Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
5 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 28-12-2011

II Wniosek o podjęcie nadzoru nad działalnością wałbrzyskiego aparatu przymusu w sprawie przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków, 

wydawania fikcyjnych postanowień oraz działania na moją szkodę przez wym. funkcjonariuszy państwowych.

 L.dz.100/RD/ZW/2011                                                               Wałbrzych 2011-12-13

Sygn. akt II Kp 416/11

Nr Ko 994/11

         Wnoszę o podjęcie stosownego nadzoru i zaskarżenie postanowienia Sądu Rejonowego w Wałbrzychu z dnia 5 grudnia 2011 r. w sprawie o sygn. akt II Kp 416/11 dot. odmowy wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu celem podjęcia śledztwa w tej sprawie.

            Jednocześnie wnoszę o uzupełnienie mojego zawiadomienia złożonego w dniu 9 grudnia 2011 r. w Prokuraturze Rejonowej w Wałbrzychu w sprawie o sygn. akt Ko 994/11 o następny zarzut tj. wydania kolejnego fikcyjnego postanowienia wydanego w dniu 5 grudnia 2011 r. w sprawie o sygn. akt II Kp 416/11.

            Wnoszę o wszczęcie w tej sprawie postępowania karnego i wyłączenie z rozpatrywania sprawy Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu oraz objęcie wym. sprawy nadzorem przez Prokuraturę Apelacyjną we Wrocławiu.

           

Uzasadnienie

 

            Przedmiotowy wniosek jest uzupełnieniem poprzednio składanych wniosków oraz zawiadomień o przekroczeniu uprawnień, niedopełnieniu obowiązków oraz wydawania fikcyjnych postanowień przez funkcjonariuszy państwowych z wałbrzyskiego aparatu przymusu. Problem polega na wykorzystywaniu zajmowanych stanowisk państwowych do realizacji swoich celów i w tym przypadku ma on głównie wymiar polegający na ochronie przed pociągnięciem do odpowiedzialności wym. funkcjonariuszy i działaniem na szkodę obywatela. Sprawę już dokładnie opisałem, ale ponieważ do grona adresatów włączyłem po raz pierwszy Komendanta Głównego Policji to przywołam kilka faktów oraz dokonam oceny sprawy pokazując jej istotę, czyli odpowiem na pytanie, jaki był cel działania wym. funkcjonariuszy państwowych. Wym. grupa funkcjonariuszy państwowych w tej sprawie posługiwała się wyłącznie przepisami prawa z pominięciem wyjaśnienia właśnie celu swojego działania i dlatego skupię na tym elemencie uwagę, ponieważ jest to element determinujący prawidłową ocenę sprawy, natomiast pokazuje fałszywe podstawy działania wym. funkcjonariuszy państwowych, którzy wykorzystywali zajmowane stanowiska i prawo do realizacji swoich celów działając tym samym na szkodę nie tylko moją, ale ze szkodą dla wymiaru sprawiedliwości.

 

            2 maja br. miała miejsce niegroźna kolizja drogowa, w której uczestniczyłem. Żadna osoba nie ucierpiała, biorący w niej udział kierowcy byli trzeźwi i na mój wniosek została wezwana policja tj. przyjechało dwóch policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. Anonimowi policjanci po wstępnych ustaleniach orzekli, że do kolizji doszło z mojej winy i za to wymierzają mi karę mandatu karnego w wysokości 200 zł. Wym. policjanci nie chcieli słuchać moich wyjaśnień a sporne okazało się miejsce kolizji oraz skutek, tj. odgięcie na zewnątrz zderzaka samochodu, który prowadziłem, co jednoznacznie przesądza o tym, kto wjechał, w kogo. Nadto do przedmiotowej kolizji mogło dojść z powodu niewłaściwego oznakowania skrzyżowania, gdzie doszło do tego zdarzenia, ponieważ nawet przy prawidłowym wjeździe na to skrzyżowanie przy zapalonym sygnalizatorze w kształcie zielonej strzałki, kierowca nadjeżdżający z drugiego kierunku przy zapalonym zielonym świetle napotyka na swoim pasie inny pojazd i zmuszony jest do gwałtownego hamowania lub nagłej zmiany pasa ruchu, ponieważ to skrzyżowanie jest niewidoczne z za zakrętu. 


To zdarzenie powinno być dokładnie wyjaśnione i dopiero po przeprowadzeniu tego postępowania powinny zostać wyciągnięte wnioski tj. ustalony sprawca zdarzenia oraz zakres jego odpowiedzialności. Tutaj nie było o tym mowy i po pierwsze policjanci odmówili przedstawienia się, czyli, działali anonimowo, po drugie za odmowę przyjęcia mandatu karnego policjant zabrał mi prawo jazdy. 
Po trzecie policjant nie wydał mi żadnego pokwitowania, przez co, nie mogłem usunąć pojazdu, który blokował skrzyżowanie. 
Po czwarte policjanci beztrosko odjechali z miejsca zdarzenia pozostawiając na nim zablokowany pojazd, który stanowił realne zagrożenie dla ruchu drogowego w tym miejscu, ponieważ go paraliżował. 
Po piąte policjanci nie sporządzili żadnego protokołu z zatrzymania mojego prawa jazdy, w którym to dokumencie musieliby wskazać podstawę i powód jego zatrzymania. 
Po szóste policjanci z tego zdarzenia stworzyli tylko odręczny brudnopis notatki o kolizji drogowej, gdzie podpisali się anonimowo i gdzie podali przyczynę zatrzymania prawa jazdy tj. rzekomo celem wykonania badań lekarskich. 
Po siódme wym. policjanci bezprawnie odstąpili od przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i 4 maja skierowali wniosek o ukaranie do sądu. 2 maja miała miejsce kolizja drogowa, natomiast już 4 maja moje prawo jazdy było w sądzie, gdzie je widziałem. 
Po ósme do wniosku o ukaranie dołączono wezwanie na przesłuchanie z terminem stawienia się na 5 maja, które nie zostało w ogóle wysłane, natomiast zostało opatrzone zapisem o odmowie podpisu odebrania wym. wezwania. Jest to fałszerstwo. 
Po dziewiąte we wniosku o ukaranie zapisano, że rzekomo zbieram punkty karne, co jest nieprawdą, ponieważ mam konto zerowe tj. jestem kierowcą od 1978 roku, który bezwzględnie przestrzega przepisy o ruchu drogowym. 
Po dziesiąte do wniosku o ukaranie dołączono sporządzone odręcznie nigdzie nie zadziennikowane i niezarejestrowane protokoły przesłuchania drugiego kierowcy i jego żony, które rzekomo sporządzono w czasie tożsamym z kolizją drogową, co może wskazywać na to, że sporządzono je fikcyjnie. 
Po jedenaste, według mojej opinii te wym. odręczne dokumenty spisane są tym samym charakterem pisma, co może wskazywać na ich fikcyjność i fałszerstwo. 

Wszystkie wym. zarzuty jednoznacznie wskazują na to, że miała tu miejsce policyjna prowokacja i działania przestępcze. Na marginesie dodam tylko, że w dniu kolizji wym. anonimowi policjanci urządzili zasadzkę i czekali kilka godzin w okolicach budowy, aby mnie złapać przy zwożeniu sprzętu z budowy na miejscowy parking (bez prawa jazdy, które mi zatrzymali), ale im się to nie udało, za co zapłacił przedsiębiorca, ponieważ w odwecie zatrzymali mu dowód rejestracyjny pojazdu. W taki sposób działa i takimi sprawami zajmuje się wałbrzyska drogówka.    

                    

            4 maja br. złożyłem w prokuraturze wniosek o wszczęcie postępowania karnego w sprawie niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień oraz stworzenia zagrożenia i utrudnienia w ruchu drogowym. Jednocześnie zwróciłem się do Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu nadinsp. Zbigniewa Maciejewskiego o podanie danych osobowych funkcjonariuszy policji wezwanych do wym. kolizji, aby pociągnąć ich do odpowiedzialności odszkodowawczej, ponieważ szkodę poniosłem nie tylko ja, ale także przedsiębiorca, który również poniósł znaczne straty materialne. Sprawę przekazano do zbadania Komendantowi Miejskiemu Policji w Wałbrzychu i czynności prowadził nakom. Wiesław Wysokiński – specjalista Zespołu Kontroli Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu, który sprawę zatuszował. 26 maja br. odpowiedzi udzielił mł. insp. Bogdan Chojwa

Zastępca Komendant Miejskiego Policji w Wałbrzychu, który uznał moje w/wym. zarzuty za nie zasadne i stwierdził, że czynności podjęte przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zostały przeprowadzone w sposób prawidłowy, jednocześnie wym. policjant nie podał mi danych osobowych funkcjonariuszy, którzy pozostali anonimowi i nie przesłał mi notatki o kolizji drogowej, o której przesłanie wnosiłem. Ewidentnie wym. funkcjonariusze policji działali w tym zakresie w sposób niezgodny z prawem, ponieważ celem ich działania było chronienie swoich kolegów funkcjonariuszy przed pociągnięciem ich do odpowiedzialności karnej i cywilnej. Blokowali mi też możliwość pociągnięcia ich do odpowiedzialności odszkodowawczej, przez co działali na moją szkodę.

 

            Wniosek z 4 maja br. o ściganie sprawców złożony do prokuratury pozostał bez rozpoznania i dlatego 10 czerwca br. skierowałem do Prokuratury Generalnej powtórne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. W tej sprawie nie zrobiono nic, nie przesłuchano pokrzywdzonego, nie ustalono sprawców a akta sprawy stanowiły moje pisma oraz odręczna, anonimowa notatka policyjna o kolizji drogowej.

            7 lipca br. prokurator Anna Malewicz-Procka wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Dokument ten jest dostępny na stronach w Internecie:

http://img835.imageshack.us/img835/7154/37rdzw2001a.jpg

http://img546.imageshack.us/img546/9629/37rdzw2001b.jpg

http://img38.imageshack.us/img38/8899/37rdzw2001c.jpg

http://img708.imageshack.us/img708/9508/37rdzw2001d.jpg

Celem takiego działania wym. prokuratorki była również ochrona funkcjonariuszy policji przed pociągnięciem ich do odpowiedzialności karnej i z tego powodu nawet nie ustaliła ich danych osobowych. Prowadzone przez nią postępowanie karne było fikcją.

 

            15 lipca br. zaskarżyłem to wym. postanowienie, ponieważ postępowanie karne było fikcyjne, stronnicze oraz prowadzone z naruszeniem prawa. Zarzuciłem min. bezprawną ochronę funkcjonariuszy policji, ale na uwagę zasługuje fakt, że posłużono się manipulacją i fabrykowano dowody tj. uznano moje niestawiennictwo na przesłuchanie za nieusprawiedliwione, gdy tymczasem odebrałem wezwanie na przesłuchanie trzy dni po jego terminie. Dokument ten jest dostępny na stronach w Internecie:

http://img846.imageshack.us/img846/9536/38rdzw2011a.jpg

http://img338.imageshack.us/img338/5360/38rdzw2011b.jpg

http://img202.imageshack.us/img202/9600/38rdzw2011c.jpg

http://img338.imageshack.us/img338/9585/38rdzw2011d.jpg

Ewidentne dla mnie jest to, że wym. postanowienie miało stanowić pozory działań, których w ogóle nie podjęto, natomiast ocena prawna tego przestępstwa była tylko pozorna, ponieważ jedynym i faktycznym celem działania wym. prokuratorki była ochrona funkcjonariuszy policji przed pociągnięciem ich do odpowiedzialności karnej i tym samym działanie na moją szkodę poprzez zablokowanie mi możliwości dochodzenia roszczeń o odszkodowanie.

 

            5 grudnia 2011 r. SSR Kamila Borszowska-Moszowska wydała postanowienie utrzymując w mocy postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Dokument ten dostępny jest na stronach w Internecie:

http://img140.imageshack.us/img140/7769/94rdzw2011a.jpg

http://img64.imageshack.us/img64/8986/94rdzw2011b.jpg

Również w tym przypadku podjęto pozorowane działania prawne mające na celu rzekomą legalizację i zakończenie niewygodnego postępowania karnego. Cel działania wym. sędzi był tożsamy z celem grupowym wałbrzyskiego aparatu przymusu i chronienie swoich kolegów z aparatu przymusu przed pociągnięciem ich do odpowiedzialności karnej okazało się ważniejsze od szkody obywatela i interesu wymiaru sprawiedliwości.

 

            Na początek warto podnieść kilka uwag dot. samego dokumentu pn. Protokół posiedzenia, w którym oczywiście zawarte są błędy oraz stwierdzenia niezgodne z prawdą, ale podawanie fałszywych tez, czy fabrykowanie dowodów to już standard w tej sprawie. Wym. protokół posiedzenia dot. rzekomo cyt. „na postanowienie Prokuratora Rejonowego w Wałbrzychu z dnia 7 lipca 2011 r. w przedmiocie umorzenia śledztwa” – otóż sprawa nie dotyczy umorzenia śledztwa tylko odmowy wszczęcia śledztwa, ale ta sędzia tego nie rozróżnia i dla niej sprawa umorzenia śledztwa czy odmowy wszczęcia jest tożsama i nie widzi różnicy, co poddaje w wątpliwość jej znajomość akt sprawy. SSR Kamila Borszowska-Moszowska nadto ustaliła, że czynność zatrzymania prawa jazdy była zasadna i legalna a „Z akt sprawy wynika, że pokrzywdzony złożył zażalenie na zatrzymanie prawa jazdy, które w dniu 7 czerwca 2011 r. nie zostało uwzględnione”. Z tego, co napisała wym. sędzia wynika, że nadal nie mam prawa jazdy, bo zażalenie na zatrzymanie prawa jazdy zostało oddalone. Jest to kolejny dowód na to, że wym. sędzia nie zna akt sprawy, ponieważ jej ustalenia są nieprawdziwe i Pani Kamila Borszowska-Moszowska, jako urzędnik państwowy posługuje się nieprawdą – jej ustalenia i rzekome zważenie jest zafałszowane. Moje zażalenie dotyczyło fikcyjnego postanowienia o nie zatrzymywaniu prawa jazdy. To niestety nie jedyne kłamstwo, którym posługuje się wym. sędzia albowiem w swoim postanowieniu pisze dalej, że „Takiej oceny nie podważa treść postanowienia Sądu w sprawie II W 841/11 o niezatrzymywaniu prawa jazdy albowiem były podstawy do zatrzymania, co potwierdził Sąd w postanowieniu z dnia 07 czerwca 2011 r.” Jest to kolejne nieprawdziwe stwierdzenie wym. sędzi, ponieważ w tym postanowieniu nie ma mowy o podstawach do zatrzymania prawa jazdy, jest wręcz przeciwnie, dlatego sędzia zdecydowała o nie zatrzymywaniu prawa jazdy. Wym. sędzia ma problemy z logicznym rozumowaniem, ponieważ gdyby były podstawy do zatrzymania prawa jazdy to sąd wydałby postanowienie o zatrzymaniu prawa jazdy. Postanowienie o nie zatrzymaniu mojego prawa jazdy dostępne jest na stronie w Internecie:

http://img593.imageshack.us/img593/4967/9rdzw2011.jpg

 

Z tego dokumentu jednoznacznie wynika, „że brak jest podstaw do uznania, że orzeczony zostanie wobec Ryszarda Dudek środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych”.

            Z powyższego jednoznacznie wynika, że przesłanki, jakimi kierowała się sędzia Kamila Borszowska-Moszowska są błędne i z tego powodu jej decyzja o utrzymaniu w mocy postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa jest również niesłuszna i nieprawidłowa i z tego powodu powinna zostać zaskarżona i uchylona.

 

            Niestety to nie jest koniec błędnych ustaleń wym. sędzi, ponieważ ustaliła ona również to, że policjanci zatrzymali mi prawo jazdy „z uwagi na udział pokrzywdzonego w kolizji drogowej, odmowę przyjęcia mandatu oraz konieczność skierowania wniosku o ukaranie oraz możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych” i w jej ocenie jest działanie zgodne z prawem i za to rzekomo policjant może zabrać prawo jazdy. To ustalenie wym. sędzi jest również nieprawdziwe, ponieważ faktycznie policjanci zatrzymali mi prawo jazdy za odmowę przyjęcia mandatu lub w wersji z notatki o kolizji celem wykonania badań lekarskich.  To skandal, okazuje się, że w Wałbrzychu kierowcy nie mają prawa odmówić przyjęcia mandatu, bo za to może spotkać ich wym. sankcja, podobny los może ich spotkać jak dojdzie do stłuczki. Prawo jazdy w Wałbrzychu można stracić również z powodu konieczności skierowania wniosku o ukaranie i dlatego ten dokument zostanie opublikowany w Internecie, aby ostrzec innych kierowców, przed tym, co może ich spotkać w Wałbrzychu i jakie tu obowiązują ustalone przez Wałbrzyską Ośmiornicę prawa. Powody, które podaje wym. sędzia nie stanowią podstawy do zatrzymania komukolwiek prawa jazdy, ponieważ kolizje drogowe są częstym zdarzeniem na polskich drogach i każdy kierowca może być ich uczestnikiem i nie znam przypadku, aby sąd orzekłby zakaz prowadzenia pojazdów za udział w stłuczce. Kierowca ma prawo odmówić przyjęcia mandatu natomiast policjant nie ma  prawa stosować tu sankcji czy karać go za to zabierając mu prawo jazdy i do sporządzenia wniosku o ukaranie również nie jest potrzebne stosowanie żadnej sankcji czy podejmowanie innych działań egzekucyjnych, ponieważ to sąd rozstrzygnie sprawę i tylko on jest władny zastosować odpowiednie środki karne czy sankcje. Ostatni element tj. możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych również była tu fikcyjna, ponieważ po pierwsze nie było tu podstaw do tego, aby takie orzeczenie zapadło i po drugie zgodnie z zasadą określoną w art. 48 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia tymczasowe zajęcie dokonuje się wyłącznie wtedy, kiedy jest to niezbędne dla zabezpieczenia wykonania jego przepadku tj. zatrzymania a tu sytuacja taka nie miała miejsca. Taka czynność powinna zakończyć się sporządzeniem protokołu, którego tu nie spisano. 

Z powyższego jednoznacznie wynika, że policjanci przekroczyli swoje uprawnienia i ich celem nie było działanie zgodne z literą prawa tylko działaniem na moją szkodę, również na szkodę interesu publicznego, bo stworzyli zagrożenie dla ruchu drogowego. Była to głupia demonstracja siły i arogancji władzy i potwierdzają to okoliczności, tj. nie sporządzono protokołu zatrzymania, działano anonimowo, nie wydano mi pokwitowania, nie wnioskowano o zatrzymanie prawa jazdy do sądu, bo nie było żadnej faktycznej podstawy do jego zatrzymania itd. Skutek działania anonimowych policjantów był taki, że zatrzymane prawo jazdy zostało przekazane do sądu bez żadnego wniosku o jego dalsze zatrzymanie. Cel działania wym. policjantów i okoliczności zatrzymania mojego prawa jazdy jednoznacznie wskazują na to, że miały tu miejsce działania niezgodne z prawem, a w moje ocenie były to działania polegające na przekroczeniu uprawnień, co stanowi przestępstwo i jakakolwiek próba tuszowania tej sprawy jest niedopuszczalna.               

            Całe to postępowanie wym. sędzi jest, więc stronnicze i fikcyjne, ale na tym ta sprawa się nie kończy, ponieważ są kolejne nieprawidłowości, które miały tu miejsce i one również wskazują na potwierdzenie moich tez. 1 grudnia 2011 r. złożyłem w sądzie dokument l.dz. 90/RD/ZW/2011 zawierający wnioski dowodowe i ważne informacje min. dotyczące przedmiotowej sprawy. Dokument ten nie został włączony do akt przedmiotowej sprawy i jeszcze 8 grudnia br. znajdował się w sekretariacie prezesa wym. sądu. W dokumencie tym ujawnione są kolejne przypadki fałszowania dokumentacji sądowej przez policję tj. w/wym. fikcyjne wezwanie z terminem stawienia się na termin 5 grudnia, które w ogóle nie zostało wysłane, natomiast sfałszowano zapis o odmowie podpisu odebrania tego wezwania. Fałszerstwo to miało stanowić podstawę do usprawiedliwienia złożenia wniosku o ukaranie z pominięciem postępowania wyjaśniającego. Moje stanowisko w tej sprawie od samego początku jest niezmienne, domagałem się przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, chciałem złożyć wyjaśnienia na policji, składałem w tym zakresie stosowne wnioski dowodowe jednak w sposób bezprawny i przy pomocy fałszerstwa dokumentu pozbawiono mnie prawa wyjaśnienia sprawy na policji i również w sposób bezprawny odstąpiono od przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego z powodu rzekomej odmowy przyjęcia wezwania na przesłuchanie, którego w ogóle nie wysłano. W dokumencie tym również opisana jest sprawa kradzieży mojej tożsamości oraz kwestia wydawania fikcyjnych postanowień, których celem było jak najdłuższe przetrzymywanie mojego prawa jazdy i działanie na moją szkodę. To wszystko zostało pominięte, ponieważ te naruszenia prawa nie pasowały do z góry założonego wniosku końcowego, że funkcjonariusze państwowi działali prawidłowo i zgodnie z literą prawa.

 

            Wniosek końcowy jest tu taki, że grupa funkcjonariuszy państwowych z wałbrzyskiego aparatu przymusu działała w sposób bezprawny i w mojej ocenie działanie to miało charakter przestępczy. Celem takiego działania była ochrona funkcjonariuszy policji przed pociągnięciem ich do odpowiedzialności i z tego powodu podjęto skuteczne działania, aby ich ochronić, co się zresztą udało, ponieważ minęło ponad 8 miesięcy i funkcjonariusze policji pozostają nadal anonimowi. Policjanci zabrali mi prawo jazdy bezprawnie, ponieważ nie było żadnych podstaw do tego, aby pozbawić mnie prawa do prowadzenia pojazdów mechanicznych, co się potwierdziło min. poprzez brak złożenia wniosku o zatrzymanie prawa jazdy oraz później stwierdził to sąd, co jednoznacznie wskazuje na to, że miało tu miejsce przekroczenie uprawnień, ponieważ cel działania policjantów był niezgodny z prawem. Z powodu braku podstaw do zatrzymania mojego prawa jazdy powinno ono być mi zwrócone niezwłocznie, ale tu zamiast wydania stosownego zarządzenia dwukrotnie funkcjonariusze państwowi wydawali fikcyjne postanowienia bez faktycznej podstawy prawnej do takiego działania i tu również ich celem działania było wyrządzenie mi szkody poprzez w sumie 37 dniowe przetrzymywanie mojego prawa jazdy bez żadnego prawnego i faktycznego uzasadnienia. 

Bezprawnie postawiono mi zarzut popełnienia wykroczenia pomijając postępowanie wyjaśniające, bez przeprowadzenia niezbędnych dowodów i przedstawiając przy tym sfabrykowane, anonimowe dokumenty. Bezpodstawnie odmówiono wszczęcia i przeprowadzenia w tej sprawie śledztwa, ponieważ nieprawidłowości i naruszenia prawa dotyczyły funkcjonariuszy państwowych, którzy mogą mieć tu poczucie bezkarności. Skala błędów i posługiwanie się oszustwem wyklucza tu możliwość wystąpienia pomyłki tylko mamy tu do czynienia ze zorganizowanym, celowym działaniem. Wcześniej wskazywałem na powiązania zbieżnych interesów policjantów, prokuratorów i sędziów poprzez fakt wspólnego zamieszkiwania na tzw. Policjantowie tj. Spółdzielni Mieszkaniowej, która ma siedzibę na Komendzie Miejskiej Policji w Wałbrzychu, ale te wzajemne interesy nie wyczerpują skali powiązań, ponieważ mają tu miejsce również inne układy i powiązania. Pewne jest to, że naruszyłem te interesy zwłaszcza byłych policjantów i byłego sędziego, którzy czerpali korzyści w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Podzamcze”, gdzie np. proceder nasyłania na działkowców „komorników” tj. bezprawnej windykacji został po ujawnieniu przeze mnie ukrócony. Pewne jest również to, że funkcjonariusze państwowi mają tu poczucie bezkarności, ponieważ nie ma nad nimi żadnego nadzoru i członkowie grupy kontrolują sami siebie. Wcześniej podniosłem tezę, że do prowadzenia sprawy wyznacza się funkcjonariusza, który jest dyspozycyjny wobec wym. grupy lub takiego, który daje gwarancję, że nic wcześniej nieustalonego się nie stanie i sprawa będzie prowadzona zgodnie z wspólnym interesem. Mają tu miejsce wym. układy, w tym powiązania rodzinne i towarzyskie, które mają tu zastosowanie i służą realizacji własnych celów, co zobrazuję na przykładzie. 

Postanowienie o utrzymaniu w mocy decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa wydała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, natomiast czynności w tej sprawie tj. wezwanie do prokuratury na przesłuchanie podpisał prokurator Prokuratury Rejonowej Mariusz Moszowski. 

Nasuwa się, więc pytanie, czy nazwisko Moszowski jest tu czystym zbiegiem okoliczności, nic nieznaczącym przypadkiem, czy wskazuje na związki rodzinne w prokuraturze i sądzie? Odpowiedź jest tu oczywista i takich powiązań rodzinnych i towarzyskich jest tu cała masa, ale ograniczę się do wskazania tylko jednego. Ewidentne jest to, że nie ma tu mowy o bezstronności tylko działania i decyzje funkcjonariuszy państwowych z wym. grupy dotknięte są wadą stronniczości i brakiem obiektywizmu. 

Decyzja jednego funkcjonariusza nie podlega ocenie, nie jest merytorycznie badana tylko bezpodstawnie podtrzymywana i dowodem jest tu decyzja wym. sędzi, która podtrzymała postanowienie prokuratora nie znając kompletnie i nie orientując się w sprawie. Naruszona została tu powaga sądu i dobro wymiaru sprawiedliwości i wyrządzono szkodę obywatelowi.

 

            Z uwagi na powyższe wnoszę jak na wstępie. Z uwagi na fakt wykorzystywania zajmowanych stanowisk państwowych do działania na szkodę obywatela i przeciwko polskiemu wymiarowi sprawiedliwości zarządzam doręczenie tego dokumentu dotychczasowym adresatom i wyrażam zgodę na upublicznienie go w Internecie.    

                                                                          Z poważaniem

                                                                         mgr Ryszard Dudek

 

 Do wiadomości:

 Pan Andrzej Seremet

                                       Prokurator Generalny

                              ul. Barska 28/30

                                 02-315 Warszawa

oraz

                                      Pan Jarosław Gowin

                                             Minister Sprawiedliwości

                                    Al. Ujazdowskie 11

                                  00-950 Warszawa  

oraz

                                                                      Pani Aleksandra Abramowska-Podlińska               

               Prezes

                                                                                                   Sądu Rejonowego w Wałbrzychu             

                                                                                              oraz

                                                                                                   Pan gen. insp. Andrzej Matejuk

                                                                                                   Komendant Główny Policji

                                                                                                   ul. Puławska 148/150

                                                                                                   02-624 Warszawa     

                         oraz do wiadomości

                                             Pan Stanisław Dąbrowski

                                                 I Prezes Sądu Najwyższego

                                     Pl. Krasińskich 2/4/6

                                      00-951 Warszawa 41

                                                                                                  Rząd Donalda Tuska, media, Internet     Wyk. 6 egzempl.

Egz. nr 1-5 – adresaci

Egz. nr 6 – a/a

Sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Karin
20-12-2014 / 19:23
What a joy to find such clear thkining. Thanks for posting!
~Do Obserwatora
11-01-2012 / 18:23
Dziękujemy za wypowiedzi i informacje zwłaszcza Obserwatorowi, którego dwa razy zacytowaliśmy w kolejnym już 4 wniosku o nadzór nad tą bandą. Taka właśnie przypada nam rola - dokumentować i nagłaśniać. Mam też apel wspierajmy ten portal i redaktora Raczkowskiego, bo to jest nasze być albo nie być.
~Polak
01-01-2012 / 12:21
A może już czas zmienić nazwę zawodu z prokuratorzy na gangstorzy? Gangster + prokurator=gangstor.ktokogowięc to typowy przykład przedstawiciela polskiego wymiaru sprawiedliwości nie zna zasad polskiej gramatyki i ortografii nie mówiąc już o znajomości kodeksów.
~agent
31-12-2011 / 23:01
ktokogowięc ty palancie do czasu !!!!
~agent
31-12-2011 / 15:20
Może zamiast słać skargi do nieroba Seremeta pora wreszcie temu przebranemu w prokuratorską togę oszustowi zacząć stawiać zarzuty i słać zawiadomienia o przestępstwach ?
~ktokogowięc
29-12-2011 / 22:48
każde zagrożenie stłumimy c całą bezwzględnością. Jeśli będzie nada wydamy rozkaz mundurowym. Są tak dobrze uzbrojeni jak nigdy do tąd. Dostali full przywilejów. We własnym interesie będą bronić naszych interesów. Chcecie do klatek czy do psychiatryka...?
~PiStolet
29-12-2011 / 19:33
Tak sobie paczę i marze rzeby to był togowiec www.worldstaruncut.com/uncut/38302 Obejżyjcie do końca bo warto i zobaczycie to niedugo na Naszych ulicach jak togofcuw bedziemy wykańczać!
~J 23
29-12-2011 / 12:16
~Obserwator
29-12-2011 / 01:44
Panie Ryszardzie. Z własnego doświadczenia wiem, że swoje wnioski o nadzór skierował Pan do składu opałowego w Berdyczowie. NIe zauważył Pan, że ciągle żyjemy w Polszy skolonizowanej przez Togostan, niepodlegający żadnemu organowi kontrolnemu. Minister Sprawiedliwości palcem nie kiwnie w Pana sprawie. A co najwyżej drogą instancyjną przekieruje Pana wniosek do rozpoznania w źródle przestępstw. Czyli przekaże go do "załatwienia" osobom których dotyczą zarzuty. Ewentualnie otrzymają go skołtunieni z nimi kolesie. Po czym otrzyma Pan od nich bezczelną lakoniczną odpowiedź, że "po wnikliwej analizie treści Pana skargi wysunięte przez Pana zarzuty nie znalazły potwierdzenia i tym samym Pana wniosek jest całkowicie bezzasadny. U niedo- Rzecznika Praw Obywatelskich również nie znajdzie Pan posłuchu ani żadnego oparcia. Jest to w sumie tylko bardzo kosztowna atrapa. Stworzona do bicia po kieszeni szarych obywateli a nie do ochrony ich naruszonych praw przez nietykalnych przestępców. W tej sytuacji pozostaje Panu jedynie możliwość dalszego dokumentowania wszystkiego czego pod pozorami prawa dopuszczają się przedstawiciele wymiaru "sprawiedliwości" i dalsze nagłaśnianie tego procederu przestępczego. Na A.P. znajdzie Pan podobne do swojego wniosku artykuły i filmy dokumentalne, demaskujące prawdziwe oblicze urzędników wymiaru sprawiedliwości z innych regionów Kraju a także ich ogromny dorobek przestępczy. Zatem róbmy swoje ia wcześnie czy później doprowadzimy do koniecznej pierestrojki w wymiarze "sprawiedliwości".
~partiota
28-12-2011 / 21:47
taaak wie3ny odPOczynek dla tych układów bezpieki racz im dać Panie.