Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński Aleksander kwaśniewski żyd forum dyskusyjne Prusiński - NASI POSŁOWIE MIESZKAJĄ W SZAŁASACH?

Zygmunt Jan Prusiński

Motto: Gdzie tak naprawdę jest Polska ?

Prosiak - samiec, nie inaczej wieprz, czyta o naszych posłach w "The Business Taim".
Trochę to jest niepokojące, żeby na Zachodzie te informacje były takowym pośmiewiskiem. Nie uwierzę, że w większości żydzi, nie mieliby dachu nad głową. To jakaś abstrakcja. Rozumiem, Polacy nie mają gdzie mieszkać; dochodzi że w takim komunalnym małym mieszkanku mieszkają w ciasnocie nawet i cztery pokolenia, ale żydzi ? Okupanci ? Nie, nie wierzę w te lichawe bajeczki.
Na Forum Urzędu Miejskiego w Ustce www.ustka.pl piszę prawie zdenerwowany, a było to w dniu 19 sierpnia 2007 roku tekst pod tytułem: "Nasi, nasi posłowie mieszkają w szałasach"! Oto treść w ich obronie:
Niebywałe i, jakie skomplikowane, to wręcz nie do uwierzenia, żeby "poseł" mieszkał... w szałasie !!! Co za wstyd i hańba ! Gdzie "my" jesteśmy ? W lesie ? No nie, co za zimny naród, żeby nie udostępnić kawałka izby u siebie, żeby taki poseł nie miał własnego kąta ! Toż to wstyd na arenie międzynarodowej !!!
Przeto powstał w IV RP "KLUB POSŁÓW BEZDOMNYCH" - KPB:
"Ponad 50 posłów w swych oświadczeniach podatkowych wykazało że nie mają gdzie mieszkać. Najwięcej bezdomnych, bo aż osiemnastu, trafiło do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Najniższy poziom bezdomności panuje w Polskim Stronnictwie Ludowym. Bez mieszkania pozostaje tam jeden poseł, były premier Waldemar Pawlak. W tej kategorii umieszczona została lista nazwisk posłów, którzy - jak wynika z ich oświadczeń majątkowych - nie posiadają żadnych nieruchomości o charakterze mieszkalnym (domów, ani mieszkań)".
Klub, liczba posłów, liczba bezdomnych:
1. PiS 150 - 18 bezdomnych
2. PO 131 - 12
3. LPR 29 - 8
4. Samoobrona 46 - 8
5. SLD 55 - 3
6. PSL 25 - 1
Dopisek:
DRODZY POSŁOWIE, jeśli faktycznie zapisaliście się i utworzyliście ten "Klub Posłów Bezdomnych", to mnie się serce kraje i nie mogę się uspokoić. Jak to, poseł mieszka w szałasie ? Jak to, reprezentuje część narodu, w imię dobrobytu dla narodu, a sam nie ma mieszkania ?! To jakieś nadużycie państwowe ! To jakaś niedobra paranoja socjalna ! Ja rozumiem, zwykły człowiek, ale poseł...! - Zapraszam do siebie ! Zapraszam wszystkich bezdomnych posłów do siebie. Mam mały pokoik, ale możemy (spać na stojąco), jak w tramwaju.
* * *
ODEZWA DO NARODU
W dniu 27 sierpnia 2007 roku piszę "Odezwę do narodu" tej treści:
Ludzie, gdzie macie serca !? - Czy ktoś znalazł już dla naszych bezdomnych posłów jakieś Gościnne Schronisko ?
* * *
GDYBYM MIAŁ WŁADZĘ W POLSCE
Tego samego dnia, ale już wieczorem dokładam warstwę nowych refleksji:
Taka "ścieżka zdrowia" by się wszystkim posłom przydała. Podoba mi się publiczna chłosta w Iraku i w Iranie. Podobną chłostę bym wprowadził w Polsce. Tam za zdradę małżeńską otrzymują publicznie bohaterzy seksu po 80 batów. Mój Boże, aż się prosi to do Polski wprowadzić... Dlatego jestem przyjacielem IRAKU i IRANU, PALESTYNY jak najbardziej, bo tam niepokoju sporo, jak rządzą dobrani z wybranych...
Już 18 lat tańcują amatorzy w izbie sejmowej, iż nie wiadomo który jest z prawicy a który z lewicy. Wymieszało się bractwo (od kukuryku), zniewieściałe. - No powiedźcie mi, kto z nich jest mężczyzną ? Same baby kłótliwe i sporne, a naród jak manekiny gołe, w sklepach na wyprzedaży...
Panie Boże, czemu AUGUSTO PINOCHET urodził się w Chile a nie w Polsce ?!
* * *
MOIM ZDANIEM W PEŁNYM ZDANIU
Następnego dnia, w dniu 28 sierpnia 2007 roku piszę pod presją historycznych wydarzeń. Bo przyszłość znam a przeszłość mniej, bo nie wolno było w PRL wiedzieć więcej, aniżeli tyle, ile waży motyl lub ważka. Ale dobitnie zostałem oświecony przez anonimowego gościa z forum, ale to później podam. Więc piszę nowo-stare zjawiska faktu:
Otóż mnie zawsze to intryguje jak piszę o tow. "Stalinie" - Josifie Wisalionowiczu Dżugaszwiliczu, że będąc Gruzinem tak nienawidził Polaków. Dlaczego ? Jakie miał powody ? Rozumiem, gdyby był Rosjaninem. Do tego był homo - pedałem, tak że wszyscy którzy od początku służyli temu zwyrodniałemu zbrodniarzowi, (za którego - jak podają źródła - zamordował blisko 200 milionów ludzi !!!) śmiem im podziękować, chodzi mi o sekretarzy PZPR i wszelkiego szmatłactwa z różnych zbrodniczych organizacji, jak choćby UB-NKWD i wojskowych czynników mordowania Polskich Patriotów !
- Kto dziś ma odwagę przyznać się, że miał udział w tym i zamoczone ręce we krwi ? Nie ma takich; bo to tchórze...
Co do AUGUSTO PINOCHETA, to był to Wielki Człowiek, Wielki Autorytet, Dżentelmen, Patriota. On pokazał światu, jak to się robi ze zbrodniarzami - komunistami. Mogę śmiało powiedzieć, że Gen. Augusto Pinochet był moim Przyjacielem, Szlachetnym Wzorem Cywilizacji. Napisałem do Niego dwa listy, otrzymałem od Niego podziękowanie, po tym jak zaproponowałem w lutym 2000 roku o nazwanie Jego Imieniem którąś z ulic w Ustce. Dodam, iż o tym moim Wniosku pisały wszystkie agencje prasowe w świecie i mówiły rozgłośnie radiowe. Nie wiem czy znalazłby sie drugi podobny człowiek w drugiej połowie XX wieku, tak stanowczy w Obronie Narodu Chilijskiego. Postępował On z paragrafem konstytucyjnym - mój Boże, czemu podobnie nie mamy w polskiej Konstytucji RP. Ale autorami tej konstytucji byli żydzi i komuniści, więc układy prawne porobili sobie pod swój adres obrończy, nie narodu...
Co do meritum a chodzi o "naszych" posłach, to większość z nich nie są wcale przyjacielami Polski i Polaków. Obecnie w Sejmie jest kontynuacja dobicia Ojczyzny Polaków. Niedługo wszyscy będziemy - bezpaństwowcami... "Krasnoludki" walczą., a naród śpi !
* * *
Chciałbym zakończyć cytatem "Elveeza", bo to daje psychologiczną stronę, jakim bydlakiem był i "Lenin" i "Stalin". Oto krótki fragment o tym drugim zbrodniarzu:
"Jego ojciec zmarły w 1890 (lub 1909) był według przekazów alkoholikiem, prawdopodobnie często go bił. Na skutek "metod wychowawczych" ojca, doznał urazu ręki (w łokciu) - pozostała już do końca życia krótsza. Stalin starał się to ukrywać - na zdjęciach pozował z jedną ręką (krótszą) schowaną "za pazuchę" lub za plecami. Według niektórych teorii szewc Dżugaszwili nie był biologicznym ojcem Stalina - miałby nim być zrusyfikowany Polak, oficer carski - i badacz
Syberii NIKOŁAJ PRZEWALSKI, który swoje podróże na wschód zwykł odbywać przez Gruzję, i u którego matka Stalina była posługaczką. Wskazywać na to miało fizyczne podobieństwo Stalina do Przewalskiego". Koniec cytatu.
I zobaczcie Drodzy Czytelnicy, jak od kłębka do kłębka zacząłem od bezdomnych posłów a skończyłem na Stalinie. Ale nie, zakończę o noblistce żydowskiej tow. Wisławie Szymborskiej - Rottermund, która wręcz była zakochana w Stalinie vel Przewalskim. Kiedy się ona dowiedziała o jego śmierci, rozpłakała się jak mała dziewczynka. - I pewnie za to od żydów dostała tę nagrodę literacką. Być może ten wrażliwy czynnik pozostał do dzisiaj. Myślę, że jutro też, bo ideologia komunizmu wżarła się decydentom jak bakteria w krew...
28 października 2007
* * *
CZAS NA WIERSZ PISANY POD KASZTANEM
Wisławie Szymborskiej - Rottermund
Lekko zamglona niedziela, kobiety nieufne skracają obowiązki,
by usiąść do stołu w samotnym uniesieniu i pomarzyć
o Rycerzu, o Wojowniku Mgły - który spojrzeniem przyciąga
kruche istoty do nagiej apelacji powtórek.
Nadarza się tajemnica środka od wewnątrz, nieufność znika
w ramionach - wzdychają potomni o tarczy i mieczu,
a moja Brygida zniewala swoje intymne instynkty na linii
frontu, by przyciągnąć kilka odruchów znanych.
Pożytek jednych jest odświętny, no bo niedziela i ten czas
na zimowy, choć jesień w pełni a kasztany żółte liście
rozdają samotnym kobietom - które układają sobie karty
przy filiżance herbaty, czasem wspomną o miłości.
A ja rozbijam swoje kamienie dzieciństwa, swoje kamienie
podlotka, swoje kamienie młodości - już nie starczyło
na zakup kamieni starości, bo są droższe na rynku;
zresztą kto spogląda na dziadka z ukrytymi gołębiami ?
28.10.2007 - Ustka

SKĄDINĄD SZELEŚCI MUZA SZKIELETU...

Moja tożsamość jest prosta, pochodzę od dwóch rodów: ze strony ojca Lucjana – Prusińscy z Żychlina, ze strony matki Krystyny – Sowińscy z Parysewa. Ale jeśli całkowicie czuję się Polakiem i, nie mam w ogóle z tego powodu żadnych kompleksów, to (mój były kraj) jest okupowany przez największych wrogów Polski.

I tak, co dziś znaczy taka nazwa: poeta, nic. W XIX wieku coś znaczyło, na początku XX wieku też coś znaczyło, ale w XXI wieku nic nie znaczy. A co znaczy „SŁOWO” dla poety ? Wszystko i wszystkim ! Bo bez słowa nie powstałby wiersz. Oto piszę po śmierci Księdza Prałata Zdzisława Peszkowskiego wiersz pt. „Cały byłeś człowiekiem”. I kiedy ten wiersz już powstał do końca, i zdecydowałem przesłać wszystkim mediom – w tym przypadku nie patrzę (kto kim pachnie) i jakie ma poglądy i „horyzonty”, przesłałem w kraju i za granicę ważny pod względem narodowym ten utwór do mediów, jakimi są: prasa, radio, telewizja. I wysłałem w dniu 10 października 2007 r. do telewizji nazywająca się jakże prowokacyjnie: „Superstacja” www.superstacja.tv E-mail: superstacja@superstacja.tv - i nagle otrzymuję dzień później 11 października odpowiedź od głównego producenta Edyty Oskierko, (bardzo ładne nazwisko) włącznie z podanym jej telefonem: 669 985 969 i E-mail: e.oskierko@superstacja.tv a treść jej liściku tak wygląda, cytuję:
Proszę o wykasowanie mnie z Państwa listy mailowej”.

Tak sobie myślę; dlaczego ? Ledwie wystartowałem a już mi zastopowano... Pomyślałem sobie, przecież „stalinizm” się skończył w ubiegłym wieku ! Jeśli tak będą się zachowywały inne stacje telewizyjne, rozgłośnie radiowe i dzienniki prasowe, to gdzie ma taki jak ja, narodowy poeta drukować wiersze ? A może nie chodzi o treść samego wiersza, a o ten cytat jaki podałem:

„Kocham Polskę, i ty też kochaj Polskę” Śp. Zdzisława Peszkowskiego.

– Może faktycznie mało kto kocha Polskę ? – Może nie warto tak kochać Polskę, jak ja Ją kocham, jak kochał Ją Ksiądz Prałat ZDZISŁAW PESZKOWSKI ? No bo gdybym nie kochał to bym nie wrócił po 13-letniej emigracji z Wiednia, w dniu 10 lipca 1994 roku...!!!

Nie wiem dlaczego producent Edyta Oskierko podała mi te treści, nie związane w ogóle z poezją:
„Superstacja Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie pod adresem: ul. Chmielna 28B. 00-020 Warszawa (adres dla korespondencji: ul. Inżynierska 4, 03-422 Warszawa); wpisana do Rejestru Przedsiębiorców pod nr KRS 0000227371, prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego; o numerze NIP: 525-23-25-721, REGON: 140051055, reprezentowaną przez Zarząd w składzie Ryszard Krajewski - Prezes Zarządu i Janusz Kaliszyk – Wiceprezes Zarządu; o kapitale zakładowym w wysokości 33.600.00o złotych, o kapitale opłaconym w wysokości 33.600.000 złotych”. Koniec cytatu.

Nie wiem, po co to mi wiedzieć, przecież nie jestem kapitalistą a poetą ! Czy ktoś znał „poetę – kapitalistę”? Może, Lenin vel „Ulianow” – a właściwie Goldman, bo ojciec jego nosił to nazwisko... takim był politycznym poemaciarzem, zbrodniarzem i zdrajcą jak najbardziej . Ten to potrafił zaprowadzić bolszewików do nagiej kreacji w nędzy. Tego nie mógł car Rosji, a ten żydek nad żydkami dokonał tego cudu...! Ja zawsze mówię, daj rządzić żydom, a (przyszłość i normalność) będziesz miał na pewno. Przecież moja autorska fraszka: (Kochaj zawsze żyda, żyd ci biedy nie da), jest wciąż aktualna. Będę musiał zażądać jakieś wysokiej premii za tę promocję tej nacji; przecież ja ich wciąż promuję, czy nie widzicie ?

* * *

W dniu 15 października 2007 roku (w niedzielę) pisze do tej niegościnnej kobiety z telewizji:

Telewizja „Superstacja”Główny Producent Edyta Oskierko Warszawa

Dzień dobry w niedzielne popołudnie !

Jestem i będę – choć mój były prezydent „Lech Wałęsa” z domu Lejba Kohne powiedział troszeczkę inaczej: „Jestem i będem” – to też takie „poetyckie” powiedzonko do analfabetów, którzy nigdy książek nie czytali, prezydent temu nie zaprzecza że czytał, bo gdyby czytał literaturę piękną to by takich prostych błędów nie czynił.

Droga Pani Edyto, ja mam „nieszczęście” do Edytek, bo sądziła mnie onegdaj kilka lat temu sędzi Edyta Dzierżyńska ze Słupska. Zabroniła mi odśpiewywania „Hymnu Narodowego” Polaków, rozpoczynający się od słów: „JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA”..., w publicznych miejscach. Więc zabroniła mi, naprawdę Polakowi ten Hymn „Mazurka Dąbrowskiego” Józefa Wybickiego – (Wybicki napisał tę pieśń między 15 a 21 lipca 1797 roku) – wykonywać. A ta zdradliwa nauka z ust Edyty Dzierżyńskiej odbyła się w roku 1999. Zrozumiałem ją, tę Edytę, że Polski Hymn może śpiewać: Rosjanin, Niemiec, żyd, arab – a nawet i Indianie z Ameryki ! No bo jeśli (poeta nie może)...

Ale wrócę do Pani prośby. Pani Edyto Oskierko, główny producencie w „Superstacji”, dlaczego nazywaliście się „super” jak super nie jesteście !!!

Dla mnie „Super”, to kojarzy się z tym, że ta telewizja jest faktycznie super, bo nie zamyka drzwi przed poetą !!!!! – Czy ja źle myślę ? Czy faktycznie macie lub nie macie Działu Kultury, związanego z literaturą ? Przecież ja Pani nie wysłałem wiersza – erotyk czy wiersza miłosnego, tylko bardzo poważny i ważny dla całego Narodu Polskiego wiersz poświęcony wielkiemu autorytetowi, jakim był Ksiądz Prałat ZDZISŁAW PESZKOWSKI, ORĘDOWNIK GOLGOTY WSCHODU i OJCIEC CHRZESTNY RODZIN KATYŃSKICH !

I wreszcie, czy telewizja „Superstacja” jest polską telewizją czy antypolską ?! Wiem, że telewizja „Polsat” jest żydowską stacją telewizją, wiem też, że TVN jest także żydowską stacją telewizyjną, to może (Panu Bogu dzięki !) Pani „Superstacja” jest dla nas..., Polaków ! – Czy mam rację Pani Edyto ?

Chętnie wystąpiłbym w programie literackim u Pani w telewizji, w tytule: „MŁODA POLSKO, POWSTAŃ”! Przeczytałbym kilka moich wierszy, że na pewno telewidzowie by mieli dreszcze na plecach, bo takie są moje wiersze. W telewizji publicznej TVP 3 w Gdańsku, także w roku 1999 czytałem wiersz pt. „Młoda Polsko”, w programie „Kość Niezgody” u Janusza Trusa: Oddział Terenowy w Gdańsku, ul. Czyżewskiego 42, E-mail: www.gdansk.tvp.pl

Muszę się przy okazji też pochwalić, iż była w Słupsku kiedyś rozgłośnia radiowa „RADIO CITY”, najpierw moje wiersze były prezentowane w programie „Piwne Rozmowy”, (luty – marzec 1998 roku) a od kwietnia 1998 do września 1999 roku w programie „JERZY IZDEBSKI TALK SHOW” sam osobiście czytałem lub prezentował moje wiersze gospodarz redaktor Jurek Izdebski. Tych wierszy było (55 !). Chyba mogę się tym naprawdę pochwalić, bo żaden poeta w Polsce po roku 1989 nie był tak często reprezentowany w radiu. Zaznaczam, było to polskie narodowe radio, nic z tych tak zwanych kombinowanych „po polsku”... Po wyemigrowaniu w nowej Polsce zwanej III RP, dokładnie zwaną przeze mnie, Komunistyczno-kapitalistyczną III RP, z dodatkiem, złodziejskiej przez żydów, musiał on za prawdę w tym radiu uciekać ze swojej ojczyzny. Po dwóch latach J. Izdebski założył w Londynie następne radio pod nazwą: „SUPERMOVA”. To radio trwało krótko, od października 2004 do 28 lutego 2005 roku. I tam zaprezentował moje wiersze. Wiersze zaangażowane, wiersze polityczne, wiersze narodowe.

Pani Edyto, nie „wykasuję” Pani bo jestem dżentelmenem – może z tych ostatnich XXI wieku. Ja nie piszę wierszy dla Pani czy o Pani, ja piszę wiersze o Polsce, o Polakach. Żadna redakcja, czy to prasa, radio, telewizja nie robi mi żadnej łaski, bo ja buduję KULTURĘ a nie chałturę – jak to często w telewizji widzę czy w radiu słyszę. Ja piszę z „brzucha” – jak ktoś trafnie powiedział. Nic nie ma z kokieterii; prędzej z bólu. Do „narcyzów” nie zaliczam się... „Snobem” też nie jestem.

Życzę Pani samych kwiatowych dróg !

14 października 2007

* * *

A oto mój materiał który wysłałem do telelewizji „Superstacji” – jak się okazało, otrzymała do własnych rąk, Główny Producent Edyta Oskierko:

W dniu 8 października 2007 roku nad samym ranem zmarł światowy autorytet, Świadek Golgoty Wschodu, Ksiądz Prałat ZDZISŁAW PESZKOWSKI, (1918 – 2007).

Nie mogłem nie poświęcić mu wiersza, na żywo – bo to mój obowiązek Wielkiemu Polakowi oddać poprzez lirykę, Hołd i Pamięć.

BYŁEŚ CAŁYM CZŁOWIEKIEM

Motto:
Kocham Polskę, i ty też kochaj Polskę
Ks. Prałat Zdzisław Peszkowski

A co mnie biednemu poecie zostało,
przewodzić myślami – byłeś Aniołem.

Patriotyzm Twój jak dorodne drzewo,
parzyło i łzą i pokrzywą – zawsze.

Miejsca bez melodii trwają dłużej –
namaszczone ręką w modlitwie.

Twoja Rodzina – to jedna i wspólna,
z Golgoty za Narwią i Bugiem.

Uczyłeś ciągle uczyć człowieka –
w Lasku Katyńskim malowałeś pamięć.

Wierny tym co zabici w zdradzie,
poświęciłeś im całe strony życia.

To jest książka która się nie kończy,
dokończysz ją w Ogrodzie Pana Ojca.

A mnie pozostało wyjąć strunę ciszy –
pomodlić się za Katynia Ojców także.

8.10.2007 - Ustka

PRZYŁĄCZYŁEM SIĘ DO JEDNEJ STRONY ŚWIATŁA
(mojemu pierworodnemu Synowi
Marcinowi Zygmuntowi Prusińskiemu
urodzonemu w Wiedniu: 21.01.1990r.)
Polityczny i politycznie, z wyskokiem wariata
nie na szkle malowanym, wyszorowałem brud
z mojej drogi do alei róż. A tam dwóch rycerzy
dżentelmenów zaiwania po pysku arie swoje
dokończyć. Tylko suka Saba zamknęła na tę
chwilę oczy, a wódz czerwonych zażartował
z boku, żeby nie iść tą drogą, bo dalej rosną
wysokie pokrzywy i nie ma jak przejść do źródeł.
Jestem ich niewolnikiem, obojętnie kto rządzi
tym folwarkiem zwierzęcym, bo być człowiekiem
jest trudniej niż rysunek poplamiony krwią...
Staczam swe widnokręgi poetyckie, wyśpiewuję
bluesy z charakterystyczną chrypą. Jestem tak
szczęśliwy w wierszu białym, otoczony drutem
kolczastym. Ale to nic, wy napierzajcie się
poglądowo w oknie, gdzie słońca nie ma i nie
będzie, a mnie zawsze pozostaje finest premium;
500 ml i 40% vol...
Ja wojownik mgły, przybrany i przebrany zbieram
kości leżące na polskiej drodze, gdzie daleko
nam do Estonii. Pamiętam drugą Japonię, teraz
następny megaloman karmi moich wariatów
drugą Irlandią. I tak się stało na tej mojej stronie
książki, że masochiści uwierzyli w martwe słowa
i gesty. - Poniektórzy do tej pory toczą zaklęcia
za miastem, za swoich wodzów z różnych szczepów
i poławiaczy pereł na rysunku dziecka, gdzie
chwasty rosną wolne.
Tak, można dotknąć płynące chmury jak łódeczki
w kałuży. - I tak ku wolności, bezwolni niczym
w raju wariatów, z fantazją pokoju staczam ze sobą
rozmowy o niczym.
26 października 2007 - Ustka

*********************************************

Z twórczości Z. J. Prusińskiego:

DZIENNIK Z WESOŁEGO MIASTECZKA... nie tylko Ustki

O ALKOHOLIKACH – POLITYKACH SŁÓW KILKA W POEZJI

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

NIE ZAWSZE SCHODY PROWADZĄ DO NIEBA - ku pamięci Olusia K...

TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

PRZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga
INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto: Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu - POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!

dyktator Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy - ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI

CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

 ROZTAŃCZONE  BAŁWOCHWALSTWO 
Błazny i judasze
"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum” 
LIST OTWARTY - PONAGLENIE!  Prezydencie III RP!  
POUCZENIE PREZYDENTA. 
 Do mediów w kraju i za granica...
LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO
POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.