicz ostrzega w swoim wywiadzie dla NCz:

"Wizyta rządu premiera Tuska w pełnym składzie (55 osób) na początku lutego ubiegłego roku w Izraelu na pewno musiała doprowadzić do jakiś ustaleń, ale nie wiemy do jakich, bo nie ukazał się żaden komunikat w tej sprawie. Wyciągam z tego wniosek, że uradzono coś, o czym opinia publiczna w Polsce nie powinna wiedzieć albo nie ma prawa się dowiedzieć zawczasu. Jedynym przeciekiem był wywiad, jakiego udzielił Władysław Bartoszewski jednej z izraelskich gazet. Powiedział m.in., że wszystkie ugrupowania w Polsce są niezmiennie przyjaźnie usposobione do Izraela. Co przekładając na język ludzki, odczytuję jako uspokajającą deklarację ze strony pana Bartoszewskiego, że bez względu na wynik jesiennych wyborów w 2011 roku i bez względu na to, jaki rząd powstanie, izraelski program rewindykacji nie jest zagrożony"
http://nczas.com/wiadomosci/polska/michalkiewicz-sa-przeslanki-aby-sadzic-tusk-po-cichu-zwraca-tzw-mienie-zydowskie/

Czy można się wiec dziwić hołdom składanym niedawno wspomnianemu prof. Bartoszewskiemu z okazji 90-ej rocznicy jego urodzin w kraju i zagranica (gratulacje wysłał nawet papież Benedykt XVI) oraz nieustannemu, nachalnemu kreowaniu go na autorytet moralny lub nieomal bohatera narodowego? Wysiłki te zakłóciła nieco informacja IPN'u, że Pan Profesor był kontaktem operacyjnym ambasady Izraela w latach 1960-ych.
http://lustracja.net/index.php/pozostali/162-wladyslaw-bartoszewski-kontakt-operacyjny-ambasady-izraela

 Chyba nikt nie jest tak naiwny, aby uwierzyć w to, ze wspomniana współpraca nie miała wpływu na późniejszą błyskotliwą karierę Pana Profesora oraz jego poglądy polityczne i ze obcy wywiad zrezygnował z tak wysoko postawionego współpracownika. Gordon Thomas w swojej książce pt. Gideon's spies. The secret history of the Mossad (New York 2009) pisze o silnych wpływach jakie wywiad Izraela miał tradycyjnie w Polsce wśród działaczy tzw. opozycji demokratycznej pochodzenia żydowskiego. Zdaniem autora, Mossad tkwił w samym sercu Solidarności, szczególnie wśród doradców tego związku zawodowego. Rząd USA wykorzystywał mocna zakorzeniona w Polsce siec agentów izraelskich dla kontaktów z działaczami Solidarności i w próbach przekazania pomocy finansowej dla tej organizacji. Czy można się w takiej sytuacji dziwić, ze te amerykańskie pieniądze nigdy praktycznie nie trafiły do polskich rak a rząd amerykański nigdy nie wyraził zainteresowania  tym co się z nimi stało?
http://piotrbein.wordpress.com/2010/09/13/kto-przejal-pieniadze-przeznaczone-dla-solidarnosci-przez-rzad-usa/
 
Wbrew kreowanemu oficjalnie obrazowi przemian w Polsce, jakie nastąpiły w rezultacie rozmów okrągłego stołu, w rzeczywistości dokonywały się one pod kontrola obcych mocarstw na podstawie uprzednich tajnych uzgodnień. David Dastych wspomina wręcz o swoistej "rywalizacji" pomiędzy rezydentami obcych wywiadów (amerykańskiego, izraelskiego, rosyjskiego, niemieckiego, itd.) w Warszawie w nadzorowaniu "demokratyzacji" Polski oraz  procesu podziału polskiego majątku narodowego.
http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=3263&Itemid=56
 
Czas stanu wojennego został wykorzystany przez gen. Jaruzelskiego do wyeliminowania z gry Polaków, działaczy Solidarności reprezentujących narodowe interesy. Do rozmów okrągłego stołu przystąpili starannie wyselekcjonowani ludzie opozycji demokratycznej, wywodzący się często z żydowskich, komunistycznych rodzin,  współpracownicy służb specjalnych oraz  garstka Polaków, których chyba słusznie określa się czasami jako "użytecznych idiotów." Nieprzypadkowo chyba, najintensywniej niszczono tajne archiwa służb specjalnych w czasie rządów "pierwszego demokratycznego premiera" Tadeusza Mazowieckiego, którego red. Krzysztof Wyszkowski nazwał "premierem Jaruzelskiego."
http://www.wyszkowski.com.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=898:mazowiecki-premier-jaruzelskiego
http://zbigniew-sz-n.salon24.pl/124941,krzysztof-wyszkowski-o-ostatnim-premierze-prl
http://wzzw.wordpress.com/2010/11/08/aleksander-hall-bezpieka-zomo-i-bialy-orzel/
 
Kiedy patrzymy, często oniemiali, na postępowanie naszych władz lub kontrowersyjne wypowiedzi różnych "autorytetów moralnych," których uparcie się lansuje, musimy sobie uświadomić fakt, ze Polska jest zbyt ważnym krajem w Europie, aby pozwolono nam samym się rządzić samodzielnie. Oczywiście, można obecna sytuacje próbować objaśnić słowami Korwina Mikke: "Wybraliście sobie Żydów wiec teraz macie"
http://www.youtube.com/watch?v=-RomqDx3_w4
Jednakże nie zapominajmy, ze obecny układ władzy został nam narzucony ponad dwadzieścia lat temu a obrady okrągłego stołu były rodzajem teatru dla ludu polskiego. Na szczęście, polskie społeczeństwo zaczyna to powoli rozumieć i właściwie oceniać nachalnie promowanych "bohaterów narodowych" i "autorytety morale." Mógł się o tym boleśnie przekonać Lech Wałęsa. Wówczas, tym narzuconym nam przez obce siły "narodowym herosom" nie pomoże już nawet nagroda Nobla, ani błogosławieństwo papieża, ani pochwala amerykańskiej sekretarz stanu, ani nawet zakładanie jarmułki na głowę przed Ścianą Płaczu w Izraelu.
 
Stan Rutecky (San Francisco)
rutecky@mail.com

P.S.
W uzupełnieniu powyższego tekstu zachęcamy do obejrzenia kilku filmów o Władysławie Bartoszewskim
http://www.youtube.com/watch?v=w91VGIYqmbI
http://www.youtube.com/watch?v=zMCZIm6KQqU&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=F8MYpE6QTAU&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=REmPhHD7_Qw&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=9jz_KpvBmOU&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=h_zCjqwpfhQ&feature=related

Polecam sprawy poruszane w działach:

SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska

aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~xfagbiljdn
24-08-2012 / 14:42
~Maricela
19-08-2012 / 20:48
Definicja odpowiednika poeskilgo wyrazu obcego"empatia" przyjęta przez psychologf3w i filozoff3w w kraju brzmi:"Akt wewnętrzny polegający na doświadczeniu,uchwyceniu cudzej świadomości".Do świadomości wchodzą procesy myślenia,wolicyjne,pamięci,emocje i uczucia.Doświadczenie uchwycenia cudzej świadomości nie jest aktem wspf3łczucia ani miłosierdzia.Tym samym ubek lub esesman nie dysponujący zdolnością empatii, to kiepski ubek i kiepski esesman.Przy tym problemie,tylko informuję [odwołując sie do literatury tematu a kompletnie pomijam wiki i słonik PWN-u],a nie narzucam swojego poglądu.Referuję istniejący stan rozumienia sensu tego terminu w naukach o człowieku.Wstrzymuję sie od ujawnienia swego stanowiska.Z dziećmi to inna para kaloszy,ich świadomość jest w rozwoju ,trudno mf3wić o empatii lub jej braku.Do 7-8 roku zycia dziecko myślowo nie może objąć sytuacji wewnętrznej drugiego,nawet nie może sobie wyobrazić jak drugi widzi ten sam obiekt ,ktf3ry ono ogląda.Liczne badania grupy piagetowskiej dają wyniki jednoznaczne: dzieci nie wiedzą ,że patrzące drgie dziecko na prostopadłoscian widzi inne ściany niż ono znajdujące się w innej pozycji.Jeszcze znaczniej gorzej jest z rozumieniem przez małe dzieci tego faktu że drgie dziecko ma świat wewnętrzny.Niektf3rzy psychologowie rozwojowi wręcz twierdzą ,że do 3-4 roku zycia człowiek nie dostrzega granicy,między jego wnętrzem ,a światem zewnętrznym czyli naturalny autyzm.Dlatego już odstapiono od stosowania terminu "sadyzm' wobec zachowań dzieci zadającymi bf3l [lub smierć] zwierzętom.U dziewczyn jest trochę lepiej.Bywają chłopcy 4 letni ,ktf3rzy mf3wią "Tomek[czyli on sam] chce czekoladki"."Ja " u niektf3rych dzieci pojawia się bardzo pf3źno[u dziewczynek przeciwnie,już w drugim roku życia-ciekawe dlaczego].
~marek777
25-03-2012 / 04:54
W Koszalinie funkcjonuje taki osobnik. To SSR Jarosław Cezary Stebelski - Prezes Sądu Rejonowego, który z 10km potrafi zidentyfikować nawet czy "ktoś" brał udział w przewodzie sądowym po alkoholu. Nałogowy alkoholik posiadający CERTYFIKAT, że jest alkoholikiem np. ALK.16/96 SR Koszalin - Jerzy Bylicki zam. Kwiatowa 44 - sprawca ponad 30letniej Przemocy w Rodzinie któremu udaremniono dwukrotnie zabójstwo żony i dzieci. Ponieważ ma rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie - Prezes stwierdził powyższe na piśmie - BYLICKI jest czysty **SUPER CURIOZUM * Rodzina - Bożena i Małgorzata BARTULEWICZ (matka i córka) zasłynęły z okradania OFIARY PRZEMOCY na kwotę 10 tys. i samochodu m-ki toyota (wspólnicy : PPO Jerzy Ożóg (Szef PO), PPR Barbara Romaniuk vel Bator, Lilianna Czuchryta - zasłynęła w super tajnej operacji bandytów w policyjnych mundurach - kr. "Janosik" * Głos koszaliński opisywał szeroko - wyczyn prokuratorów i sędziów z Koszalina - "Latami do prawdy", "To nie jest jego głos", „Sąd prokuratura błądziła", "Zszargali mu życie" a 60-letni Marian LECH - koszaliński taksówkarz przesiedział NIEWINY w pierdlu 2 lata, bo bandyci w policyjnych mundurach wrobili go w podłożenie bomby. To z policji zadzwoniono do kurii Biskupiej). Kolesie Bartulewiczowej z prokuratury i sądu w Koszalinie SSR J. Sroczyński, T. Krzemianowski, PPR A. Skupień, Z. Ostrowska, T. Bodo. G. Klimowicz) "obrócili" procesowym awanturnictwem GRY w DURNIA z OFIARĄ sprawę tak, że to OFIARA Przemocy okradła Bożenę i Małgorzatę Bartulewicz. * Curiozalnym* jest TO, że Małgorzata Bartulewicz to synowa Ofiary Przemocy. Ofiara Przemocy & prokuratorsko-sędziowskiej hołoty pracowała w banku jako kasjerka. Gatunek bydła rodzaju ludzkiego (prokuratorzy i sędziowie) tak przeredagował sprawę, że kasjerkę zwolniono z pracy. Uczyniono bezrobotną. * MEGA Hit * Kobieta była jedynym żywicielem Rodziny, Matką samotnie wychowująca dzieci. Rodzinę postawiono w stan zagłady biologicznej. Dalszy ciąg KRYMINALNEJ działalności Małgorzaty Bartulewicz - awanturnika wyszkolonego na sądowych procesowych szwindlach (spełniała funkcję protokolanta sądowego) nastąpił po zmianie miejsca zamieszkania do Chełmna. TAM wykorzystując swoje kryminalne doświadczenie i praktykę z Sądu Rejonowego w Koszalinie okradła na kwotę : 60 tys PLN pewną Rodzinę ze Świecia podrabiając podpisy i fałszując dokumenty. Następnie wykorzystując swoje koneksje & solidarność zawodową sitwy. Z pomocą "mamusi" i jej koneksji (mamusia -pracuje do dnia dzisiejszego w Sądzie Rejonowym w Koszalinie) z pomocą kolesiów po fachu (sędziowie) i przy pomocy adwokaciny którego *CURIOZUM* żona była Prezesem Sądu Rejonowego. Okradła procesowo bez skrupułów Rodzinę. Sprawę "przekrętu" szczegółowo opisał Kurier Pomorski. Takie zwyczaje i Takie kurwiszcza funkcjonują w resorcie sprawiedliwości. Liczą na to , że będą BEZKARNE. Będą na ślizgawce ciągłości robić z ludzi wariatów. Czas ujawniać. Obnażać tą Hołotę. Togowcom się "COŚ" pop ...ło w łbach. UBZDURALI sobie, że są tak doskonali i NIETYKALNI jak Ubermensche * Got mit uns * To już było przerabiane przez braci Polaków. Stajnię augiasza czas wyparzyć wrzątkiem. Obornik na widły i w pole. W burdelu łóżęk się NIE przestawia. Wbrew pozorom w burdelu jest porządek. Filozof - Gowin * wał z ministerstwa sprawiedliwości zajął się tymczasem perfumowaniem gówna. Bracia Polacy żarty się skończyły. ZBRODNIARZ Ewa Kopacz rozbabrała sprawę leków i AWANSOWANA zabrała DUPĘ w troki, emerytury rozbabrane, ACTA ?!! - za MORDYZM . PRZECIEŻ to jest BIOLOGICZNA ZAGŁADA Narodu Polskiego * PRAWDA* HONOR * WOLNOŚĆ * K O M I T E T O B Y W A T E L S K I ds. Praworządności i Walki z Korupcją w Koszalinie. patrz – http\\ : www.aferyprawa.pl W Y K A Z N A Z I S T O W S K I CH Z B R O D N I A R Z Y z IMMUNITETAMI prokuratorów i sędziów. Jarosław Sroczyński, Sylwia Wróbel, Katarzyna Krystowczyk, Marian Wawrzynkowski, Iwona Jankowska, Tomasz Bodo, Marek Paluch, Robert Mąka, Małgorzata Wiśniewska, Barbara Lubner, Jacek Bytner, Małgorzata Jarecka, Beata Wysocka, Jacek Matejko, Adriana Tynebor Mąka, Jarosław Cezary Stebelski, Izabella Sobolewska, Agnieszka Karbowska Suszek, Zuzanna Ostrowska, Aneta Skupień, Grzegorz Klimowicz, Barbara Romaniuk vel Bator, Krzysztof Smoliński, Iwona Kucharczyk, Bożena Kondek, Tomasz Krzemianowski, Piotr Wedman, Grzegorz Polewiak, Janusz Skibicki, Maria Jankowska, Ewa Kosiec, Andrzej Jaracz, Zbigniew Ambroziak , Radosław Chamionek Liliana Czuchryta - sporządził : asesor Prokuratury Rejonowej Dawid Kasprzyk. Solidarnością zawodową sitwy lokalną mafię wspierają kolesie prokuratorsko - sędziowskiego NAZISTOWSKIEGO awanturnictwa i bandytyzmu : Andrzej JARACZ, Sławomir Przykucki, Danuta Sokołowska, Aleksander Nowiński, Jerzy OŻÓG, Janusz RYCHLIŃSKI, Renata Rzepecka – Gawrysiak, Małgorzata Plesiewicz, Agnieszka Trośniak, Agnieszka Bajor, Piotr Walenciak, Karolina Szymczewska, Bogna Maria Mazur, Marek Mazur, Marcin Mazur, Małgorzata Ratajska - NOWAK vel Przykucka, Czesław Podgórny, Jacek Antoniewicz, Marta Knotz, Tadeusz Szkudlarek, Dariusz Jarząbek, Zbigniew Rdesiński, Urszula Fijałkowska, Wiesława Stawczyk, Agnieszka Sołtyka, Wacław JON, Marek Ciszewski, Hanna Życka, Małgorzata Szałankiewicz Warzyńska, Przemysław Kopaczewski, Sylwia Estkowska – Machuła, Małgorzata Stachowiak, Monika Zabel – Szafer, Piotr Cichoń, Wanda Wieczorek, Beta Słomczyńska – Kuźba, Maria Ferster, Leszek Miazek, Maria Łysień, Alicja Tyka, Agnieszka Plaga, Maciej Cuber, Anna Sus, Agniszka Oleksy, Łucja Laufer, Katarzyna KRET, Ewa DIKOLENKO, Marcin Wawrzynkowski, M. Paczkowska- Łabędź i I N N I. WYKAZ NAZISTÓW DEGENERATÓW z M S - Okręgu koszalińskiego z I M M U N I T E T A M I zarejestrowano The Registrar European Council of Europe - Strasbourg