Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

UNIA EUROPEJSKA CZY STANY ZJEDNOCZONE AP - WOJUJĄCA AMERYKA...? z cyklu fakty i mity o Ameryce

Efekty inwazji medialnej przewyższają sytuację pod zaborem pruskim. Wówczas w Wielkopolsce ukazywało się więcej tytułów gazet i czasopism wydawanych przez polskie podmioty niż obecnie. Wychodziły wtedy m.in. „Przewodnik Katolicki", „Kurier Poznański", „Goniec Wielkopolski", „Tygodnik Wielkopolski", „Wielkopolanin", „Przegląd Wielkopolski", „Orędownik", „Oświata". Polskie gazety wydawał, np., przedsiębiorca Hipolit Cegielski. Teraz obie wydawane gazety o zasięgu regionalnym: „Gazeta Poznańska" i „Głos Wielkopolski" - należą do Passauer Neue Presse.

Warto dodać, że niemieckie banki kontrolują bezpośrednio już 15 proc. sektora finansowego w Polsce. Nie zapomnijmy też o działalności niemieckich fundacji: Adenauera, Schumana, Eberta i innych. Pełniąc rolę podobną do Towarzystwa przyjaźni polsko-radzieckiej, rozwijają polsko-niemieckie „pojednanie” i „przyjaźń”. Swoją drogą plakaty z wizerunkiem prezydenta Kwaśniewskiego („Tak jestem Europejczykiem”) były opłacone przez Fundację im. Schumana. Jest to przykład solidnej niemieckiej jakości! Świadczy o niej fakt sponsorowania prezydenta, rzekomo suwerennego państwa, przez obcy kapitał.

Zwieńczeniem satelitaryzacji Polski ma być przyjęcieKonstytucji Europejskiej. Pozorowana dyskusja na temat sensu odwoływania się do chrześcijańskich korzeni Europy zamazuje problem najistotniejszy - wyłaniający się ustrójekonomiczno-polityczny. Dlaczego opinię publiczną, czyli rządzący w Polsce establishment, nie porusza dyskusja na temat zapisów gwarantujących każdemu Europejczykowi pracę, godną płacę, bezpłatną służbę zdrowia, czy bezpłatną edukację? Dlatego, ponieważ Unia Europejska ma stać się supermocarstwem kapitalistycznym pod wodzą międzynarodowego kapitału - zdolnym do walki o globalne panowanie, a także przeciw silnej Japonii.

Wewnątrz europejskiego mocarstwa nastąpi hierarchiczny podział według klas i narodowości. Wyrazem tego jest „Europa dwóch prędkości” z uprzywilejowanymi narodami (a zwłaszcza Niemcami i Francją) oraz resztą: Europejczyków drugiej kategorii

Oczywiście nastąpi także skrajne rozwarstwienie wewnątrz poszczególnych państw. Dlatego francuskiemu, czeskiemu, greckiemu robotnikowi będzie bliżej do polskich pracowników, niż do swoich narodowych wyzyskiwaczy. Nie można jednak zapomnieć, iż imperializm najbardziej uderza i wyzyskuje peryferie takie jak Polska. Francuski i Niemiecki kapitalista woli mieć spokój pod nosem. Oczywiście, w razie konieczności spacyfikuje także swoich rodaków, którzy zbyt „nachalnie” żądających wyższej płacy, zabezpieczenia na starość, czy tańszych leków, itd.

W Polsce mogą sobie strajkować! To już problem lokalnego gubernatora prowincji - mniejsza o nazwisko.

Nie przypadkiem promuje się geopolityczną koncepcję regionalizacji Europy. Małe regiony zależne od imperialnego centrum w Brukseli mają zlikwidować potencjalną siłę państw narodowych.

Niektórzy świadomi ekspansji (niemiecko-żydowskiego - TK) kapitału zwracają oczy za ocean. „Wielki przyjaciel” - Stany Zjednoczone na pewno wybawi nas z opresji! Są to marzenia! Zejdźmy na ziemię i zobaczmy jak wygląda w praktyce nasza przyjaźń po 1989.

Od początku pro-amerykańskiej orientacji wykorzystano polską politykę i wojsko w czterech imperialnych wojnach prowadzonych przez USA. Pomagaliśmy w pierwszej wojnie Irackiej, w pacyfikacji Jugosławii, w podboju Afganistanu, a dzisiaj kilka tysięcy Polaków walczy za amerykańskie interesy w Iraku. Na marginesie warto pamiętać, że podejmujący decyzję o wysłaniu naszych wojsk, złamali Konstytucję Polską, ponieważ Wojsko Polskie może być używane tylko do celów obronnych.

Inwestycje USA w Polsce wynosiły do 2003 roku około 8 miliardów dolarów. Głównie są to „strategiczne technologieczyli McDonald, PepsiCo, Pizza Hutv oraz banki jak np.: Citibank udzielający kredytów na lichwiarskie oprocentowanie sięgające 44% w skali roku. Obroty handlowe wyniosły poniżej 2 mld dolarów, przy czym import od USA dwukrotnie przewyższa eksport. Polska konsumuje 0,1% Amerykańskich obrotów zagranicznych. Klasycznym przykładem amerykańskiej „życzliwości” dla polskiego przemysłu było otwarcie na polską stal: pięcioletnie cło, w wysokości 63%, nałożone, w 1993 r., na blachy oraz w 2001 r. na pręty stalowe, chociaż Polski eksport nigdy nie przekroczył 1% stali eksportowanej do USA. Cóż, zagrażaliśmy ponoć amerykańskiej gospodarce! Jak widać „wolny rynek” oznacza po prostu protekcjonizm monarchy, gdy leży to w jego interesie.

W 1990 r. Premier Mazowiecki podpisał z Bushem (seniorem), tajny, Polsko-Amerykański Traktat Handlowy, którego istotą było - zagwarantowanie Amerykanom pełnego transferu zysków z Polski. Zapewniono USA pełną ochronę ich własności intelektualnej, w tym także leków i artykułów spożywczych czy chemicznych. Odtąd nie wolno nam kupować tańszych odpowiedników amerykańskich lekarstw. Amerykańskim depozytom bankowym zapewniono dodatnią realną stopę procentową, której nie miały depozyty polskie. W uzgodnieniach około traktatowych strona polska przyjęła amerykański dyktat w sześciu kwestiach w ogóle nie poruszonych przez traktat. Polski rząd nie podjął się nawet policzenia konsekwencji finansowych „partnerskiej umowy”, za to przez rok ukrywał ją przed parlamentem. W końcu - traktat ratyfikował Wałęsa w sierpniu 1991 r.

Od tego czasu w dorocznych raportach Białego Domu o barierach w handlu, Polska jest miażdżona butem krytyki jako wróg amerykańskiej gospodarki. Tak np.: krytykuje się, iż polskie przepisy zakazują importu nasion zawierających zarodniki, które mogą powodować choroby. „Polityka - dla szkodliwych zarodników może spowodować stratę potencjalnego rynku w Polsce dla amerykańskich producentów nasion" - stwierdzał raport Biura Pełnomocnika Rządu USA ds. Handlu Zagranicznego w roku 1998.

USA naciska na uregulowanie kwestii dóbr pożydowskich. Polska powinna zwrócić wszystko wszystkim od razu i najlepiej dopłacić czynsz dzierżawny za pół wieku używania, a także odszkodowanie za straty moralne, bowiem - jak powszechnie wiadomo w USA - „Żydzi w Polsce zostali wymordowani w polskich obozach koncentracyjnych...". Za każde antysemickie wystąpienie jakiegokolwiek polskiego polityka czy księdza tłumaczyć powinien się polski prezydent, i to z głęboką pokorą.

Oczywiście, zgodnie z etyką biznesu - „po trupach do celu” nie ma znaczenia, iż roszczenia kierowane są przez Żydów, którzy kiedyś zignorowali informację o prowadzonej przez hitlerowców eksterminacji kilku milionów polskich Żydów; nie ma znaczenia, że hitlerowska okupacja zniszczyła Polskę, a dopiero powojenna praca Polaków, odbudowała zniszczenia; nie jest też ważne, że „demokratyczna” Polska jest bardzo biednym państwem..., a wreszcie Amerykanie zapomnieli, iż w 1960 r. Gomułka zawarł z rządem USA umowę, na mocy której Polska wypłaciła Amerykanom 40 mln USD z przeznaczeniem na odszkodowania za pozostałe w PRL mienie obywateli Stanów - pochodzenia żydowskiego.

USA sprzyjały Polsce we wzroście polskiego długu zagranicznego. USA nie chciały zredukować nawet 3,2 miliarda dolarów (czyli mniej niż roczne odsetki od całego polskiego długu w wysokości 46,5 mld dolarów) polskiego długu wobec Waszyngtonu. Więcej, sprzeciwiały się także ustaleniom z Klubem Paryskim. Dopiero publiczne wystąpienie dyrektora Deutsche Banku wskazujące, iż to USA blokują negocjacje, wywołała - poza oburzeniem na te niedyskrecje - także zmianę postawy wobec polskiej wierzytelności. Zapewne nie bez wpływu była tu także pierwsza wojna z Irakiem i oczekiwania USA wobec Polski w tej kwestii.

Kolejnym dowodem wielkiej „przyjaźni” polsko-amerykańskiej są stosunki dyplomatyczne. W 1991 r. Wałęsa jednostronnie zrezygnował z wiz dla Amerykanów. W odpowiedzi - obiecali zrezygnować z opłat wizowych dla Polaków. W istocie, przez chwilę zwolnione od opłat były wizy turystyczne (natomiast studenckie, pracownicze i dla rodzin pracowników - już nie). W 1994 r. USA wprowadziły opłatę administracyjną w związku z nowym systemem drukowania wiz, potem podniesiono ją raz i drugi, aż do 100 dolarów za sam przywilej ubiegania się o wizę. Łatwo obliczyć ile zarabiają Amerykanie, gdy w dwóch konsulatach amerykańskich w RP o zaszczyt ten żebrze co roku około 200 tys. osób. Wiza uzyskana w ten uroczy sposób jest jedynie promesą wizy, a Polacy są na lotniskach amerykańskich traktowani przez Imigration Office jak bydło, skuwani łańcuchami, przetrzymywani, przeszukiwani i odsyłani do kraju bez dania racji, a przydarza się to co najmniej kilku, pasażerom każdego polskiego samolotu.

Kapitalista mówi jednak maksymalizuj zysk! Dlatego wprowadzono w konsulatach linie 0-700. Do konsula USA dzwoni się jak do audiotele i za podobne pieniądze, bo najkrótsze połączenie trwa kwadrans (najpierw jest długie powitanie, potem wbija się numerki, potem cię nie łączy etc. 4,22 zł za minutę).

Historia Andre Zawitkowskiego, oficera łącznikowego FBI w naszym kraju, wskazuje na to, kto rządzi w „partnerskich stosunkach” pomiędzy „wolnymi” narodami. Powiedział on do zachodniej prasy, że polska reforma służb specjalnych jest zła, bo staną się one mniej użyteczne z amerykańskiego punktu widzenia. USA nie raczyło nawet odwołać dyplomatę uznanego w Polsce za persona non grata.

Zdarzyło się, iż ambasador Nicholas Rey wydawał w tonie ultymatywnym polecenia polskim ministrom i posłom, domagając się, a to rezygnacji z przetargu na koncesje na telefonie cyfrową, bo Ameritech nie będzie sobie zawracać głowy polskimi przetargami; a to rezygnacji z chroniących polski rynek pracy uregulowań przyznających przywileje celne tylko firmom zatrudniającym powyżej tysiąca osób.

Mimo, iż jesteśmy w NATO, mimo braku wyraźnego zagrożenia dla Polski w najbliższych kilkunastu latach Polska zakupiła nienowoczesne samoloty F-16 od USA. „Latające cuda” będą kosztować ponad 6 mld dolarów, ale - jak twierdzą specjaliści - po doliczeniu kosztów kredytów i obsługi ich należności mogą wzrosnąć do 8 mld. W zamian obiecano nam ponad 12,5 mld dolarów w postaci „offsetu”, czyli dokonania w naszym kraju inwestycji i zakupów na kwotę nie mniejszą niż wartość zamówienia. Po licznych zmianach okazało się, że Amerykanie do offsetu mogą zaliczyć wszystko, co zainwestowali w Polsce na trzy lata przed podpisaniem umowy offsetowej.

Amerykańskie inwestycje wyniosą tylko 33 proc. kwoty offsetu, a cała reszta to zakup towarów i usług. Na pierwszy ogień poszły zakłady PZL w Rzeszowie, w których 85 proc. udziałów zakupiła amerykańska firma United Technologies za ponad 70 mln dolarów płatne przez 10 lat. Kwestia pomocy 5 milionom bezrobotnych Polaków nigdy nie była przez Amerykanów poruszana (chyba, że jako żal „wobec ciężkiego losu biedaków”).

Wiernopoddańcze wysłanie wojsk polskich, by walczyli w interesie Monarchy kosztuje budżet państwa: w 2003 - 135 milionów złotych, a 2004 około 154 milionów. 2350 polskich najemników okupuje Irak. USA nie kwapi się nawet „podziękować” lokajom z Polski w postaci kontraktów (np. „Bumar”), czy też umorzenia amerykańskich kredytów na zakup F-16.

O ideach, podobno, biznesmeni nie rozmawiają! Brak pieniędzy na polskie szpitale, policje, czy emerytury i renty, „amerykańskich przyjaciół” nie obchodzi!

Wreszcie niedawno ujawniona treść twardych dysków, które „wyciekły” z Ministerstwa Spraw Zagranicznych wskazuje na to, że Polska jest instrumentem USA w prowadzeniu polityki w tej części świata. Przypieczętują ją planowane bazy wojsk amerykańskich w Polsce! Jak się twierdzi, oprócz celów geopolitycznych, mają strzec interesów zachodniego kapitału w Polsce!

Efekty naszego strategicznego sojuszu z USA widać coraz wyraźniej: bezrobocie, likwidacja rolnictwa, grabież przemysłu i banków, rosnąca przestępczość i bezkarność, szerząca się narkomania, zniszczona armia, której działalność ograniczona jest do walki o obce interesy; likwidowana kultura narodowa oraz rosnący strach przed atakami terrorystycznymi!

Panowie, czy o taką Polskę walczyliśmy?”.

Pytanie to kieruję do ludzi tzw. etosu styropianowego.

Analiza najnowszej historii skłania do określania Polski mianem kraju neokolonialnego. Czym charakteryzuje się neokolonia?

1. neokolonia posiada nominalną niepodległość. Wiszą flagi narodowe, można czcić święta narodowe; istnieje pełna wzniosłych określeń konstytucja; taka, jaką uchwalono w 1997 r. w Polsce, która ładnie wygląda na papierze, i tylko tam;

2. polityczne i militarne działania państwa podlegają zagranicznym interesom: (np.: wojska polskie walczą za amerykańsko-izraelskie zdobycze w Iraku);

3. ekonomię kontrolują Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, („niezależny” od rządu, Narodowy Bank Polski realizuje wytyczne tych instytucji);

4. na rynku dominują ponadnarodowe korporacje sprzymierzone z lokalną oligarchią kompradorską (jak np.: działania najbogatszego wg „Wprost” Polaka - Jana Kulczyka, który pośredniczył - w przejęciu Telekomunikacji Polskiej przez państwową France Telecom oraz wielu innych);

5. kulturę narodową zastępuje otępiająca kultura masowa (której pustoszące wnętrze człowieka działania widzimy wokół);

6. imperialna polityka kierująca się zasadą divide et impera - dziel i rządź w stosunku do zależnych państw. Przykładem takiej polityki jest pozorowany podział na lewice i prawicę w Polsce po 1989. Kłótnie i sprzeczności dotyczące błahostek i szczegółów zasłaniają rzeczywiste zbieżności - np.: niedawno PO, PiS i SLD solidarnie głosowały przeciw podporządkowaniu NBP polityce rządu.

Uważam więc, że pytanie: czy USA, czy Unia Europejska jest pytaniem niewłaściwie postawionym. Po pierwsze jedno i drugie jest jednym i tym samym. Z punktu widzenia Polski - pytanie to jest nonsensem, gdyż wyboru może dokonać tylko suwerenny podmiot, a nie państwo neokolonialne.

Ale i w tej sytuacji geopolitycznej można wiele zrobić dobrego! Aby jednakże można to było robić, trzeba wzbudzić w sobie patriotyzm.

Sytuacja jakby się powtarza. Przecież, choćby w latach 1914-1918, Polska była w podobnej sytuacji. Była przedmiotem - piłką, którą kopały wojujące ze sobą państwa. Mądrość, Serce i Wiara, Wiara w naród ówczesnych przywódców i innych rodaków spowodowała, że Polska odzyskała niepodległość.

Dzisiaj sytuacja jest podobna. Potrzeba Mądrości, Serca i Wiary, wiary w Naród. A tego wśród rządzących nie widać!


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Donald
20-01-2017 / 12:31
garcinia cambogia extract weight loss results She is to make pill
~Donald
20-01-2017 / 12:21
garcinia cambogia extract weight loss results She is to make pill
~Richard
18-01-2017 / 04:20
Wow, this article is fastidious, my younger sister is analyzing these kinds of things, thus I am going to convey her.
~Richard
18-01-2017 / 04:20
Wow, this article is fastidious, my younger sister is analyzing these kinds of things, thus I am going to convey her.