Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ALKOHOLOWY PRZEKRĘT I DEBILIZM SĄDOWO PRAWNY

Alkoholowy przykład debilizmu prawno-sądowego, z cyklu patologie organów władzy.

Rzeczpospolita w artykule Izabeli Lewandowskiej z dnia 17-01-2008 pt. Przekupny celnik nie przyczynił się do szkody, opisała ciekawy "przekręt alkoholowy".
Taki numer musiał być zaplanowany co najmniej na kilka miesięcy wcześniej. Gdybyśmy mieli inteligentnych i nieskorumpowanych funkcjonariuszy prokuratury to wykrycie sprawców tej afery nie powinno stanowić żadnego problemu. A tak złapano "płotki", a "rekiny" jak zwykle najedli się...

W skrócie:
Polmos Lublin zawarł w 1998 r. z ukraińską firmą umowę na dostawę 36 tys. butelek spirytusu rektyfikowanego za ponad 2 mln zł. W związku z kolejną dostawą realizowaną na podstawie tego kontraktu ukraińska spółka wpłaciła ponad 46 tys. dolarów zaliczki na dostawę 36 tys. butelek spirytusu. Polmos wystawił nabywcy faktury, ze stawką VAT O proc., a dyrektor izby celnej dopuścił spirytus do wywozu. Towar został załadowany na dwa tiry podstawione przez nabywcę i pod eskortą konwojentów, których wynajął polski sprzedawca, miał być dostarczony do przejścia granicznego w Kukurykach. Według dokumentu SAD, na którym funkcjonariusz celny złożył podpis i przystawił pieczęć, towar opuścił Polskę. Tymczasem został skradziony jeszcze w drodze do granicy. Funkcjonariusz przyznał się, że za wystawienie fałszywego poświadczenia wziął od białoruskich celników 7,5 tys. zł łapówki. Co ważne, było to między nimi ukartowane już wcześniej. Celnik, a także pracownicy firmy ochroniarskiej, którzy w celu umożliwienia kradzieży tirów odstąpili od ich konwojowania, zostali skazani w sprawie karnej. Spółka ukraińska zniknęła – nikt w jej imieniu nie domagał się zwrotu zaliczki wpłaconej za niedostarczony spirytus.

Bajer w tym, czy doszło do eksportu spirytusu czy nie doszło?

Urząd skarbowy potraktował kontrakt z ukraińskim kontrahentem jako sprzedaż krajową, czyli opodatkowaną VAT, i wydał decyzję obciążającą Polmos tym podatkiem w kwocie 380 tys. zł oraz podatkiem akcyzowym w wysokości ponad 1,4 mln zł. Polmos odwoływał się, ale ostatecznie przegrał w skorumpowanym Naczelnym Sądzie Administracyjnym, pomimo że miał papierek że towar wyjechał za granice, a urzednicy US nie wiedzieli co się z nim stało.

Bogaty Polmos chcąc nie chcąc zapłacił podatek (wiadomo Państwo dla Państwa) i wystąpił na podstawie art. 417 kodeksu cywilnego (w starym brzmieniu) przeciwko Skarbowi Państwa – dyrektorowi Izby Celnej o odszkodowanie równe zapłaconym kwotom. Ciekawe dlaczego nie przeciw firmie ochroniarskiej?
Sąd I instancji uwzględnił jego żądanie, jednak sąd II instancji obniżył odszkodowanie o 50 proc. uznał, że Polmos przyczynił się do powstania szkody w połowie? Ponosi bowiem odpowiedzialność za to, że w kradzież była zamieszana wybrana przezeń firma detektywistyczna - nie jest to bynajmniej logiczne wyjaśnienie.

SN uwzględnił skargę Skarbu Państwa wniesioną przez Prokuratorię Generalną. Zgodził się, że sądy błędnie zinterpretowały kwestię związku przyczynowego między działaniami celnika a szkodą. Nie ma bowiem znaczenia to, że celnik potwierdził nieprawdę, tj. że towar opuścił polski obszar celny. Nie ten bowiem fakt spowodował w rezultacie konieczność zapłacenia VAT i akcyzy. Szkodę tak rozumianą, jak w tej sprawie, należy wiązać z kradzieżą - czyli straty zmniejszają koszty zysku firmy.

Jednak po ponownym rozpatrzeniu sprawy sąd II instancji uznał że nie ma związku przyczynowego między działaniem celnika a szkodą i oddalił roszczenia Polmosu - fakt była to mafijna zagrywka. Obowiązek zapłaty podatku powstał dlatego, że spirytus nie opuścił kraju, a nie dlatego, że celnik poświadczył nieprawdę. SN zaakceptował ten werdykt.
– Problemem w sprawie jest to, czy poświadczenie nieprawdy było jednym z etapów czynu niedozwolonego, tj. kradzieży, czy też tylko pomocą w jego ukryciu – mówił sędzia Stanisław Dąbrowski. Sąd uznał, że była to tylko pomoc. – Choć można różnie na to patrzeć – zaznaczył sędzia. Jednak również przez wzgląd na potrzebę jednolitości orzecznictwa SN rozpatrujący tę sprawę sędzia nie znalazł podstaw do podważenia tego werdyktu.

Jakby na to nie patrzył, mamy podwójne ukaranie poszkodowanego. Podobnie jak z tym piekarzem co za darmo rozdawał chleb biednym, czy w sprawie Optimusa Kluski.
A podobno nie można być ukaranym dwa razy za to samo... może trochę logiki, może TK powinien zmienić takie przepisy a US skupić się na kontroli faktów? Wiadomo, Polmos da sobie radę, ale mamy szereg spraw gdzie została okradziona, czy oszukana mała firma - właściciel nie ma z czego zapłacić dodatkowego podatku "od kradzieży" jego towarów...

W opisanej sprawie Polmosu prawną podstawą roszczeń spółki był stary art. 417 kodeksu cywilnego, w którym zapisano, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego podczas wykonywania powierzonej mu czynności. Odpowiedzialność ta w obecnym art. 417 k.c. jest ujęta inaczej: Skarb Państwa odpowiada za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie albo zaniechanie w wykonywaniu władzy państwowej.
Ze względu na brak tego związku między działaniem przekupnego celnika a szkodą poniesioną przez lubelski Polmos Sąd Najwyższy zaakceptował wyrok odmawiający tej firmie odszkodowania, pomimo że dokonano wszelkich starań aby temu zapobiec.
(sygn. IV CSK 407/07).

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.