Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 07-01-2011

N O W Y S Ą C Z   - wniosek do Prezesa Sądu Okręgowego Mieczysława H. Kamińskiego - informacja o niekompetencji i stronniczości sędziów.

Ústí nad Labem, dnia 12.07.2010 roku

Čechova 12
400 07 ÚSTÍ nad .Labem.

Czeska Republika

Sygn. akt: IV U 1110/09

P r e z e s
Sądu Okręgowego
p. Mieczysław H. Kamiński

ul. Pijarska 14
33-300 N O W Y S Ą C Z

WNIOSEK O WYŁĄCZENIE SĘDZIEGO

I. Na mocy art. 49 k.p.c. wnoszę o wyłączenie sędziego Sądu Okręgowego – Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Nowym Sączu – SSO p. Małgorzatę Czajkę – od rozpoznawania sprawy, sygn. akt: IV U 1110/09, przeciwko ZUS w Nowym Sączu, ul. Sienkiewicza 77, o zmianę decyzji z dnia 13.07.2009 r., w której występuję w charakterze powoda.

II. Zaskarżam też wyrok w całości (jest bez uzasadnienia) z dnia 30.10.2009 r. wydany przez Sąd Okręgowy – Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Nowym Sączu, ul. Pijarska 14. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucam, że zapadł z naruszeniem prawa skutkującym, na podst. art. 379 pkt 2 i pkt 5 k.p.c., nieważnością postępowania.  

III. Wnoszę też o wznowienie postępowania zgodnie z art. 401 poz. 2[1] i art. 403 § 2[2] k.p.c.  

IV. Wnoszę o rozpatrzenie wniosku bez mojego udziału.

U z a s a d n i e n i e

I. 1. SSO Małgorzata Czajka jest naprogramowana przeciwko mnie i mojemu słusznemu odwołaniu od decyzji ZUS-u w Nowym Sączu wydanej w dniu 13.07.2009 r., niezgodnej ze wszystkimi możliwymi przepisami, zdrowym rozumem i etyką urzędniczą (kopia mojego pisma w tej sprawie z dnia 10.02.2010 r. w załączeniu – zał. nr 1), dlatego zwracam się bezpośrednio do Pana w sprawie wyłączenia SSO Małgorzaty Czajki z procesu i wznowienia postępowania m.in. i z tego względu, że moje pisma przeznaczone do Sądu Apelacyjnego, przechodząc jedynie przez ręce SSO Małgorzaty Czajki, nigdy nie dotrą do adresata i nie uwidzą światła dziennego, czym zostałam pozbawiona przez SSO Małgorzatę Czajkę prawa materialnego i procesowego, co jest niezgodne z art. 78 Konstytucji RP, do przestrzegania którego jest zobowiązany sędzia.

I. 2. Do Sądu Okręgowego – Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Nowym Sączu, ul. Pijarska 14 zwróciłam się z prośbą o pomoc i sprawiedliwość z nadzieją i wiarą, że jedno i drugie otrzymam i to w krótkim czasie. Teraz wiem, że nie tylko byłam naiwna, ale i głupia (jestem jeszcze ciągle?), wierząc, że sprawiedliwości stanie się zadość. Zamiast pomocy i sprawiedliwości doczekałam się poniżenia, pośmiewania się mi w oczy, psychicznego torturowania już prawie rok (Karta Praw Podstawowych UE – art. 4, art. 3 Konwencji Rzymskiej), pogorszenia zdrowia i zamknięcia mi wszystkich dróg do rzetelnego i zgodnego z przepisami, szczególnie unijnymi, procesu, łącznie z pozbawieniem mnie przez SSO Małgorzatę Czajkę prawa do środka odwoławczego (art 78 Konstytucji RP i art. 47 KPP UE + międzynarodowy Pakt Praw Obyw. i Polit. z 19.12.1966 r., art. 2 poz. 1, poz. 3, art. 14 poz. 1, art. 26). Z jednej strony zostałam ukarana przez urzędniczkę ZUS-u Beatę Bułat-Kwiatkowską, ponieważ pozwoliłam sobie pisać do organu rentowego w sprawie emerytury i zamiast wyjaśnień (co inteligentny urzędnik uczynił by, a do czego zobowiązany jest przepisami), z nienawiścią i wściekiem „dama” ta zmieniła decyzję o emeryturze, gmatwając zdanie po zdaniu i punkt po punkcie; z drugiej strony SSO Małgorzata Czajka ukarała mnie za to, że jako okradziona z premedytacją o emeryturę, pozwoliłam sobie zwrócić się z prośbą o pomoc do Sądu, ponosząc dodatkowe straty finansowe, czasowe i zdrowotne. Tym procesem uwłaczającym ludzkiej godności i mataczeniem jestem śmiertelnie zmęczona. Swiadomie SSO M. Czajka żądała ode mnie opłaty za apelację, z góry wiedząc, że do apelacji nie dopuści, a przy tym sama zasugerowała mi tę drogę obrony w piśmie z dnia 15.01.2010 r podpisanym przez sekretarkę – Sylwię Ciągło (zał. nr 2). Z sugestii tej skorzystałam, ponieważ myślałam, że sprawa zostanie zakończona szybciej i sprawiedliwym wyrokiem.  

Już na samym początku, przysyłając mi zawiadomienie o rozprawie w dniu 30.10.2009 r., podpisane niewiadomo przez kogo (podpis nieczytelny, pieczątka bez nazwiska, imienia i stanowiska), SSO Małgorzata Czajka postawiła mnie przed faktem dokonanym. Zawiadomienie to, poza tradycyjnym stereotypowym pouczeniem, nie zawierało:

a) pouczenia o prawie pomocy prawnej (art. 117 k.p.c., Dyrektywa Rady nr 2003/8/WE z dnia 27.01.2003 r., rozporządzenie nr 1393/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z 13.11.2007 r., ustawa z 17.12.2004 r. – art. 5),  

b) informacji o zwrocie wydatków związanych z podróżą (rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 09.06.2005 r. w sprawie szczegółowych czynności sądów w sprawach z zakresu międzynarodowego postępowania cywilnego - § 32 ust. 2, § 57 ust. 2),

c) informacji o trasie dojazdu do Sądu (§ 65.1. – rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 23.02.2007 r.),

d) pouczenia o moich prawach i obowiązkach, tj. prawie do żądania wyroku z uzasadnieniem (art. 357 § 1 k.p.c.), o złożeniu zażalenia na wyrok i o terminach (pomimo tego, że w piśmie do Sądu z dnia 07.09.2009 r. podałam swój numer telefonu, nikt z Sądu nie wykazał dobrej woli i nie powiadomił mnie o wyniku rozprawy),  

e) nie podano mi adresu Sądu Apelacyjnego, o co prosiłam w piśmie z dnia 22.04.10 r. (zał. nr 3),  

f) nie pouczono mnie o tym, że mogę żądać rozpatrzenia sprawy bez mojego udziału,

g) prawo do rozprawy w rozsądnym terminie też nie było poszanowane.  

I. 3. Po rozprawie nie otrzymałam zawiadomienia o ukończeniu postępowania ani wyroku z uzasadnieniem z urzędu (art. 41 p. 2c lub art. 41 p. 2b Karty Praw Podstawowych UE, § 127.3. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23.02.2007 r. – „Zawiadomienie o ukończeniu postępowania może również nastąpić przez przesłanie odpisu prawomocnego orzeczenia z informacją, że postępowanie w sprawie ukończono”, rozporządzenie nr 1393/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 13.11.2007 r. dot. m.in. doręczeń dokumentów sądowych). Ze strony internetowej Komisji Europejskiej – Europejska Sieć Sądownicza – Doręczanie dokumentów - „W Polsce obowiązuje zasada oficjalności doręczeń, która oznacza, że wszystkie doręczenia dokonywane są z urzędu. Przedmiotem doręczeń są pisma sądowe (pisma wysyłane przez sąd do stron i innych osob związanych z postępowaniem sądowym), tj. wszelkiego rodzaju zawiadomienia, wezwania i inne pisma, jak odpisy pism procesowych (wniosków i oświadczeń stron, pism inicjiujących postępowanie i wszystkich innych kierowanych w jego toku do sądu) lub innych pism, np. opinii biegłych oraz odpisy orzeczeń lub zarządzeń“. Tak samo rozumię art. 1135 § 2 k.p.c., który dot. osób zamieszkałych za granicą „W razie niewskazania pełnomocnika do doręczeń (o czym też nie byłam pouczona), przeznaczone dla tej strony pisma sądowe pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia. Stronę należy o tym pouczyć przy pierwszym doręczeniu. Strona powinna być również pouczona o możliwości złożenia odpowiedzi na pismo wszczynające

postępowanie i wyjaśnień na piśmie oraz o tym, kto może być ustanowiony pełnomocnikiem”. Poza tym w artykule tym jest mowa o tym, że wyjaśnienia strona ma składać na piśmie bez obowiązku pokonywania trasy pomału przez połowę kuli ziemskiej, do czego zmuszała mnie SSO Małgorzata Czajka zawiadomieniem o rozprawie w dniu 30.10.09 r., podpisanym nie wiadomo przez kogo i zawiadomieniem z dnia 19.04.10 r. podpisanym przez sekretarkę sąd. – S. Ciągło (oba bez żadnego pouczenia i pytań, na które mogłabym się przygotować). Tego zagadnienia dotyczy też § 100 p. 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23.02.2007 r. (Dz. U. 2007 nr 38, poz. 249) „Nie należy także zwracać się o przesłuchanie świadków do innego sądu, jeżeli odległość między miejscem ich zamieszkania a siedzibą sądu orzekającego nie przekracza 50 km (…). Przepis ten stosuje się odpowiednio do przesłuchania stron (…)“. Jak k.p.c., tak i rozporządzenie nr 1393/2007 Parlamentu Europ. i Rady z dnia 13.11.2007 r., mówią o koniecności wzywania stron na rozprawę aż po wyczerpaniu wszystkich dostępnych środków, czego SSO m. Czajka nie uczyniła.

I. 4. Postanowieniem z dnia 03.03.2010 r. SSO Małgorzata Czajka oddaliła wniosek o przydzielenie adwokata z urzędu, powołując się na art. 117 § 1 k.p.c. Wg interpretacji SSO Małgorzaty Czajki tego artykułu (interpretacja ta nie ma nic wspólnego z jego treścią) „przesłanką do ustanowienia pełnomocnika z urzędu jest uznanie przez Sąd konieczności jego udziału w sprawie. Udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie Sąd może uznać za potrzebny, gdy strona wnosząca o jego ustanowienie jest nieporadna, ma trudności z samodzielnym podejmowaniem czynności procesowych albo gdy sprawa jest skomplikowana pod względem faktycznym lub prawnym“. Chciałabym tak dobrze znać siebie samą, jak zna mnie SSO Małgorzata Czajka, która nie pamięta albo nie chce wiedzieć, że istnieją przepisy unijne i w dużej części (nie wszystkie, a napewno nie cały k.p.c.) przepisy polskie podporządkowane są już aktom prawnym UE. Czyż SSO Małgorzata Czajka nie wie, że jesteśmy w Unii i przepisy unijne, które ratyfikowała RP mają zastosowanie bezpośrednie zgodnie z art. 9, art. 87 i art. 91 Konstytucji RP. W ww. postanowieniu po sentencji brak jest pieczątki Sądu i podpisu SSO Małgorzaty Czajki (podpisane jest przez sekretarkę - Sylwię Ciągło).

I. 5. Postanowieniem z dnia 29.04.2010 r. SSO Małgorzata Czajka odrzuciła wniosek o przysłanie uzasadnienia wyroku, powołując się na art. 328 § 1 k.p.c., który jest w kolizji z art. 41 p. 2c KPP UE, art. 5 p. 3 ustawy z dnia 06.09.2001 r. o dostępie do informacji publicznej oraz art. 51 ust. 3 Konstytucji RP. W postanowieniu tym, poza licznymi przeklepami maszynowymi, po sentencji brak jest pieczątki Sądu i podpisu SSO M. Czajki (podpisane jest przez sekretarkę sąd. – Sylwię Ciągło).

I. 6. Postanowieniem z dnia 21.05.2010 r. SSO Małgorzata Czajka oddaliła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji i odrzuciła apelację od wyroku z dnia 30.10.2009 r., powołując się jedynie na przepisy k.p.c., pomijając art. 78 Konstytucji RP i przepisy unijne, jak np. rozporządzenie nr 1393/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 13.11.2007 r. i art. 13 Konwencji Rzymskiej z 1950 r., które mają pierwszeństwo nad przepisami krajowymi. Postanowienie i uzasadnienie oraz protokół podpisane przez sekr. sąd. Sylwię Ciągło bez zaznaczenia na tych pismach, że są to odpisy. W uzasadnieniu postanowienia z dnia 21.05.10 r. występują m.in. uchybienia formalne typu: zamiast na pismo z dnia 08.12.2009 r. SSO M. Czajka powołuje się na pismo z dnia 14.12.2009 r., które nie istnieje: zamiast na pismo z dnia 31.12.2009 r. SSO M. Czajka powołuje się na pismo z dnia 07.01.10 r.: zarządzeniem z dnia 12.01.10 r. zamiast z dnia 15.01.10 r.: zamiast na pismo z dnia 15.02.10 r. powołuje się na jakieś pismo z dnia 16.02.10 r. Pismo z dnia 08.12.09 r. i pismo z dnia 31.12.09 r. mają ten sam numer karty – 27. Swiadczy to o wielkim nieporządku w aktach i znikomym zaangażowaniu SSO M. Czajki w moją sprawę oraz lekceważeniu mojego problemu. Wg protokółu z rozprawy z dnia 21.05.2010 r. rozprawa trwała 15 min. jest niemożliwością w ciągu 15 min. odczytać moje pisma (bez podania w protokóle numerów kart tych pism), podać motywy rozstrzygnięcia, sporządzić postanowienie i protokół i jeszcze podpisać przez wszystkie osoby obecne na rozprawie. To samo dotyczy protokolu (odpis) z dnia 30.10.2009 r. (w tym przypadku rozprawa trwała 10 min.). W tym protokole SSO M. Czajka pisze, że dopuściła dowody z dokumentów akt ZUS-u, nie podając treści tych dokumentów ani określenia kart akt (§ 115.2. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23.02.2007 r.). I w tym przypadku jest niemożliwe wykonać wszystkie czynności zgodnie z przepisami k.p.c. w ciągu 10 min. W protokółach nie ma też wzmianki, że skontrolowano tożsamość mgr Witolda Kuropatwińskiego, który nie jest ani adwokatem ani radcą prawnym (rozporządzenie Min. Sprawiedliwości z dnia 23.02.2007 r. - § 84), co świadczy o tym, że SSO M. Czajka dobrze zna W. Kuropatwińskiego.

II. 1. Wyrok został oparty o fałszywe, nie mające z moim przypadkiem absolutnie nic wspólnego, artykuły ustawy o emeryturach z FUS z dnia 17.12.1998 r. (art.85 ust. 5 w zw. z ust. 4 i art. 86 ust. 1), bez sprawdzenia wiarygodności tych artykułów przez SSO M. Czajkę, oraz o nielogiczną i zagmatwaną interpretację art. 15 – 18 tej ustawy, wmawiając mi, że białe to czarne, na które w złej wierze (nie mając do dyspozycji żadne artykuły, na które ZUS mógłby się powołać, ponieważ takie nie istnieją, a w szczególności pomijając przepisy rozporządzenia nr 1408/71 EWG dot. koordynacji systemów emerytalnych oraz międzynarodowej dwustronnej umowy pomiędzy RP i CSSR z dnia 05.04.1948 r. o ubezp.

społ. – Dz. U. nr 6 z 1949 r., poz. 34, ustęp III) powołał się pozwany organ rentowy (pismo ZUS-u z dnia 10.09.2009 r. – odpowiedż na moje odwołanie od decyzji ZUS-u z 13.07.2009 r. podpisane przez mgr Witolda Kuropatwińskiego – gł. specjalistę), nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności. Decyzję o przyznaniu emerytury zmieniła urzędniczka ZUS-u Beata Bułat-Kwiatkowska ze złości i głupoty, która aż bije w oczy człowiekowi, który na co dzień zajmuje się problematyką emerytur, a nawet i laika, czytającego decyzję z dnia 13.07.2009 r., załącznik. do tej decyzji i pismo uzasadniające zmianę decyzji (pisma są w aktach sprawy), tylko dlatego, że pozwoliłam sobie pisać do ZUS-u w sprawie emerytury. ZUS zastępuje gł. specjalista mgr Witold Kuropatwiński, który ma rzekomo stałe pełnomocnictwo w Sądzie, na które powołuje się SSO M. Czajka w odpisie protokółu z dnia 30.10.2009 r. (podpisany przez sekretarkę - S. Ciągło) i w protokóle z dnia 21.05.2010 r. (podpisała sekretarka sąd. - S. Ciągło). Pełnomocnictwo to jednak nie znajduje się w aktach sądowych (niezgodność z art. 89 k.p.c.), co potwierdziła sekr. sąd. S. Ciągło w piśmie z dnia 04.05.2010 r. (odpis – zał. nr 4), i nie może znajdować się w aktach, ponieważ pierwsze pismo pozwanego organu rentowego nie zawierało informacji o tym, kto ten organ zastępuje, ani do tego pisma nie było dołączone pełnomocnictwo, co jest niezgodne z art. 126 § 2 i § 3 k.p.c.

Stałam się ofiarą nie tylko głupoty, złomyślności i braku inteligencji urzędniczki ZUS-u –

Beaty Bułat-Kwiatkowskiej, która spokojnie śpi (w odróżnieniu ode mnie), czeka z niecierpliwością na moją śmierć, chowając się za plecami obrońcy jej przestępstwa – mgr Witolda. Kuropatwińskiego, ale i SSO Małgorzaty Czajki, która w żadnym przypadku nie wykazała się godnością, sprawiedliwością i uczciwością, a która ślubowała, że będzie stać na straży prawa, obowiązki swoje wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać bezstronnie, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości, świadoma, że ten, kto ocenia innych, sam musí przestrzegać najważniejszych standardów moralnych, że sprawowanie urzędu sędziego to zaszczyt i obowiązek spełniany w interesie wszystkich członków społeczeństwa. Stałam się ofiarą, której dobro miało być prawem chronione a zostało naruszone, jak przez urzędników organu rentowego, tak i SSO M. Czajkę (Rezolucja 40/34 Zgromadzenia Ogólnego ONZ z dnia 29.10.1985 r., Deklaracja podstawowych zasad sprawiedliwości dla ofiar przestępstw i nadużyć władzy, pkt A/ONZ 85/), a przy tym ofiara ma prawo do: pomocy, godności, szacunku i współczucia oraz dostępu do wymiaru sprawiedlowości. Ofiara ma prawo do traktowania ze szczególną troską i powagą przez organy wymiaru sprawiedliwości. Postępowanie powinno być prowadzone tak, by uwzględniać interesy i stan ofiary, wolne od odwołań i zmuszania do przeżywania na nowo tragedii jakiej doświadczyła (art. 30 Konstytucji RP). Swoją tragedię przeżywam już prawie rok, nie mogąc się pogodzić z krzywdą, jaką mi wyrządziła urzędniczka ZUS-u Beata Bułat-Kwiatkowska i z niesprawiedliwością ze strony SSO M. Czajki, przerzucając odpowiedzialność za przestępstwo urzędników ZUS-u i swoje własne uchybienia na mnie. Ofiara ma prawo do pomocy i reprezentacji prawnej zrównanej z prawami przysługującymi oskarżonemu. Ofiara ma prawo do rzetelnej, zrozumiałej i wyczerpującej informacji o przysługujących jej prawach, a nie tylko do przyłożenia pieczątki na pismo z treścią o możliwości złożenia zażalenia, a dopiero za miesiąc ofiara otrzyma następne pismo z sądu do uzupełnienia braków formalnych, czyli zapłacenia 30,- zł, a zażalenie w dobrym przypadku i tak skończy w archiwum (art. 2 i 83 Konstytucji RP). Ofiara ma prawo do rzetelnej, zrozumiałej i wyczerpującej informacji na temat toczącego się w sprawie postępowania (mnie odmówiono wszystkiego, co było możliwe). Ofiara nie musí być expertem prawa, ponieważ to na organech państwowych ciąży obowiązek przestrzegania prawa i znajomości przepisów prawnych, tych aktualnych a nie zastarałych i fikcyjnych. Ofiara ma prawo do sądu wynikające z:

1. Konstytucji RP (art. 45 i art. 78),

oraz prawa międzynarodowego

2. Powszechnej deklaracji praw człowieka ONZ z 1948 r.,

3. Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Konwencja Rzymska z 1950 r.),

4. Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych z 1966 r.

Ofiara, bez względu na to, czy jest bogata czy biedna, ma prawo do sprawiedliwego rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie, uznania prawa do korzystania z pomocy fachowego, nieskorumpowanego doradcy itd. itd.

Reasumując :  

1. Art. 5 k.c. „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony“.  

2. Art. 58. § 1 k.c. „Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy“.

3. Art. 58. § 2 k.c. „Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego“.  

4. Wyrok z dnia 30.10.09 r. został wydany bez podstawy prawnej.  

5. Nie byłam należycie reprezentowana a na skutek naruszenia przepisów prawa byłam pozbawiona możliwości obrony.  

6. W piśmie z dnia 07.09.2009 r. (ma być z 07.10.09 r.) w odpowiedzi na pismo Sądu z dnia 15.09.09 r. (zawiadomienie o postępowaniu w dniu 30.10.09 r.) nie mogłam powołać się na żadne przepisy, ponieważ żadne nie miałam. Dopiero po zdobyciu Ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach z FUS spostrzegłam, że mgr W. Kuropatwiński powołał się na fałszywe przepisy tej ustawy, dodatkowo też posłałam dowody na arogancję urzędników pozwanego organu, tj. dwustronną międzynarodową umowę pomiędzy RP i CSSR o ubezp. społ. z dnia 05.04.1948 r. (pismo z dnia 07.01.2010 r.) – zał. nr 5. Dzisiaj wiem, że nie musiałam to czynić, ponieważ art. 213 § 1 k.p.c. mówi: „ Fakty powszechnie znane sąd bierze pod uwagę nawet bez powołania się na nie przez stronę“. Dla SSO M. Czajki przepisy o emeryturach z FUS i rozporządzenia nr 1408/71 EWG jak widać znane nie są.  

7. Postanowienie SN dot. sprawy nr III CZP 12/02: „Uchwała z dnia 13.03.2002 r. może być odniesiona wprost także do postanowień o charakterze formalnym, wydawanych na posiedzeniu niejawnym, na które przysługuje zażalenie. Uzasadniona jest zatem teza, że jeżeli wydane na posiedzeniu niejawnym postanowienie tzw. formalne, podlegające zażaleniu, zostało skonstruowane w ten sposób, że wraz z uzasadnieniem stanowi jeden dokument, to podpisanie przez sąd tylko uzasadnienia – przy braku podpisu pod sentencją – powoduje, że takie postanowienie w znaczeniu prawnoprocesowym nie istnieje. W tej sytuacji postanowienie Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 22.08.2002 r. (czyli mój przypadek nie jest pierwszy w historii Sądu), którego sentencja nie została podpisana przez sędziego, musi być – niezależnie od tego, czy jest postanowieniem zaskarżalnym, czy nie – uznane za nieistniejące. Skoro tak, to zażalenie na to postanowienie, pozbawione substratu, podlega odrzuceniu, co sprawia, że przesłanki przewidziane w art. 390 § 1 w związku z art. 397 § 2 k.p.c. nie zostały spełnione“.  

8. Strona internetowa – Monitor Prawniczy: „Sąd jest zobowiązany do wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w sposób umożliwiający przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia. Jeśli uzasadnienie nie zawiera wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia poprzez ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej lub wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, wówczas orzeczenie podlega uchyleniu, zaś sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpoznania – wynika z orzeczenia SN“.  

9. Celowo błędna interpretacja przepisów ustawy z dnia 17.12.1998 r. o emeryturach z FUS, powołanie się ZUS-u na fałszywe artykuły tej ustawy i niezastosowanie przepisów rozporządzenia nr 1408/71 EWG w sprawie koordynacji zabezpieczenia społecznego (…) oraz przepisów międzynarodowej dwustronnej umowy między RP i CSSR z dnia 05.04.0948 r., które to naruszenie nie tylko miało wpływ na wynik sprawy, ale spowodowało, iż wyrok Sądu został wydany z naruszeniem przepisów o prawie własności i prawie do zabezpieczania społecznego (art. 64.1. i art. 67.1. Konstytucji RP).  

10. Wadliwymi aktami są akty, które w sposób istotny naruszają przepisy prawa materialnego, procesowego i ustrojowego, które naruszają konstytucyjne zasady porządku prawnego (np. zasadę równości obywateli wobec prawa), które opierają się na niewłaściwie ustalonym stanie faktycznym i błędnej wykładni prawa (wszystko w moim przypadku ma miejsce).

11. Do obowiązków kierownika sekretariatu (nie sądowej sekretarki) należy wydawanie odpisów, wyciągów, zaświadczeń, uwierzytelnionych odpisów pism lub dokumentów wydanych z akt znajdujących się w sekretariacie, jak również przekazanych do archiwum, sporządzanie wezwań i zawiadomień (§ 9. 1. 3/, 4/ zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12.12.2003 r. (Dz. Urz. MS z dnia 31.12.2003 r.). Ust. 2 tego zarządzenia mówi, że czynności określone w ust. 1 należą do samodzielnego zakresu działania kierownika sekretariatu. Kierownik sekretariatu podpisuje również pisma dotyczące tych czynności.

12. Zbiór Zasad Postępowania Sędziów: „Sędzia, który dopuścił się złamania zasad zawartych w tym zbiorze, ma obowiązek podjąć działania zmierzające do usunięcia skutków takiego naruszenia“, o czym już pisałam w piśmie do Sądu z dnia 10.05.2010 r. – zał. nr 6 (art. 415 i art. 416 k.c.) Jak widać zbytecznie, a lekceważenie mojego problemu i mojej osoby jest oczywiste.

13. „Państwo członkowskie nie może powoływać się na przepisy, praktykę lub okoliczności związane z jego porządkiem prawnym w celu usprawiedliwienia braku wypełnienia zobowiązań ustanowionych w dyrektywie” (orzeczenie TSWE z dnia 21.01.1999 r. w sprawie C-347/97).

14. W UE obowiązują reguły powszechnego prawa międzynarodowego, wynikające z zasady pacta servanda sunt, co oznacza zakaz powoływania prawa krajowego w celu uzasadnienia zaniedbań w wykonaniu traktatu.

15. Dostęp do sprawiedliwości, tak jak i szkolenia sędziów i pracowników ZUS, są finansowane ze środków unijnych.  

16. Ani ZUS, ani Sąd nie udowodnili, że nie mam prawo, jak na poczciwie obliczoną emeryturę z moich składek opłacanych prawie 18 lat w Polsce, tak i na rzetelny proces oraz sprawiedliwość.  

17. Nie zabijajcie mnie, chcę jeszcze żyć i zacząć w spokoju leczyć bardzo nadszarpnięte zdrowie, a także mieć się za co leczyć.

18. Pozostałe pisma i załączniki do niektórych pism miały by się znajdować w sądowych aktach mojej sprawy.  

W świetle powyższego i załączonych pism, od Sądu oczekuję sprawiedliwości (nie fikcji), bezstronności, obiektywizmu, znajomości prawa unijnego i równości wobec prawa oraz naprawienia wszystkich wyrządzonych mi krzywd, jak ze strony organu rentowego, tak i ze strony Sądu. Już pół roku w radiu polskim trwa kampania „Poznaj swoje prawa. Wyjdź z cienia. Pozwól sobie pomóc“. Poznałam swoje prawa, odezwałam się, prosiłam (nie żądałam) o pomoc, w każdym piśmie do Sądu prosiłam o pouczenie, za wszystko dziękowałam z góry i zamiast tego już rok jestem pozbawiona emerytury. Rok zniszczonego życia i zdrowia, rok traktowana jestem jak z kategorii „śmieci”, rok życia w ogromnej desperacji i stresu, dzięki dwóm osobom, które widocznie z niskich pobudek mają satysfakcję i radość, że mogą ubliżać osobom starszym i słabszym, bez wstydu, ale z pełną świadomością.

Wobec przedstawionych faktów niniejszy wniosek jest zasadny i powinien być uwzględniony w całości.  

Z poważaniem  
Maria Fiala

W załączeniu:

1. Kopia pisma do Sądu z dnia 10.02.2010 r. bez zał. nr 1, 2 i 5

2. Kopia pisma Sądu z dnia 15.01.2010 r.

3. Kopia pisma do Sądu z dnia 22.04.2010 r.

4. Kopia pisma Sądu z dnia 04.05.2010 r.

5. Kopia pisma do Sądu z dnia 07.01.2010 r.

6. Kopia pisma do Sądu z dnia 10.05.2010 r.

7. Kopia zażalenia z dnia 17.05.2010 r. (dodatkowo)


[1]/ ... nie była należycie reprezentowana bądź jeżeli wskutek naruszenia przepisów prawa była pozbawiona możności działania.

[2] / ... wykrycia takich okoliczności faktycznych lub środków dowodowych, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy, a z których strona nie mogła skorzystać w poprzednim postępowaniu.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~emeryt
05-07-2014 / 14:10
Z całym szacunkiem ale to co ta pani tutaj pisze to są kompletne bzdury, jeśli tak chciała prowadzić postępowanie to się nie dziwię ze przegrała, co więcej widać iż nie ma pojęcia o przepisach prawa i ich kolejności stosowania. Bzdury i jeszcze raz bzdury, ale i ak ten komentarz pewnie się nie ukarz wiec co mi tam
~hipolit
09-01-2012 / 23:38
Boże... Słów mi brak, by opisać bezkres absurdu tej najwyraźniej bardzo chorej pani.