Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 17-03-2012

Z życia wzięte, czyli jak pozbyć sie członka rodziny z domu, ba nawet go ubezwłasnowolnić i dlaczego sędziowie są omylni? 

Jako kierowca TiRa 90% czasu spędzam za granica i za kierownicą. O alkoholu można wtedy tylko sobie pomarzyć.
Ale jak wreszcie wracam do domu...
Było to w zeszłym roku w sierpniu, osłupiałem trzymając urzędowe pismo, wezwanie do Żnińskiej prokuratury na przesłuchanie.
....wzywa się pana....w sprawie nadużywania alkoholu do złożenia wyjaśnień...". 
I dalej: "Strona wezwana może być za nieusprawiedliwione niezastosowanie się do wezwania ukarana grzywną...".
Po 8 miesiącach znam juz sposób jak pozbyć sie członka rodziny z domu, ba nawet go ubezwłasnowolnić!!!
To był początek moich problemów z alkoholizmem, którego nie było.
Zdziwienie szybko minęło.

Przyszła seria upokorzeń.
Pierwsze z nich - zeznania w Prokuraturze. Pani prokurator z miną ja ci pokarze przepytała mnie, i po wszystkim myślałem że to juz koniec. Niestety to był początek.
Przyszło następne wezwanie na sprawę w sądzie rejonowym o zastosowanie przymusowego leczenia odwykowego. No i się zaczęło. Na sprawie odczytano że moja matka zeznała iż od 20lat pije alkohol ciągami, co 2 dni itd. Że po spożyciu jestem agresywny, rodzina się mnie boi.
Jestem typem „domatora” (nie lubię bezproduktywnego łażenia po klubach, wolę obejrzeć film albo porozmawiać ze znajomymi przez sieć) w weekend (zwykle w sobotę) starałem się zrelaksować. Wyglądało to tak, że wypijałem 3-4 piwa, siedząc cały czas w moim pomieszczeniu, słuchając muzyki (spokojnej – klasyczna, czasem rock, pop), oglądając filmy. Zeznania matki to jedyne dowody, lecz co to dla Żnińskiej prokurator A. Od początku jestem zastraszany, obrażany na sali sądowej, wyszydzany, nakłaniany do wymeldowania się z domu. Sprawa zakończyła się skierowaniem na badania. 
Po powrocie z zagranicy po 7 tygodniach zostaję aresztowany, skuty jak bandyta i przewieziony na komendę. Tam czekam ok godziny na więźniarkę. 

Zostaje przewieziony do Szubina do Rodzinnego Ośrodka Diagnostycznego na przymusowe badania.
Kolejne upokorzenie:
Denerwowałem się, ale kto by zachował stoicki spokój po aresztowaniu.
Pytania zadawane przez psycholog panią Al udającą przyjazna mi osobę są podchwytliwe. Kiedy pan pierwszy raz spróbował alkoholu. A kto to pamięta?? Pewnie ok 18roku życia.
W opinii pacjent nie pamięta. Niedbale pisząc na wyrwanej kartce kredką, lub ołówkiem.

Badanie u psychiatry:
Zostałem potraktowany ja zwierze,zważony,wzrost,3 pytania-dużo piję=nie, często=nie. ile piją=2-3 piwa raz po raz, lampke dwie wina z kobietą...
Teraz zastanawiam się, czy to nie było właśnie pytanie z gatunku podchwytliwych, na które prawidłowa odpowiedź brzmi: "Co to znaczy od kiedy? Ja nie piję.", czy coś...
Zapisano w opinii: "Spożywa głównie piwo i wino.
Stan psychiczny: świadomość jasna, orientacja pełna, napęd wzmożony, nastrój także, mowa prawidłowa, uwaga pamięć prawidłowa. Funkcje intelektualne w badaniu orientacyjnym w normie.
Wniosek:
Na podstawie akt zeznań matki badanego stwierdzamy zespół zależności alkoholowej!!!!!
Wskazuje na to przymus picia, utrata kontroli nad piciem, picie ciągami!!!!!
Winien podjąć leczenie ambulatoryjne, w wypadku nie podjęcia w trybie stacjonarnym /zakład zamknięty/.
Wykorzystano przeciwko mnie wiedzę o konflikcie rodzinnym (który istnieje od wielu lat).
W opinii kilkukrotnie biegli powołują się na akta: "Z akt wynika, że badany ma trudności z powstrzymywaniem się od rozpoczęcia spożywania alkoholu oraz zakończeniem już rozpoczętego picia, co wskazuje na utratę kontroli i przymus picia, czemu opiniowany stanowczo zaprzecza. 
Zaprzecza wszystkim danym z akt sprawy, jest poirytowany każdym pytaniem, dotyczącym spożywania przez niego alkoholu".

Co było w aktach sprawy, jakie "dane"?
Zeznania mojej matki.
- Cała wizyta trwała 5 minut. Po tym czasie ci ludzie wydali opinię, która może zaważyć na całym moim późniejszym życiu!!!
Gdybym dla świętego spokoju podjął leczenie, stracę uprawnienia i możliwośc dalszej pracy. Kto zatrudni pijaka?? W pracy muszę mieć nieposzlakowaną opinię. Gdybym poddał się i dał zamknąć w psychiatryku..., lepiej nie myśleć. Musiałem walczyć.
Na sprawach jestem zastraszany że mogę zostać zamknięty w ośrodku na okres 2 tygodni, a jak sędzia zechce to nawet na 6 miesięcy w celu kolejnych badań, mających stwierdzić czy jestem osoba uzależnioną od alkoholu. Z własnej woli chodziłem co dzień na policje w celu przebadania na alkomacie, by mieć jakieś dowody że nie jestem osoba uzależnioną. Na zażalenie wysłane do Prokuratury w Bydgoszczy, o bezprawne zatrzymanie i doprowadzenie /dla mnie to było aresztowanie, w koncu skuty byłem/ otrzymałem odpowiedź że nie stwierdzono by doszło do przekroczenia uprawnień art.7 k kodeksu postępowania cywilnego oraz art. 26 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Bo biegli stwierdzili u mnie zespół zależności alkoholowej. Każda instytucja do której zwracam się o pomoc, powiela błędnie wyciągnięte wnioski i sugeruje się tylko zeznaniami mojej matki w aktach, nie zwracając uwagi na brak jakichkolwiek dowodów wskazujących na uzależnienie z mojej strony. Wydruki z policyjnego alkomatu nie są dowodem dla sędziego mimo że chodziłem tam prawie cały miesiąc aż odmówiono mi dalszych badań alkomatem.
Przedstawiane przeze mnie argumenty oraz dowody nie są wcale brane pod uwagę. Odnoszę wrażenie że zostałem skazany już na początku sprawy co jest dla mnie nie zrozumiałe, gdyż to sąd powinien być bezstronny i udowodnić mi winę a nie ja muszę bezskutecznie jak na razie udowadniać swoją niewinność. Być może jest to zemsta panie prokurator za skargę którą na jej działania napisałem.
Dziś odbyła sie kolejna rozprawa i kolejne upokorzenia.  

Przesłuchanie biegłej A.
Brak słów, zrobiła ze mnie furiata który na badaniach wedle niej krzyczał, był agresywny itd. Na moje pytanie dlaczego w takim razie nie wezwała policji która jest piętro niżej, żadnej sensownej odpowiedzi. Podczas zeznań, psełdolekarski psychologiczny bełkot. Myślą że im bardziej naukowo tym lepiej. Ogólnie same kłamstwa. I tacy ludzie są biegłymi?? terapeutami??
Przerost ambicji.

Władza nad losem człowieka w długopisie trzymanym w ręce.
Znów usłyszałem, że mogę wylądować na oddziale zamkniętym za kwestionowani opinii biegłych, by tam po miesiącu na przykład obserwacji/pewnie polegającej na szprycowaniu delikwenta/orzeczono czy jestem uzależniony od alkoholu.
Oraz że mogę stracić licencje do wykonywania zawodu.
Wyobraźcie sobie teraz
- A gdybym ja złożył doniesienie na swojego sąsiada na przykład. Napisał na was, że jesteście alkoholikami. Też byście zostali wysłani na badania? Najprawdopodobniej tak.
- Każdy wniosek, który jest kierowany do np. Prokuratury, Gminnej Komisji Rozwiązywania problemów Alkoholowych /piekna nazwa nie prawdaż??/, jest kierowany dalej. Dopiero biegły psychiatra z psychologiem stwierdzają, czy dana osoba wymaga leczenia.
I tak są bardzo bardzo zasmuceni, i że kiedyś było o wiele lepiej, bo w ogóle było o niebo łatwiej zamykać ludzi na przymusowym odwyku niż teraz…
- Nie ma żadnej selekcji, żeby oddzielić wnioski ewidentnie bezzasadne.
Sprawa ciągnie sie nadal.

 cdn.

W kolejnych odcinkach przedstawimy numery: na molestowanie, na gwałconą żonę,  na zły dotyk, na zagrożenie życia podczas kłótni rodzinnej... słowem, znamy sporo sposobów "załatwienia członka rodziny"...

Tymczasem jak pisze były sędzia Euro-poseł Janusz Wojciechowski w tekście Jak straciłem cnotę nieomylności

1. W polityce roi się od idiotów – któż zaprzeczy?

A w wymiarze sprawiedliwości ich nie ma?

Nie ma!

2. Rozmawiałem jakiś czas temu z wysokim urzędnikiem Kancelarii Prezydenta. Przyznam się bez bicia - lobbowałem za ułaskawieniem pewnego niewinnie skazanego, skrzywdzonego człowieka (rolnika, o którym już kiedyś pisałem -siedzi, bo rozpędzony samochód najechał od tyłu na jego prawidłowo oświetlony traktor). Zostałem uprzejmie poinformowany, że Pan Prezydent wbrew sądom nie ułaskawia nikogo. Pan Prezydent wierzy też sądom, że jeśli kogoś skazują, to zapewne się nie mylą. 

3. Co racja, to racja. Politycy mylą się nagminnie, kłamią, oszukują, tupetem przykrywają brak kompetencji, natomiast sędziowie są nieomylni. Bywa, że w pierwszej instancji któryś się pomyli, ale w drugiej to już żaden. 

Sam kiedyś taki byłem. Zakładałem togę, złoty łańcuch na ramiona zarzucałem – i od tej chwili była ze mną moc i wszelka racja, nawet, jeśli racji nie miałem.Dopiero gdy mnie ludzie większością głosów wybrali do polityki i uwolnili od tego ciężkiego łańcucha – cnotę nieomylności straciłem bezpowrotnie i od tej pory mylę się nagminnie, co mi zreszta czytelnicy nie raz wytykają. 

Przyznam się państwu, że niełatwo tę stratę nieomylności przeżyłem. Bo teraz w polityce to przeważnie słyszę, że nie mam racji, nawet jeśli pewien jestem,że ją mam.

Zresztą w polityce racja do niczego nie jest potrzebna, wystarczy że ma się większość głosów. A Churchill powiedział kiedyś – ilekroć miałem racje, tylekroć byłem w mniejszości. 

4. Politycy mylą się nagminnie, zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo. Zbiera się rząd, kilkadziesiąt tęgich głów, za nimi bataliony urzędników, doradców – wymyślają projekt. Potem 460 posłów debatuje i uchwala ustawę, 100 senatorów ją poprawia, zatwierdza, prezydent podpisuje –a na końcu tego wszystkiego się okazuje, że wyszedł gniot, jak choćby ten z refundacją leków, który w abcugach trzeba było zmieniać i naprawiać.  

Tyle głów i ustawodawca się pomylił! 
A tu proszę - sędziowie nie mylą się nigdy. Jeden sędzia w pierwszej instancji powie – winny! W drugiej instancji trzech sędziów, z których przeważnie tylko jeden zajrzy w papiery i potwierdzi – tak jest - winny! Temida locuta, causa finita, delikwenta za łeb i do mamra. I już nie ma odwołania, chyba że do Pana Boga. 

Słucham? Kasacja? Owszem, ale wygrać ją tak trudno, że niby jest, ale jakoby jej nie było. 

5. Politycy są omylni, bo wybiera ich społeczeństwo, na wzór i podobieństwo swoje. A sędziowie są nieomylni, bo pełni cnót wybierają się sami, prezydent tylko notyfikuje ich wybór. Nieomylni nieomylnych wybierają. Wiem, bo sam nie tylko sędzia byłem, ale też jako członek Krajowej Rady Sądownictwa sędziów wybierałem. 

Politycy nieustannie muszą się do społeczeństwa przymilać, plomby w sztucznym uśmiechu wyszczerzać, żeby łaskawe społeczeństwo jeszcze raz ich wybrało. A sędziowie nie muszą się ani przymilać, ani wyszczerzać, bo społeczeństwo ich nie wybiera, ani nie odwołuje. Nikt ich nie odwołuje.

6. Czarnofioletowa toga sprawia, że młoda pani sędzia, ze świeżo błyszczącym łańcuchem na łabędziej szyi, nie mająca prawa jazdy i nigdy nie siedząca za kierownicą – najlepiej wie, czy traktor spowodował wypadek, czy rower.

Pan sędzia z miasta (co widać, słychać i czuć), który w życiu na wsi nie był - najlepiej wie, jak podzielić gospodarstwo rolne, komu przyznać krowę, a komu stodołę, choć w życiu krowy nie widział i w stodole nigdy nie był. 

Pani sędzia, która nigdy własnych dzieci nie rodziła, ani cudzych nie bawiła – a przecież najlepiej wie, co jest dobre dla dziecka, komu je dać, a komu zabrać, po uprzednim wyrwaniu z rąk. 

A społeczeństwo musi stać na baczność i słuchać. I ani się żachnąć, ani skrzywić, bo za naruszenie powagi sądu można iść, jak Słomka, do aresztu.

Cholera, zapomniałem... sądy walą kary za naruszenie powagi sądu już nie tylko na sali rozpraw, ale też i w internecie. Ja się doigram...

7. Żebym ja sędzią kiedyś nie był, to pewnie też bym w tę sędziowską nieomylność wierzył. A że byłem, to nie wierzę w nią za grosz.  

Nie wierzę na przykład w nieomylność sądu, który skazał na dwa i pół roku bezwzględnego więzienia rolnika, któremu rozpędzone audi po czterdziestu metrach hamowaniad tyłu wbiło się pod pług i traktor. I nie przekonuje mnie, ze w tej sprawie trzy sądy orzekały, z Najwyższym włacznie. Ja po prostu uważam, że te trzy sądy spieprzyły sprawę i pomyliły się tragicznie.

Nie wierzę w nieomylność sądów, też z Najwyższym włącznie, które młodego człowieka spod Białegostoku skazały na dożywocie za podwójne morderstwo nie tylko bez dowodów, ale nawet bez poszlak, tylko na podstawie dowolnych domysłów i własnej fabuły, w której oskarżonego obsadzono w roli mordercy (będzie o tym niebawem w „Sprawie dlareportera”, ja też napiszę o tym więcej).

Nie wierzę w nieomylność sądu, który skazał za rozbój na siedem lat chłopaka, wobec którego jedynym dowodem winy było pomówienie go przez kryminalistę, mającego interes w tym pomówieniu, bo jak utopił dwóch innych, to sam mógł dostać nadzwyczajne złagodzenie kary.

Nie wierzę w nieomylność sądu, który nie widząc na oczy właścicielki dużej firmy, orzekł jej upadłość i stworzył biznes dla syndyka, niszcząc firmę i wysyłając na bezrobocie sześćdziesięciu ludzi. 

8. Nie wierzę w nieomylność tych sędziów, którzy dziś molestują Gowina, żeby ich zwolnił zobowiązku pisemnego uzasadniania wyroków, bo to zabiera dużo czasu. Niech ich jeszcze z prowadzenia rozpraw zwolni, to dopiero jest pracochłonne, a wyrok można przecież wydać po przeczytaniu akt, tam wszystko jest jasne, po co mozolny proces?

9. Nie wierzę w nieomylność sądów, chociaż bardzo chciałbym się w tym moim sądzie mylić.  

Janusz Wojciechowski 

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska

aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~sphinx
21-08-2012 / 16:18
Dziś już jest opinia kuratora. Okazuje się że nie ma nic do mnie, że wszystko jest ok. Porządek w domu, nie byłem pijany, szukam pracy, mam troche oszczędności mimo ze od 6mcy nie moge pracować. Teraz jeszcze czekamy na opinie z psychiatryka od biegłych.
~sphinx
18-08-2012 / 17:38
Badania kolejne tydzień temu. Okazuje się iż pan psychiatra biegły już nie jest biegłym. Ale ok. J--ja L--lekarz L-Czy zgadza się pan na badanie?? J-A mam wybór?? L-Raczej nie. Pytania o całe życie.choroby,itd.Olewka z mojej i psychiatry strony,po moim czekaniu 55min. Pojawia się pani psycholog. P--Piekielna psycholog J--ja. P=Czy zgadza się pan na badanie? J-A mam wybór. P-proszę podpisać zgodę na kartce. J--Podpisuję. P-Domyślam się że jako dziecko nie był pan nigdy u psychologa? J--Nie przypominam sobie. P--zadam panu szereg pytań na które ma pan odpowiadać tylko-- Tak Nie Nie wiem J-Ok Pytania wszystkie z sugeracją odpowiedzi nie korzystnej dla odpowiadającego. Np. Czy podziwiano pana mocną głowę. Czy zmieniał pan rodzaj alkoholu,np,wódkę na wino. Czy dowiedział się pan o rzeczach które pan robił pijany a o których pan nie pamięta. Czy mówił ktoś panu po imprezie że złe się pan zachowywał,mimo obietnic ze już nie będzie. Czy pił pan więcej niż zaplanował? Czy pił pan dalej mimo iż pan zaplanował nie pic więcej. Czy pił pan mimo iż chciał pan przestać. Czy próbował pan kontrolować problemy związane z piciem,zaprzestając picia,ale się nie udało. Czy czuł pan wstyd po upiciu się. Czy miał pan poczucie wstydu z powodu pana picia,a mimo tego nic pan nie robi żeby przestać pic. Czy pije pan w inny sposób niż by pan tego pragnął. WTF ?? Czy okazywał pan skruchę z powodu pana picia,a jednocześnie nic pan nie robi by się zmienić. WTF ja nie chleje qwa!!! Czy picie wprawia pana w zakłopotanie,a mimo to pan pije. Czy żałował pan tego co zrobił w stanie nie trzeżwym. Jak można żałować czegoś co się nie zrobiło?? Czy jechał pan samochodem, lub obsługiwał maszyny w stanie nie trzeżwym uważając że ma nad wszystkim kontrolę,a w rzeczywistości jej pan nie miał. Już bym nie miał prawka i rąk chyba? Czy trzyma pan zapasy alkoholu w innym miejscu niż w mieszkaniu?? Nie mam alkoholu w mieszkaniu ! P==Dlaczego?? J--Bo nie potrzebuję skoro nie piję. P--Zdziwienie i oburzenie. P-A dlaczego pan nie trzyma w domu alkoholu?? P--Przecież nie jest pan na pewno abstynentem,i coś pan czasem pije prawda?? Czy bywa pan zaskoczony tym jak pan pije? Czy gdy pan pije jest pan rozżutny,i nie dba o czas i pieniądze. Czy pił pan szybko podwójne dawki żeby się szybciej upić?? WTF ?? Czy pani nie rozumie że ja nie chleję?? wszystkie pytania skonstruowane w ten sposób,że żażdna z tych 3 odpowiedzi, nie daje możliwości obrony, a uwala wypełniającego test. Adwokat po wysłuchaniu paru minut nagrania z badania stwierdził, że jak opinia będzie zła, to nagranie załatwia sprawę. Że jest ok,widać że wszystko robione żeby mnie załatwić. Spróbujcie sobie sami odpowiedzieć na te pytania z tymi odpowiedziami. Nie ma szans na dobrą odpowiedz. Jak się chce i ma znajomości uwali się każdego w tym chorym kraju. Ps.Pani Piekielna rozpytywała na początku o całość sprawy,na co ja odpowiedziałem że wszystko jest w aktach które ma. P--Ale ja się z nimi jeszcze nie zapoznałam.
~ocochodzi
11-08-2012 / 23:35
a u nas sąsiad pijak robi awantury, zatruwa wszystkim życie,jest niebezpieczny i policja go nie tyka a jak już wezmą to puszczają niedługo raz był chyba dłużej bo już za dużo wywijał ale wtedy był spokój ale itak wrócił i wszystko po staremu ..
~marek777
06-08-2012 / 12:03
„Z A D U C H szmaba” wg działalności ministra Krzysztofa KWIATKOWSKI- ego. cd. do Rafała Krzyształowskiego ze Szczecinka – OFIARA koszalińskich szarlatanów Niepospolitych kryminalnych przestępców w T O G A C H. ***S A M O G W A Ł T - Anny W A L E N C I A K*** w dniu 18-07-2012r - sala Nr 3 Sądu Rejonowego w Koszalinie. **SSR A. Walenciak do spółki, w POROZUMIENIU z **PPR I. Paczkowska - Łabędź został poprzedzony w dniu 17-04-2012r i 27-04-2012r II Kp.787/11/AW Grą w DURNIA z Zygmuntem Cąkała – OFIARA przestępczości zorganizowanej na przesłankach kryminalno - politycznych w której TE pierwsze skrzypce „grał” wójt gminy ŚWIESZYNO mgr inż. Franciszek SZCZEPANIK** oraz jego wspólnik OSZUST do potęgi N-tej - S K R Z Y P E K**. Całość OPERACJI okradania Z. CĄKAŁY z hektarów, kredytów i awanturnictwa matactwem odsetek KONTROLOWAŁA koszalińska – zachodniopomorska mafijna ośmiornica koordynowana przez : Stanisława GAWŁOWSKIEGO – poseł Platformy Obywatelskiej. W dniu 18-07-2012r Sądowe SZAMBO PROCESOWE – kontynuuje tradycje koszalińskiej dziczy magistrów prawa uzbrojonych w IMMUNITETY „widzimisię” pozbawionych logiki rozumowania jako E R Z A T Z P R A WA z insynuacji urojeń własnych prokuratorów i sędziów – od ponad 12 lat. D O W Ó D : O F I A R A NAZISTOWSKIEJ ZBRODNI koszalińskich TOGOWCÓW podpartych M i n i s t e r s t w e m S P R A W I E D L I W O Ś C I w autoryzacji : RYDZAK & REWA & RESIAK z MS oraz Antonina S U W A Ł A od sędziego A. S E R E M E T PG. Robią WAŁA ciągłością tradycji ministerialnych DURNI z obecnego pryncypała – prof. J. G O W I N. Był Kalwas, Ziobro, Ćwiąkalski i Czuma – pośrednik Pana Boga. Zrobili własne interesy i … poszli dalej „usprawniać” RESORT S P R A W I E D L I W O Ś C I. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 18-07-2012r - Marek Krasnopolski – emerytowany oficer policji państwowej, ekspert kryminalistyki. Spełniający od roku 2000 Konstytucyjny Obywatelski Obowiązek Udzielania Obowiązku POMOCY OFIAROM PRZEMOCY w Rodzinie. W stanie NARUSZENIA ***Racji Stanu Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej *** sprowadzonych do poziomu rolki papieru toaletowego przez : ***SSR Anna W A L E N C I A K*** rozpoczęła GRĘ w Durnia ze swoją ofiarą. NIEPOCZYTALNOŚĆ umysłowa ? psychiczna choroba sędziego ?! czy polityczno - kryminalna działalność " GOSPODARCZA " koszalińskiej prokuratorsko-sędziowskiej dziczy magistrów prawa jak przystało na prywatny folwark pod szyldem Ministerstwa Sprawiedliwości wg wytycznych jakie A S Krzysztof K W I A T K O W S K I pozostawił po „USPRAWNIANIU” Ministerstwa SPRAWIEDLIWOŚCI - patrz dz. „FAKT” z dnia 16-10-2009r . WYTYCZNE : Udaremniać OFIAROM PRZEMOCY czynności procesowe. Zgodnie z zastosowaną koszalińską technologią sądową. SSR A. WALENCIAK rozpoczęła przewód sądowy „powtórką SZWINDLU” przez użycie „sprawdzonego” scenariusza sprawy VIII K. 945/03/KK SR K-lin, gdzie OFIARĘ napadu trójki pijanych bandytów : Jerzy Bylicki & Elżbieta Bartkowska vel Bylicka & Agnieszka KOZIOROWSKA – córka Elżbiety Bartkowskiej – konkubiny nałogowego alkoholika (ALK. 16/96 SR K-lin) z objawami schizofrenii maniakalnej -seksualnego zboczeńca (zoo i pedofil) – przerabiano na sprawcę napadu - M. KRASNOPOLSKI. Na wyżyny Niepoczytalności umysłowej w tamtym czasie WYSZEDŁ V Wydział Karny Odwoławczy (SO K-lin PREZES SSO J. SKIBICKI) pod przewodniczącym** felczer I. Jóźwiak. awansowany na - śledczego **UB-e, następnie awansowany* na SSO. Jego wspólnikami w procesowym SZWINDLU GRĄ w DURNIA byli : SSO A. Jaracz, M. Mazur, G. Polewiak, B. Lewandowski, R. Rzepecka - Gawrysiak i I N N I. SSR A.WALENCIAK tą samą metodą usiłowała przygotować swoją „procesową ślizgawkę” pod nieobecność prokuratora. Tak jak w sprawie VIII K. 945/03/KK SSR Katarzyna Krystowczyk udaremniała nagrywanie rozprawy. Tak też ślizgacz SSR A. WALENCIAK usiłowała poprowadzić przedmiotowy SZWINDEL procesowy bez rejestracji na taśmie audio – video. N I E wyraziła zgody na rejestracje przewodu sądowego przy udziale dziennikarza śledczego aferyprawa.eu. Zgodnie z oczekiwaniami SSR A. WALENCIAK przy udziale protokolanta sfałszowała protokół sądowy sprawy II K. 343/12/AW z dnia 18-07-2012r. Co sobie ubzdurała SSR A. Walenciak i jej wspólnicy : SSR J. Sroczyński & PPR T. BODO, SSR S. Wróbel, G. RUDY, M. Wiśniewska, K. Krystowczyk i cała reszta sędziowsko - prokuratorskiej przestępczej zgrai. Taki przebieg SZWINDLU jaki się odbył w dniu 18-07-2012r miał zapewnić wiarygodność wystawionej przez B. Bretner opinii psychiatrycznej. Stary oszust (wiadome od roku 2002) – Ofiara ponad 30-letniej Przemocy w Rodzinie – sprawca Jerzy BYLICKI - NA ZLECENIE SUPER DURNIA SSR T. KRZEMIANOWSKI - przerobiona przez lekarskiego matołka Barbara BRETNER na osobnika z zespołem paranoidalnym – Jedyny ŻYWICIEL RODZINY - Matka samotnie wychowująca dzieci – patrz operacja „TOYOTA”. SSR A. WALENCIAK dokonała SAMOGWAŁTU na samej SOBIE. Procesowo obnażyła się jako pospolity cwaniaczek. GÓWNIARZ z IMMUNITETEM, który w miejsce SZTUKI PRAWA i Jego zasad. Logiki rozumowania. Dochodzenia i dowodzenia prawdy materialnej. Racji Stanu Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski oraz zwykłej ludzkiej rzetelności i uczciwości U D O W O D N I Ł, że jest osobą bez honoru i godności. WALENCIAK J E S T osobnikiem B E Z T W A R Z Y. *PRAWDA * HONOR * WOLNOŚĆ * Pozostaję wierny przysiędze służyć Polsce, Narodowi i Ludziom Mimo przeciwnego wiatru kierunku NIE zmienię. KTO otarł się o śmierć NIE boi się żyć. Marek Krasnopolski.
~Olos
28-07-2012 / 12:14
To jest niedorzeczne. Ale w Polsce nic nie zdziwi.Zniszczyli życie człowiekowi co nikt nikomu nie szkodził.
~marek777
14-07-2012 / 18:51
Do Rafała – skazany „ustawami” na pastwę togowych przestępców okręgu Koszalin. Z uwagą przestudiowałem treści korespondencji wydawało by się INSTYTUCJI, które mają zagwarantować sprawny system resortu sprawiedliwości : Prawdę Materialną, Prawo i Zasady Prawa, rzetelne postępowania procesowe i INNE mające zapewnić równość stron, RACJĘ STANU Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. NIC bardziej mylnego. Treści autoryzowane : Wanda Jóźwiak- Kwaśna z Sądu Najwyższego mgr Dominik Laska z Ministerstwa Sprawiedliwości; Halina NIEMIEC z Prokuratury Generalnej, To bełkot porównywalny do treści jakie na kilogramy produkują w formie ostemplowanego procesowego obornika na zadupiu w powiatowym Koszalinie, który jest przesyłany OFIAROM NAZISTOWSKIEJ Przemocy prokuratorów i sędziów jako Postanowienia i INNE insynuacje urojeń własnych Űbermensche z IMMUNITETAMI. Z tych treści wynika pogarda dla OFIARY. NIC więcej. Jak byś tą objętość ścisnął w garści . NIC NIE zostanie po otwarciu dłoni. Te informacje SĄ PUSTE. Zainteresowałem się jaki jest tego powód. Z informacji uzyskanych od „wiewiórek” wynika ponad wszelką wątpliwość stan następujący. Ministra Krzysztof Kwiatkowski funkcjonując jako minister i prokurator generalny podpisał obiegowe pismo- zarządzenie – dyrektywę ogólnopolską wg której personel resortu sprawiedliwości ma NIE dopuszczać a wręcz udaremniać OFIAROM wszczynanie postępowań procesowych. Włącznie z użyciem biegłych psychiatrów – serwujących zespół paranoidalny i pochodne. Gdy przyrównać te informacje z dokumentem sporządzonym przez jeszcze NIE ministra a wówczas sekretarzynę stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - Krzysztof Kwiatkowski jako odpowiedź dla marszałka Krzysztofa PUTRA. Możliwa jest do przyjęcia wersja, że „gwardia pałacowa” z MS zredagowała te pisma w takiej formie by skompromitować asa K. Kwiatkowskiego. Zapoznałem się z tą odpowiedzią dla K. PUTRY. Odpowiem krótko. COŚ w tym jest. Pierwsza część treści przedmiotowego dokumentu jako Odpowiedź do mrsz.K.P. potwierdza tą wersję. Przyznaje stan, że w wyniku awanturnictwa procesowego Czesław ŚWIĄTEK z Sarbinowa został okradziony przez zorganizowaną grupę Niepospolitych przestępców - złodziei m. in. wójt urzędu gminy, prokurator, sędziowie, policjanci i INNI. „KTOŚ” kto znał zwyczaje Kwiatkowskiego, że TEN czyta tylko początek a później bezmyślnie podpisuje dokumenty, w końcowym fragmencie podjął się sporządzenia ORTOGONALNEJ treści, która była sprzeczna z częścią decyzyjną na korzyść OFIARY. Analiza tych treści wykazała, że są sprzeczne logicznie i NIE ma płynnego przejścia. Stanowią zlepek. Całość jest bzdurą. O ile podjąć się oceny wg korespondencji otrzymywanej z MS to wskazywałaby na trzy damy R. To REWA & RESIAK & Rydzak z MS; w Prokuraturze Generalnej Antonina SUWAŁA robią wała z pryncypała. Kolejnym jest prof. Jarosław GOWIN. Panie Rafale – na ten bajzel jest jedyna rada. Sądy Obywatelskie lub ekipa uzbrojona w widły, gumaki, soda kaustyczna lub wapno chlorowane i wrzątek. Tylko tak da się opróżnić stajnię augiasza z gnoju. Szambo to NIE perfumeria tak ocenił o. Rydzyk patologiczny stan krytyczny.
~sphinx
13-07-2012 / 21:02
Sedzia Zninski Krzysztofiak. Prokuratorka ubliżająca na sprawach Pawelczyk. Psycholog który uważa się za boga Aleksandra z osrodka pomocy spolecznej/która wedle mnie ma przerost ambicji,i jest osobą która nie powinna być biegłą/niedługo pełne dane,jak również pana chamskiego psychiatry.To sa ludzie co maja innych za glupich,a sami powinni sie leczyc!!! W poniedziałek postaram się dopisać resztę tych bandytów. Wpisuje koduy od godz..qwa jaja sobie ktos robi??? Zmieńcie to wpisywanie jest gów...warte!!!!! ceu8f8 kolejna próba qw,,,,,ile mozna?? popierd...wpisy i td,, kolejna próba 20ta ponad już. Kod 888as850 I znowu hu... Kolejna pruba kod 8ymy9edu Jak to mozliwe ze wpisuję poprawnie a nie idzie?? Kolejny wpis nu32donu hoh5paw6
~sphinx
13-07-2012 / 02:14
Dziś odbyła się kolejna rozprawa. Gdybym nie miał nowego nie bojącego się sądu,lub będącego w Żnińskim układzie przedstawiciela prawnego,został bym skazany na leczenie zamknięte,bez dowodów.Ale na szczęście przedstawiciel,z moją mała pomocą/kilka dopowiedzeń/nie bojąca się powiedzieć że sędzia/który prawie wpadł po tym w szał,wykazując prywatne zaangażowanie,brak profesjonalizmu zawodowego,na kierunkowanie świadków by odpowiadali na nie korzyść itd,ogólna żenada na sprawie gdy sędzie bardzo podniesionym głosem neguje to iz nie jest bezstronny,przepisy prawa itd/SĘDZIA Żninski K.zapomniał chyba o tym że powinien być obiektywny.A jak można zinterpretować wypowiedz sędziego cytuję--kierowcy tirów/totalna nie znajomośc tematu popierająca się na pewnie tv i tirówkach??TIR to umowa międzynarodowa dotycząca przewozów towarów/wszyscy wiedzą że kierowcy tirów nie piją,ale CHLEJĄ!!!Untemperowala go pani za próby ;ponownych działań na moją szkodę.I mogę potwierdzić iż po prostu pan sędzia zachował się po pierwsze,po chamsku,kompletnie nie profesjonalnie,uraziło jego ego iż ktos kwestjonuje to co on na SWOJEJ SALI SĄDOWEJ ROBI!!!Ale po ponownych upomnieniach,zauważył iż nie ma do czynienia z kimś kto się boi jego krzyków/bo ma za sobą PRAWNE PRZEPISY!!/i pewnie po rozprawie z prokuratorem rozmawial typu,no teraz będzie już dym i co teraz? Ja dzień przed rozprawą dostałem tel od kancelarii że może bym wpadł żeby jeszcze coś obgadać.Chyba mam namierzany tel albo coś,bo jak wyjadę to mam od 6mcy policję na plecach.A nr odemnie telefonu zażądali.Jak mówilem że na mnie polują to w sumie nie bardzo wierzyli w kancelarii.I jak podjechalem przed sprawą pod kancekarie nagle światła,syreny normalnie film amerykański.Odrazu alkomat,oczywiście 00.Trzymali mnie z 30 min,i adwokat to widział.Co w końcu uwiarygodniło mu iż jestem zastraszany przez policję. Teraz mam jak bandyta kuratora!! Sędzia oczywiście mnie straszył że jak przyjdzie a mnie nie będzie to/..... Pod wieczór miałem propozycję pracy,ale musiałem odmówić,bo jako nie karany nie mogę pracować czekając na kuratora,który nie wiadomo kiedy i o której przyjedzie itd,bo albo znowu jak poprzednio bandyte ze mnie zrobia który po 7 tyg ciężkiej pracy wraca do [pop...kiraju i wpada policja,skówa kajdankami pokazuje wszyskim ZŁAPALIŚMY BANDYTE.A okazuje się że słowa sędziego są tyle warte co ....ja nie są na papierze zapisane!!!Tak nie ma sprawy,polecony przyjdzie,pana niema to żadnych sankcji nie będzie. Żadnego poleconego nie bylo,ale polcja się wykazała.I ten sam kłamca co obiecywał że jakby co podpisał że mają mnie aresztować.Brak słów na tych ludzi. Władza uderza do głów!! Jutro postaram się dopisać pełne nazwiska ,chamskiego psychiatry z Bydgoszczy który pracuje w Świeciu i w Szubinie z tą psycholog którzy mnie potraktowali gorzej niż weterynarz świnkę.
~sphinx
25-05-2012 / 23:01
Zapomnialem dopisać że rozprawa ustalona na 31.05 przełożona na 12.07.,Bo sędzia sobie gdzieś jedzie.No szlak człowieka może trafić na miejscu!!!!
~sphinx
25-05-2012 / 22:58
Wynająłem innego adwokata,bo poprzedni nic nie robił.Po przeczytaniu akt sprawy stwierdził że akt oskarżenia to jakiś absurd.Że złamano moje prawa,procedury sądowe i że on tą sprawe zakończy.Jest nadzieja że po 11 miesiącach ubliżania mi na sali sądowej,zastraszaniu mnie ten koszmar się zakończy.Ale kto mi zwróci zdrowie ??? Z tymi kodami to jakieś żarty??Po x razy trzeba wpisywać żeby dodać wpis!!! 14x raz dodaje wpis