Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 września 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Czarna listapolicjantów, sędziów i prokuratorów. 

        Nie ukrywamy satysfakcji z tego, że wielu osobom pomogliśmy publikując w internecie czarną listę dłużników. Dziękujemy za liczne wyrazy wdzięczności i gratulacje. Należą się one przede wszystkim Tomaszowi Jachnickiemu -  pomysłodawcy tej inicjatywy. Podziwiamy go za odwagę i bezkompromisowość. 
        Popularność czarnej listy przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Nie byłoby jej bez zapotrzebowania społecznego na tego rodzaju przedsięwzięcie. To ono zadecydowało o naszym wspólnym sukcesie. Odbieramy liczne sygnały, że jest zapotrzebowanie na kolejne czarne listy.
        Nowa inicjatywa Tomasza Jachnickiego, tj. utworzenie Stowarzyszenia Ofiar Wymiaru Sprawiedliwości,  zainspirowała nas do opublikowania kolejnej czarnej listy, tym razem policjantów, sędziów i prokuratorów.
        Publikujemy tutaj nazwiska osób, które w odczuciu społecznym kompromitują polski wymiar sprawiedliwości. Lista obejmuje osoby, których działalność bardziej sprzyja przestępcom i naciągaczom, niż samym pokrzywdzonym.
        Lista będzie systematycznie poszerzana w miarę napływających od Państwa informacji. Proszę kierować je mailem pod adres: czarnalistapl@yahoo.com
        Mamy nadzieję, że lista będzie rosła w tempie odwrotnie proporcjonalnym do zmniejszającej się liczby dłużników na czarnej liście.
1. Bożena Myśkowiec - sędzia Sądu Rejonowego w Pruszkowie.
        Pani ta skutecznie torpeduje wszelkie poczynania komornika i wierzyciela w sprawie egzekucyjnej. Dzięki temu zapadły wyrok pozostaje już tylko na papierze. O to właśnie chodziło dłużnikowi.
2. Janusz Szkop - sędzia Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim.
    Halina Chałupska - sędzia Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
        Czy jest możliwe, by strona pozwana dowiedziała się o zapadłym przeciwko niej wyroku dopiero od komornika? Odpowiedź na to jest twierdząca, bowiem sędziowie ci potrafią sprytnie stosować w zależności od sytuacji, przepisy o uznaniu pism sądowych za doręczone. A gdzie zasada, którą znają nawet studenci prawa, że każdy ma prawo do obrony?
3. Dariusz Wierzbicki - policjant Komendy Rejonowej w Warszawie.
        Mylą się ci, którzy twierdzą, że bili tylko milicjanci i tą ponurą przeszłość mamy już za sobą.. Okazuje się, że niektórzy stróże prawa mają ciężką rękę. W niektórych komendach niestety nadal biją. Najłatwiej wyładować się na tych najsłabszych, czyli pijaczkach, drobnych złodziejaszkach czy krnąbrnych małolatach. Tu można posmakować uroku władzy. W razie frustracji z powodu niskich zarobków w policji proponujemy wyładować się na panach o bardziej konkretnej posturze...
4. Elżbieta Kocielnik - sędzia Sądu Rejonowego w Płocku.
        Zdarzają się sędziowie, którzy do perfekcji opanowali sztukę przeciągania procesów. I tak np. uzasadnienie wyroku zajmuje im aż kilkanaście miesięcy... Z tej metody często korzystają naciągacze i przestępcy.
5. Ewa Wronka - sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.
        Pani ta znalazła sposób na adwokata, który stanął po stronie słabszych i bronił pracowników, którzy nie dostali pensji od nieuczciwego pracodawcy. Nasłała na niego kontrolę władz jednej z korporacji prawniczych. Jak widać gorliwość w obronie pokrzywdzonych nie jest w sądach mile widziana.
6. Danuta Malec - sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie.
        Sądy zasypywane są coraz większą ilością wnoszonych pozwów. Niektórzy sędziowie znaleźli sposób, żeby się nie przemęczać. Żądają od wierzycieli pod rygorem zwrotu pozwu, by załączali aktualne zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej dłużników,  jednocześnie zakreślają terminy nie do spełnienia. Potem wierzyciel dostaje postanowienie o zwrocie pozwu z powodu braków formalnych.
7. Andrzej Tynel, Andrzej Wartfołomiejew i Ewa Ratyńska-Stala – arbitrzy Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie.
        Funkcjonowanie niektórych sądów polubownych pozostawia też wiele do życzenia. Sądy polubowne  uprawnione są do orzekania na ściśle określonych przez prawo warunkach. W/w zapomnieli o tym i uzurpują sobie kompetencje, które im nie przysługują.
Jeśli chcecie mieć większą władzę proponujemy przejść do sądownictwa państwowego.

Czarna lista polityków?

Z TOMASZEM JACHNICKIM z kancelarii prawniczej Jachnicki & Partners, rozmawiali Violetta Baran i Piotr Ożadowicz.

Po czarnej liście dłużników czarna lista pracowników wymiaru sprawiedliwości... – I tak, i nie. Czarna lista dłużników, rzeczywiście, była naszym pomysłem. Jednak ze względu na obowiązujące w Polsce prawo o ochronie danych osobowych, moim zdaniem bezsensowne, bo przy okazji chroniące złodziei, musieliśmy ją zdjąć z Internetu.

Ale pojawiła się na serwerze amerykańskim, tak jak teraz czarna lista pracowników wymiaru sprawiedliwości. To też Pana pomysł?

– Dwa miesiące temu zarejestrowaliśmy Stowarzyszenie Ofiar Wymiaru Sprawiedliwości. Cele tego stowarzyszenia są jasne: udzielanie pomocy prawnej i faktycznej osobom pokrzywdzonym przez pracowników wymiaru sprawiedliwości oraz wymiana informacji o przypadkach nieprawidłowości, nieuczciwości w środowisku sędziowskim...

Czyli to jest Pana lista?

– Nie. Tworzy ją podmiot amerykański.

Ale powiedział Pan wcześniej, że wszystkie informacje zawarte na tej liście są weryfikowane.

– Mój udział w tej sprawie jest taki, że, po pierwsze, powołałem stowarzyszenie. Po drugie, od trzech lat prowadzę kancelarię prawniczą, przez którą przewija się wiele spraw osób pokrzywdzonych, w różny sposób, przez wymiar sprawiedliwości. Kilka z nich skierowałem do podmiotu, który tę listę publikuje...,/p>

A jednak na liście pojawiły się osoby, których albo nie ma – dotyczy to jednego z prokuratorów, albo nie pracują we wskazanym miejscu – wymieniony na liście policjant...

– Nie wiem, jak to się stało, bo ja tej listy nie tworzyłem, ale z ciekawości zbadam tę sprawę – może być tak, że on już nie pracuje. Może przeszedł na emeryturę, może został przeniesiony do innego garnizonu...

Nie boi się Pan, że niesprawdzone informacje mogą przynieść więcej szkody niż pożytku?

– Jeśli o sędziach i tym, czy postępują zgodnie z etyką zawodową i prawem, decydują sami sędziowie, to tego typu listy muszą powstawać. Jest na to zapotrzebowanie społeczne, ludzie czują, że dzieje się coś złego i chcą się dzielić swoimi złymi doświadczeniami z innymi.

I sądzi Pan, że w ten sposób można wyeliminować nieuczciwych?

– Lista niczego nie załatwi, ale z całą pewnością zwróci uwagę na ten problem. Konieczne są zmiany ustawowe, nowa ustawa o ustroju sądów powszechnych...

Ustawa, która, jak twierdzą sędziowie, może podważyć ich niezawisłość, upolitycznić zawód...

– Tak też się może stać. Na ten temat są różne opinie, choć rzeczywiście nie można i takiego wariantu wykluczyć. Ale, nawet jeśli założymy, że samorząd sam będzie dokonywał weryfikacji sędziów, to i tak minister musi mieć jeszcze dodatkowy wpływ, narzędzia prawne, umożliwiające mu podejmowanie decyzji w najbardziej kontrowersyjnych sprawach. No, bo proszę państwa. Jeśli mam podejmować decyzję o tym, czy mój kolega jest winny, czy też nie, to zawsze będzie istniała możliwość podejrzeń o kumoterstwo. Kruk krukowi oka nie wykole... Ktoś musi nagłaśniać przypadki naruszania prawa przez sędziów i innych pracowników wymiaru sprawiedliwości, którzy dzisiaj czują się i zachowują jak przysłowiowe święte krowy. Wydaje się im, że są nietykalni. Wszyscy w naszym kraju są wybierani, od prezydenta do radnych, a oni, praktycznie, jak dostaną nominację w pałacu prezydenckim, to mogą spać spokojnie aż do końca życia...

No, niezupełnie. Jednak w ubiegłym roku 17 sędziów zostało wykluczonych z zawodu...

– Ale to są skrajne przypadki. Siedemnaście na 110 osób, to samo o sobie świadczy. A ile przypadków w ogóle nie zostało zgłoszonych?

Nie boi się Pan, że nagłaśnianie nieprawidłowości w wymiarze sprawiedliwości podważy tę resztkę zaufania, jakim dziś obdarza się policję, prokuraturę, sędziów? Czy nie lepiej by było, gdyby tego typu sprawy rozwiązywało się po cichu...

– Społeczeństwo już się przyzwyczaiło, że wszyscy kradną, biorą łapówki – także pracownicy wymiaru sprawiedliwości. Wystarczy wziąć pierwszą lepszą gazetę, by się dowiedzieć o tym, że sędzia X, albo prokurator Y jest skorumpowany, współpracuje z bandytami. Więc powoli przestaje się reagować na tego typu zachowania. A to błąd. Stowarzyszenie i ta lista ma na nowo ukazać problem, nagłośnić te przypadki. Sądzę, że konieczne są zmiany prawne. To powinno stać się tematem dla polityków, teraz przed wyborami. Powinni się zastanowić, co trzeba zmienić, żeby takich sytuacji unikać. Ta lista wywołała temat, tak jak było z listą dłużników – dlaczego prawo ma chronić złodziei, naciągaczy, czy też ich ofiary...

Lista dłużników została oprotestowana przez głównego inspektora ochrony danych osobowych jako niezgodna z ustawą...

– Już mówiłem. To jest bzdurne prawo. Niestety... A u nas za długi nie idzie się do więzienia. Jedynie w skrajnych przypadkach, gdy ogromne straty ponosi skarb państwa, może zapaść taki wyrok. Ale skarb państwa zawsze sobie poradzi. To jest studnia bez dna. Gorzej jest z osobami prywatnymi, z małymi firmami, które niejednokrotnie na skutek nieuczciwych kontrahentów są zmuszone do upadłości. Tracą pracę ludzie, a na to nas nie stać. Nie stać jako państwa. Dlatego zdecydowaliśmy się na publikację listy dłużników...

I pomaga w odzyskiwaniu należności?

– Na początku na tej liście było około pięciuset nazwisk, teraz jest około 400, a poza tym ciągle nowe pozycje się na niej pojawiają. Jak obliczyliśmy w około połowie przypadków doszło do spłaty należności. Czyli ta lista to jest jednak bat na nieuczciwych! Nikt nie chce tam figurować, wolą spłacić długi i zniknąć...

Będą kolejne listy, sfer, w których źle się dzieje jest przecież o wiele więcej...

– Nie wiem, choć przyznam się, że dostajemy wiele propozycji od osób, które dowiedziały się o naszej działalności. Są tacy, którzy proponują stworzenie listy nieuczciwych, skorumpowanych polityków i urzędników...

I powstanie taka lista?

To dość trudne zadanie, ale kto wie...

Artykuł w opracowaniu. Uwagi i wniosku proszę przesyłać na adres: afery@prx.pl
strona główna: www.afery.prx.pl

 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Anjilo
04-03-2017 / 09:01
Quickbooks24 Support Number @ www.quickbooks24support.com/ Quickbooks Support Number @ www.quickbookssupportphone-number.com/ Quicken Support Number @ www.quicken.support-phonenumber.com/ Sage Support Number @ www.sage.support-phonenumber.com/
~boguslaw
30-06-2015 / 06:53
Spolka ZOO : Prosze wstac Wysoki Sad idzie w Boleslawcu, SSR Maria Mariowska , SSR Paweł Wyrzykowski , SSR Daniel Strzelecki . Biegly nie musi ogladac domow porownywalnych ? Nr.1 Film nr. 1/4 Daniel Strzelecki youtu.be/-cHNbpt5Z28 Biegly nie musi ogladac domow porownywalnych ? Nr.2 Film nr.2/4 youtu.be/ZMjMKKyLkok Biegly nie musi ogladac domow porownywalnych ? Nr.3 Film nr.3 /4 youtu.be/k0smoh0NMRg Biegly nie musi ogladac domow porownywalnych ? Nr.4 Film nr.4/4 youtu.be/2gexYTNE0sM www.bolec.info/index.php?op=informacje&news=13742 24 lutego 2014 roku sędzia Daniel Strzelecki (Sąd Rejonowy w Bolesławcu) oddalił skargę Bogusława Biedrzyńskiego na postanowienie prokuratora rejonowego w Bolesławcu umarzające postępowanie w sprawie biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego. Żadne przepisy nie nakładają na biegłego obowiązku osobistego dokonania oględzin wszystkich nieruchomości, które wykorzystał do porównania i ustalenia wartości budynku – argumentował sąd i utrzymał w mocy decyzję bolesławieckiej prokuratury, która umorzyła postępowanie w sprawie złożenia przez biegłego fałszywej opinii. www.nj24.pl/article/biegly-nie-musi-nic-ogladac 3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-bieglemu-oka-nie-w progressforpoland.com/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-biegle www.prezydent.pl/aktualnosci/nominacje/art,819,prezydent-powolal-20-
~tadek
12-01-2011 / 10:36
chetnie dopisze p.sedzie malgorzate tatare wajs tez jest mistrzynia w przeciaganiu procesu oraz dokonywaniu dziwnych zmian w protokolach zeznan a wyroki jak sama przyznala opiera na przypuszczeniach
~tadek
12-01-2011 / 10:34
chetnie dopisze p.sedzie malgorzate tatare wajs tez jest mistrzynia w przeciaganiu procesu oraz dokonywaniu dziwnych zmian w protokolach zeznan a wyroki jak sama przyznala opiera na przypuszczeniach