Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński dlaczego Polską rządzą żydzi forum dyskusyjne dla inteligentnych Prusiński - WOBEC SILNYCH SZTORMÓW NIE MAM PARASOLKI

Motto: „Jak widzę co się dzieje w państwie duńskim, to coraz bardziej lubię generała Jaruzelskiego.
Żeby się jeszcze nie okazało, że w każdej wsi będzie stawiany jego pomnik ku czci stanu wojennego”.
Autor – Janusz Piechociński.

No tak, Belzebub czuwa, choć granice znikły jak poranna mgła, „Bohaterów” u nas nienarodowych jest w bród; można byłoby ich sprzedawać i przerzucać na stronę wschodnią do Azji, niechby tam, tylko tam (uczniowie skapciałej podeszwy), mruczeli po kątach jak dzikie koty.

Dziś zastanawiając się nad sensem, to lepiej wziąć kamienie i rzucać nimi w niebo. No tak się to porobiło na tej Polanie Wolności, że zidiocenie jest plonem wciąż przyzwoitym a nawet i rekordowym. Odeszliśmy od nauk, jakbyśmy byli pewni, że mądrości osiągnęliśmy w pełni. Zatem stawiajmy pomniki „bohaterom”, którzy zawsze byli i są przeciwko Narodowi. – A może nie ma narodu a jakieś szwendanie się na namalowanym obrazku po biały salceson ? – Chcesz żyć, jedz salceson, bo jest z łba świńskiego, a podobno u świni łeb to najczyściejsze mięso. No i tak biorą ten łeb na części pierwsze, skruszają, tną buzie, nos, uszy, tylko zęby wyrzucają, to znaczy całą szczękę, żeby czasem szczerbaty człowiek nie zapożyczył sobie i w częściach wymiennych nie miał u siebie, mówiąc: Zobacz jakie mam piękne zęby !

Ale, co z tym szeregowym ? A no już sołtysowie Podziemia umówili się jak mówi ten od PSL, Piechociński: „że w każdej wsi będzie stawiany jego pomnik ku czci stanu wojennego”. Koniec cytatu. I dobrze. Tylko nie z kamienia, nie z betonu, nie z marmuru, nie z żelaza, nie z brązu a z platyny ! Do tego można w tym zalewie powrzucać brylanty i inne kamienie szlachetne. – Ciekawy tylko jestem, czy ksiądz miejscowy pójdzie taki pomnik poświęcić. Za pieniądze chyba pójdzie, przecież to tylko „Jaruzelski” nie tam jakiś Fidel Castro. Ten potrafił za mordę wziąć naród kubański i proszę dotrwał 50 lat przy władzy. Tamten to w ogóle przesadził, i od tego się rozchorował. „Władza” to bakterie, wirus, jakaś ciemnota w oczach w biały dzień. Aha. Piechocińskiemu Januszowi także zarezerwować pomnik, a bezpańskie i pańskie psy będą miały gdzie mocz oddać. Bo prawda jest taka, iż wszystkie pomniki są przez psy obsikane...

Na cześć tej mądrości skupiam się uważnie i filozoficzny napiszę wiersz o takich właśnie współczesnych rycerzach dogmatu. Że też ta Ziemia Matka musi dźwigać ich stopy z całym ciężarem ekwipunku, bo tu już nie chodzi o tę bryłę człowieka, jego ciężaru ciała, ale i o jego ubranie – a nawet i długopis w kieszonce marynarki, chusteczkę do nosa i okulary, nie mówiąc o drobnych monetach z herbem i symbolami Polski. Dwudziesty wiek był niemoralny, ale ten obecny to same świry z potem i dźwiękiem fałszu.

MODA NA POMNIKI

Mędrcowi Januszowi P.

Zakoduj sobie człowieku
możesz to i ukryć w trawie,
że bezsens historyczny
nie jest takim bezsensem.
Musisz tylko atramentem
zalać to paskudztwo
dla potomnych i wonnych.
I tak nikt nie zauważy
pomyłki w tę czy inną
stronę choćby i do góry
nogami a także od spodu.
Bo tylko głupota ma
siłę i pamięć...

Zygmunt Jan Prusiński

20.12.2007 – Ustka

* * *

Ale wracam do mojego ulubionego Mistrza Macieja Rybińskiego. No tak go sobie wybrałem jako uczeń publicystyki, że nie odejdę od tej mojej tezy. Lubię motta, bo to taki wstęp – jak pukanie do drzwi.

Motto: „Nawiasem mówiąc, to już mój językowy zająb” – Maciej Rybiński.

W artykule „Zdrowie pralni” J. Rybiński pisze: „Jeszcze za czasów nieodżałowanej pamięci ministra Łapińskiego (z SLD, przy. Z.J.P.) zaproponowałem w kabarecie Pod Egidą u Janka Pietrzaka, aby wobec złych doświadczeń z ministrami zdrowia – lekarzami, powołać wreszcie na to stanowisko chorego. Publiczność się śmiała...” Nie, to nie jest głupie, bo jak będzie zdrowy minister zdrowia i jak będą zdrowi lekarze, to nic z tej przepierki w owej pralni nie będzie. Chory minister i chory lekarz, to dla pacjentów jedyna nadzieja, że każdy z tych pacjentów wróci do zdrowia należycie poukładany od wewnątrz. To jest naprawdę skuteczny pomysł samego Rybińskiego, dlatego klaszczę i wzmacniam swoim piórem publicystycznym:

TYLKO CHORYCH DO SEJMU !

TYLKO CHORYCH DO RZĄDU !

TYLKO CHORYCH LEKARZY

DO PLACÓWEK SZPITALNYCH !

Myślę, że za tym przykładem inne kraje z Unii Europejskiej wezmą przykład, nazywając to: Polskim Przykładem Mądrości. Albo jeszcze inaczej, to już ja podpowiadam. Jeśli ma być chory minister zdrowia i chory cały personel szpitalny, to przyjmować tylko zdrowych pacjentów. Tak, to jest sens, bo wtedy mniej lekarstw pójdzie a i wszelkie przyrządy na sali obrad, przepraszam, na sali operacyjnej odpoczną sobie – przecież i maszynom należy się urlop...

Ale mój Mistrz w artykule „Skok na bungee” wraca jakoby z dalekiej podróży i, przypomina: „Służba zdrowia jest w pierwszym rzędzie dla chorych, o czym wszyscy już, zdaje się, zapomnieli”. Fakt ta zgrabniutka Unia pamięta o lekarzach i pielęgniarkach, ile mają pracować tygodniowo a na dodatek nakazujący wręcz prezent odpoczynku po pracy, to M. Rybiński zapytuje: „A pacjenci? Oczekiwałbym od Unii równej troski o pacjentów, zwłaszcza że to oni są chorzy. Przydałaby się jakaś dyrektywa unijna rozstrzygająca, że pacjent nie może spędzać więcej niż 48 godzin w tygodniu w poczekalniach. W oczekiwaniu na wizytę u specjalisty, badanie, zabieg. Byłoby świetne, gdyby pacjentom nakazano po 8 godzinach w kolejce obowiązkowy powrót do domu i co najmniej 16 godzin odpoczynku. Od razu Polacy staliby się zdrowsi”.

Pofetować takie zdrowe pomysły trzeba, ale ta UE nie jest przyjacielem czy sprzymierzeńcem dla słabych ludzi. W to wątpię. Ja mam osobiste zdanie o tejże administracji – która jest tak potrzebna współczesnemu człowiekowi jak piąte koło u wozu. Nie dość że nad głową najzwyklejszego człowieka jest administracja lokalna i wewnętrzna w danym państwie, to jeszcze ta górnolotna urzędniczość armii urzędników w Unii. Dla mnie to wygląda to jakby oni wszyscy do kupy, byli takimi „aniołkami” nadmuchani, napowietrzeni niczym balony. I płyną sobie oni z chmurkami, i płyną, i machają rączkami – tylko nie wiadomo, czy to na powitanie czy na pożegnanie...

Mistrz Rybiński dalej pisze: „Pewnym pocieszeniem może być informacja, że najłatwiej przenieść się na tamten świat właśnie w szpitalu. I to nie tylko u nas. Przeczytałem akurat statystykę szpitalną z roku 2006, z której wynika, że na skutek błędów, zaniedbań i złych warunków higienicznych zmarło w szpitalach w Wielkiej Brytanii 91 030 osób, natomiast 910 303 pacjentów poniosło nieodwracalne szkody na zdrowiu. Jedyne wyjście – UE powinna wydać dyrektywę zakazującą obywatelom chorowania”.

No panie Macieju Rybiński, ja bym sobie marzył o zajęciu się każdemu swoim państwem i problemami takowymi także, bez pchania obcych oczu do sąsiadów. Czy wyobraża pan sobie, zaglądać komuś do okien? Raz mi się takie coś wydarzyło w powiecie Otwockim – (to moje miasto dzieciństwa i młodości;

27 lat tam mieszkałem). Gdzieś grałem na jakiejś wsi, bo polską wieś zawsze kocham; tylko tam pachnie „polskością”, obyczajami i tradycją – a jestem konserwatystą – tak że sobie gdzieś tam grałem na chałturce, i w przerwie wybiegłem za potrzebą. Gdzieś wlazłem koło chaty w sado-ogródek... Nagle widzę za oknem nagą kobietę biegającą po chacie. O, to mi się spodobało. To jest właściwie wolność człowieka a nie jakieś papierowe względy wiary, że ta wolność istnieje. Jeśli wolność to i demokracja. Ale jak nie ma demokracji to jaka może być wolność ? Kulawa, tak. Chora, na pewno. Bo demokracja rodzi wolność i odwrotnie. Ale zdrowa wciąż od poranku aż do zachodu słońca.

Przywarłem do szyby, to chyba normalne – byłem wówczas młodzieniaszkiem. Zaryzykowałem na to piękno popatrzeć, była warta nieznana mi wcale kobieta nawet ryzykując tym, że ktoś by mnie zdzielił tak po chłopsku, choćby zazdrosny mąż lub narzeczony.

* * *

BEZ BUJANIA W OBŁOKACH

Wracam do tych pomników w każdej wsi, więc radziłbym nie dyskryminując innych towarzyszów sekretarzy, podsekretarzy z PZPR itd. w hierarchii zbrodniarzy z żydokomuny PRL, poeta narodowy dziękuje wam, bo Polskę, moją Ojczyznę żeście rozkradli do mokrej grzybicy między nimi, iż muszę pisać wciąż takie a nie inne wiersze. Wiersze dramatu narodowego. Wiersze tragizmu narodowego. Bo wiem że Polski nie ma; została jedynie na papierze. O, taki kleks jako plama... _______________20.12.2007 r.

A SZUM OD STRONY WIATRU ZMAGA SIĘ...

Niewidzialni – i mniej widzialni,
róże opasłe zapachem opuściły miejsca
w takt cichej melodii zapomnianego pasterza.

Wybrzydzamy dzień powstały z nocy kształtu,
nie pamiętamy snów złożonych na płotach
w embrionie zamkniętego koła i w ekslibrisie
zarysowanym na ścianie nieba.

Tak, mamy wolności pod dostatkiem,
tylko kamery za nami chodzą w mieście
utuczone zdarzeniami o smutnym narodzie,
który zapomniał zerwać kwiaty do wazonu.

Jeśli wierzysz w Boga to cud nadejdzie
po linii pochyłej horyzontu – unikaj kałuży,
po co moczyć strategiczną wolność po piasku ?

Zygmunt Jan Prusiński

14.12.2007 – Ustka

IDŹCIE TAM GDZIE NIC NIE MA

Szablon według dźwięku mowy
nic nie zmienia, nawet nie wiem
gdzie ta polana jest wycięta –
może w kurzym jajku, może też
niedaleko nas, w samej myśli
każdego apostoła z brodą.

Idziemy na wskroś romantyczni
od spodu, niczym od korzeni,
wmawiamy sobie na rysunku
że potęga powietrza dzieli
w pokłosie melodii którą i tak
nie słyszymy – akacje rosną.

Widoczni są plamą jak ślad
rozłożony w kręgu błota,
suszymy wielkopańskość,
a malarze według postu dnia
zamalowują stare obrazy,
by nowe wciąż powstawały.

I tak nam cicho mijają lata,
sami wystarczająco zabiegani
rzeźbimy kolory w natarciu,
że jutro będzie lepiej niż
wczoraj było, tak po pańsku
przed gankiem – droga pusta.

Zygmunt Jan Prusiński

17.12.2007 r.

i tak okazyjnie naszym politykom.:

„BYLE DO ŻŁOBA”


Porzucim ziemię skąd nasz ród
wyprzem się polskiej mowy
Gnuśny my naród, gnuśny lud
angielski my twór, bezmózgowy*

Nie straszny dla nas Jezus i Marks
my dla pieniądza żyjemy
Za Mercedesy sprzedamy kraj
chłopów wyrzucimy z ziemi

Refren: Będziemy żarli, będziemy srać
w najwytworniejszych klozetach
I każdy kretyn będzie nam brat
byle udawał człowieka

Rozkradniem wszystko co tylko się da
sprywatyzujem szkoły
Papierem reklam zasłonimy świat
By ukryć żeśmy matoły

Świątynią naszą będzie nam bank
religię sobie kupim
Orężem naszym lichwa i kant
oraz naiwność mas głupich

Refren: Będziemy żarli, będziemy srać
w najwytworniejszych klozetach
I każdy oszust będzie nam brat
byle udawał człowieka

Płatne żołdactwo będzie nas strzec
Przed komunizmu zarazą
Płatni pismacy przemilczą nam
Ze u nas wszystko atrapą

W imię wolności zniszczymy kraj
Zakujem w pieniądza kajdany
Byle do żłoba, byle w ten raj
Gdzie Kołtun Narodem Wybranym

Refren: Będziemy żarli, będziemy srać
w najwytworniejszych klozetach
I każdy gangster będzie nam brat
byle udawał człowieka

Więc żegnaj Polsko, iluzjo mas
my mamy zanik pamięci
Co tam Mickiewicz, niech żyje Raj
gdzie kołtun dobrobyt swój święci

Byle do żłoba, byle w ten Raj
Gdzie ten co myśli jest bity
Dla ekonomii zniszczymy świat
Zamienim się w termity

______________________________________________________

Z twórczości Z. J. Prusińskiego:

DZIENNIK Z WESOŁEGO MIASTECZKA... nie tylko Ustki

O ALKOHOLIKACH – POLITYKACH SŁÓW KILKA W POEZJI

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

NIE ZAWSZE SCHODY PROWADZĄ DO NIEBA - ku pamięci Olusia K...

TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

PRZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga
INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto: Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu - POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!

dyktator Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy - ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI

CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

 ROZTAŃCZONE  BAŁWOCHWALSTWO 
Błazny i judasze
"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum” 
LIST OTWARTY - PONAGLENIE!  Prezydencie III RP!  
POUCZENIE PREZYDENTA. 
 Do mediów w kraju i za granica...
LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO
POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.