Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
20 stycznia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ŻYDOWSKIE MUZEUM TYSIĄCLECIA W WARSZAWIE ZA 80MLN ZŁ

Muzeum "tysiąclecia? Żydów w Polsce" za 80mln? - czy może agentura żydowskiego ruchu roszczeniowego?

Tyle samo kosztuje rząd słynne "becikowe", zresztą pełne płaczu... może drobna zamiana niepotrzebnego złomu na coś przydatnego społeczeństwu?

Informacja o budowie i finansowaniu żydowskiego muzeum w Warszawie wyraźnie mnie zirytowała, chociaż z natury jestem flegmatykiem.
Muzeum żydowskie, mające pokazywać potęgę Żydów i głupotę Słowian w dodatku za pieniądze polskich podatników ma być wybudowane w Warszawie na terenach byłego getta.
Rząd nie ma kasy na emerytury, na szpitale, na hospicja, nie ma kasy dla chorych, rodziny bezrobotne i stypendia dla uczniów - a będzie finansował żydowskie muzeum - kolejna paranoja?

Dlaczego m.in. z moich podatków, bez mojej zgody są rozdawane obcym pieniądze?
Dlaczego to swoje muzeum Żydzi nie wybudują w Izraelu za swoją kasę?
Czy Polska ma być bezustannie żydowskim złomowiskiem?
Kto ma w tym interes i jak długo jeszcze Żydzi będą rządzić Polska i okradać Polaków?


Żydowski "Dom z magicznym wnętrzem" (objaśnienia poniżej) - tak nazwał swój projekt muzeum architekt Rainerem Mahlamäkim, będzie realizowany na Muranowie do 2008 r. Wkład władz miasta i Ministerstwa Kultury obliczany jest na 80 mln zł. Tylko 20 mln zł ma pochodzić od donatorów ze świata. Znając naszą rzeczywistość, to miasto i Państwo dopłaci do tej inwestycji drugie tyle.
Co ciekawe, powstanie budynek, który oprócz przyciągania pielgrzymek żydowskich - Żydów przecież w Warszawie nie brakuje, ma być komercyjnym handlowo-usługowym centrum.
Ciekawe, czy za pieniądze podatników zostaną sfinansowane koszerne bary piwne :-)

A szczegółowiej temat opisał Haggai Hitron (13 stycznia 2006 artykuł w piśmie Haaretz), pod tytułem "Żydowskie Muzeum Wznosi się ze Starego Getta w Warszawie".
Ma to być najważniejsze muzeum żydowskie w Europie.
Dyrektor tego projektu, Jerzy Halbersztadt posłał plany muzeum do historyków, którzy zobowiązali się trzymać te plany w tajemnicy.
12 stycznia odbyło się zebranie w Tel Aviv University, gdzie spotkała się grupa z Warszawy, dwaj doradcy z USA i projektanci z Londynu. Tajne plany położono na stole i dyskutowano na ich temat. Od razu zwrócono uwagę że cokolwiek będzie zbudowane to będzie podlegać krytyce, że nie dosyć pokazano polskiego antysemityzm.
Dr. Adam Teller z University of Haifa powiedział, że niby mają pokazać stosunki między Żydami i Polakami, ale w rzeczywistości uciekają od tego tematu. Powinno się, według Teller'a, pokazać odtworzenie takiego pogromu jak w Poznaniu w 1693 roku, w którym podobno Żydzi "dzielnie?" się bronili.
Prof. Yoel Raba z Tel Aviv University, sugerował, żeby pokazać książkę polskiego lekarza nadwornego z 17-go wieku, w której autor oskarża Żydów, że studiują medycynę w celu nauczenia się sposobów mordowania ludzi. Natomiast kolega Raba'y, prof. Anita Shapira, kwestionowała plan jakiegokolwiek tuszowania antysemityzmu w Polsce międzywojennej.
Sprawy estetyki omawiał prof. Avraham Noverstern z Hebrew University i powiedział że ulica Nalewki, z której ma być wejście do muzeum, jest w stylu "lunaparku Walt'a Disney'a".
Uwaga ta nie podobała się projektantowi z Londynu.

Wielka sala żydowskiego muzeum będzie przedstawiać ogromny las - symbol czasów średniowiecznych, kiedy (wśród miejscowych dzikusów) Żydzi zaczęli się osiedlać 1000 lat temu, według dyrektorów planowanego muzeum.

Prof. David Assaf z Tel Aviv University, prezes porannej sesji krytykował slogan "Tysiąc lat Żydów w Polsce" ponieważ udokumentowane osadnictwo żydowskie w Polsce sięga nie więcej niż 800 lat. Krytykował on również fałszywie utożsamiane portrety wśród przygotowywanych eksponatów.
Prof. Dan Loar sugerował włączenia legendarnego spotkania Żydów w puszczy w Polsce według opowieści S. Y. Agnon'a pod tytułem "Kedumot", co było dobrze przyjęte. Halbersztadt nawoływał Izraelczykow do zaznajomienia się w pierwszym rzędzie z planami budowy.

Wtedy zaczęto nieprzyjemna dyskusje - Czy muzeum jest właściwym instrumentem do nauki historii? Czy jest w stanie właściwie pokazać skomplikowana sytuacje, bez zniekształcania pełnego obrazu?
Ciąg dalszy dyskusji na temat muzeum Żydów w Warszawie odłożono na później.

Ciekawa jest sprawa poruszona przez prof. Yoel Raba z Tel Aviv University, który sugerował, żeby pokazać w tym muzeum książkę polskiego lekarza nadwornego z 17-go wieku. Ciekawe jest, że siedemnastowieczny autor oskarża Żydów o to, ze studiują medycynę w celu nauczenia się "sposobów mordowania ludzi". Wiadomo że z końcem 16go wieku i z początkiem 17-go wieku, głośna była w Polsce sprawa przedwczesnej śmierci króla Stefana Batorego, prawdopodobnie otrutego przez Żyda, nadwornego lekarza króla.
Król Stefan Batory, w wieku 53 lat, organizował wielką krucjatę przeciw Turkom. Działo się to wtedy kiedy Żydzi byli bankierami w Polsce i w Turcji i według swoich interesów, żydowska elita finansowa interweniowała w polityce obu tych państw. Sprawa otrucia króla Batorego przez Żyda, lekarza nadwornego była dyskutowana w "Polish Review" PIASA (Polish Institute os Arts and Sciences in America). Profesor historii M. K. Dziewanowski był przekonany że Król Stefan Batory był otruty przez owego nadwornego lekarza.


Teraz jest ironia losu, że żydowska interwencja Sorosa w sprawy polskie odbywa się w dużej mierze za pomocą właśnie Fundacji Batorego, która to fundacja sfinansowała film i książkę pod tym samym tytułem "Sąsiedzi". W treści oby tych prezentacji zbrodnia niemiecka w Jedwabnym jest przypisywana Polakom.

Muzeum "Tysiąclecia Żydów w Polsce" jest najwyraźniej planowane jako agentura żydowskiego ruchu roszczeniowego, który to ruch żąda dziesiątków miliardów dolarów od Polski na zasadzie założenia że dla Żydów wojenne straty Polaków się nie liczą.
Muzeum żydowskie mówić będzie wiele o zagładzie Żydów w dwudziestym wieku.
Ciekawe jest czy organizatorzy tego muzeum wspomina też ludobójców żydowskich w partii komunistycznej i ich ofiary które wielokrotnie przekraczają ilość Żydów zamordowanych przez Niemców w czasie Drugiej Wojny Światowej.

Projekt wybrał Bohdan Paczowski z Luksemburga. Spodobało mi się jego uzasadnienie: Geometria budynku nie jest hałaśliwa i retoryczna, a z drugiej strony mamy to rozdarcie bryły, dramat, symboliczną bramę do historii Żydów w Polsce - przekonywał przewodniczącym sądu konkursowego.
Rozsierdziło to Czesława Bieleckiego, który brał bez powodzenia udział w konkursie.
Stwierdził, że mamy do czynienia z "kolejnym aktem zatarcia śladów historii". Argumentował, że tworzy się świat wirtualny w szklanym pudełku, choć na wyciągnięcie ręki jest ten rzeczywisty. - Przecież pod ziemią są autentyczne mury i piwnice - prawdziwe żydowskie Pompeje i Herculanum - miasto sprzed zagłady. Wejście w ruiny powinno stanowić część tego muzeum - przekonywał Bielecki.
Wszystkie prace konkursowe - w tym także wielkich przegranych jak Daniel Libeskind czy Peter Eisenmann - można oglądać w Centrum Sztuki Współczesnej na wystawie "Tożsamość żydowska we współczesnej architekturze".
- niestety, żydowskiej tożsamości w Polsce mamy już nadmiar. Zaczynając od najwyższej władzy, rządu, banków, poprzez sądy, firmy i sklepy.

Prezesem komitetu muzeum pomnika historii Żydów w Warszawie jest oportunista Shimon Peres, odznaczony pokojowa nagroda Nobla, który pierwszy jako premier Izraela wprowadził bron nuklearna na Bliski Wschód, a potem zorganizował porwanie Mordechai’a Vanunu, który światu ogłosił że Izrael ma bombę atomowa. Peres przystąpił do „Kadima,” nowej partii Ariela Szarona, stworzonej w celu dokonania następnego stadium w ekspansji Izraela.
„Kadima” ma być nowa radykalna partia podobna do Likud. Partia ta przystapi do wyborów w marcu 2006. Peres’a wspomina Ran HaCohen, profesor literatury porównawczej w Tel Awiwie w artykule „Demokracja i Kolonialism” z 7go grudnia,2005, w Antiwar.com, w ktorym to artykule autor opisuje kolonializm izraelski i przyspieszona ekspansje terytorialna Izraela w czasie zmian rządu.
Podobnie jak w USA, bogactwo w Izraelu jest kontrolowane przez coraz mniejsza grupę ludzi za pomocą „prywatyzacji” i globalizacji, tak że Izrael ma największą na świecie różnicę w dochodach miedzy bogatymi i biednymi, podobnie jak było wśród Żydów w Polsce przed wojna. Duża cześć mieszkańców Izraela pogrążona jest w biedzie podczas gdy wydatki na wojsko stale rosną. Związki robotnicze, takie jak „Histadrut” zostały bardzo osłabione w latach 1990tych.
Szaron wraz z wojskiem i przemysłem zbrojeniowym, dominuje scenę polityczną Izraela „zagrożonego.” Co dzień w prasie Izraela jest powtarzane zagrożenie, ze strony projektów nuklearnych Iranu jak też ze strony partii Hezbollah w Libanie. Prostym sposobem Szarona, żeby wywołać zemstę Palestyńczyków, jest stosowanie przez niego mordów bez sądu na arabskich przywódcach, tak że w upływie czasu miedzy morderstwem dokonanym przez Izrael, a zemsta Arabów, Żydzi zapominają czym Arabowie zostali sprowokowani.
Nawet Aluf Ben, redaktor gazety Ha’aretz, przyznaje, ze „czas wyborów w Izraelu zbiega się z eskalacja pogotowia wojskowego,” tak ze i „tym razem w jest uruchomiona kampania zagrożenia przez Iran.” Lewica izraelska przytakuje, ponieważ wyborcy w Izraelu zawsze stoją po stronie „Jastrzębi,” przeciwko Palestyńczykom.
W czasie wyborów w Izraelu, kolonializm ma najwięcej poparcia, zwłaszcza w czasie ośmiu miesięcy, nim następny rząd jest uformowany. Wówczas rząd Izraela ma najwięcej swobody do okradania Palestyńczyków z ziemi, za pomocą rozbudowy nielegalnych osiedli, jak tez niszczenia sądów oliwnych Arabów i terroryzowania ich właścicieli. Kolonializm izraelski zawsze korzysta z okresu wyborów, według autora.
Nowa partia polityczna Szaron’a, „Kadima” przystąpi do wyborów w marcu 2006. Peres’a, urodzonego w Polsce i pomocnika Szarona w nowej partii, wspomina Ran HaCohen, profesor literatury porównawczej w Tel Awiwie, w artykule „Demokracja i Kolonializm” z 7go grudnia,2005, w Antiwar.com. W artykule tym autor opisuje kolonializm izraelski jak i fakt ze zwykle ma miejsce przyspieszona ekspansja terytorialna Izraela w czasie zmian rządu tego państwa.

Czy mamy kolejna powtórkę historii?
Wczoraj Moskwa - dzisiaj Bruksela.
Rodacy - nowy okres się zaczyna!
Armia judaszy presje wywiera,
Bo na nich czeka wielka kariera.
Za to dla narodu "trzeci świat się otwiera",
Doprowadzony do nędzy - z głodu wymiera...

Tak więc obecnie możemy sobie głośno zaśpiewać:
Tam gdzie dzisiaj jest ściernicko
jutro będzie cmentarzysko.
A tam gdzie jest kretowisko - hej rup,
Będzie Twój Polaku grób.


Przypomnę też starą - jeszcze z lat pięćdziesiątych przyśpiewkę - która świetnie pasuje i do dzisiejszych czasów - tylko osoby się zmieniły :-) - zamienimy Stalina na Tuska?

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
Rozkosznie tu przeżyje,
My PRL-u wierny lud,
Potężne mamy ryje.

I będzie każdy rył i rył,
Byle nie upaść brzucha,
I choćby cały chlew miał zgnić,
Stalina będziem słuchać...


Jeżeli Ministerstwo Kultury nie wie co robić ze swoim budżetem, to proponuje mu dofinansowanie Sanockiego Muzeum i Skansenu.
A może by tak ministerstwo Kultury dofinansowało stary upadający zamek sanocki ( Jagiełły) i muzeum Beksińskiego? - wszak on swoją twórczością rozsławiał Polskę na cały świat, a Żydzi tylko jak widzimy ją okradają.
Wystarczyłby skromny jeden milionik...

Kolonializm Żydowski - Iwo Cyprian Pogonowski

Około 20 tys. Żydów, głównie z Izraela i USA, przyjeżdża co roku do Rosji, która stała się dla nich nowa "ziemia obiecana" mimo pewnych utrzymujących się jeszcze przejawów antysemityzmu.
Taka ocenę zawarła autorka obszernego raportu na temat życia Żydów w Rosji, Mary Gueifer. Fala powrotów zaczęła się, według niej, z chwilą dojścia do władzy prezydenta Władimira Putina, w 2000 roku, co zbiega się z początkiem rosyjskiego boomu naftowego i nowej prosperity w rosyjskiej gospodarce, która zanotowała w ciągu ostatnich pięciu lat ponad 7-procentowy wzrost.
"Ci nowi imigranci wcale nie są biedni; na ogól mają pieniądze i wykształcenie", podkreśla Mary Gueifer, która udzieliła wywiadu hiszpańskiej agencji EFE. Ci przybywający z Izraela są na ogól wnukami Żydów, którzy opuścili Rosje, gdy ostatni przywódca ZSRS, Michail Gorbaczow, odwołał zakaz emigrowania Żydów ze Związku Radzieckiego. "Jedni mają dość wojny, a inni pragną powrócić do swoich korzeni, ale większość po prostu uważa, że Rosja stwarza dziś znaczne możliwości osiągnięcia dobrobytu", stwierdza autorka raportu.
Powód ten oraz to, iż Kreml sprzyja "żydowskim inwestycjom", sprawiają, że do Rosji, gdzie rywalizacja rynkowa wciąż nie jest tak wielka jak na Zachodzie, przenoszą się jak do "ziemi obiecanej" także Żydzi z Francji. Jeśli chodzi o żydowskich imigrantów ze Stanów Zjednoczonych, są to przeważnie potomkowie tych, którzy opuścili Rosje po bolszewickiej rewolucji październikowej 1917 r. Obecnie, według danych autorki raportu, w Moskwie mieszka pól miliona Żydów, a w całej Rosji - 2 mln, tj. 15 proc. wszystkich Żydów na świecie.
- Roman Abramowicz, Borys Bieriezowski i Wladimir Gusinski [znani w Rosji oligarchowie - przyp. red.] płacą tysiące dolarów rocznie za miejsce siedzące w świątyni, w której w modlitwach bierze udział na ogól ok. 300 osób - powiedziała Gueifer.
WP, PAP
Iwo Cyprian Pogonowski
www.pogonowski.com

AKTUALNOŚCI

2006-09-11 Umowa na projekt Muzeum Historii Żydów Polskich

Fińscy architekci mają 180 dni na wykonanie szczegółowego projektu budowy Muzeum Historii Żydów Polskich. W sobotę miasto podpisało z nimi wreszcie umowę

Architekt Rainer Mahlamaki przyleciał specjalnie na trzy godziny z Wenecji. Na podpisanie umowy czekał od wielu miesięcy. Międzynarodowy konkurs na projekt muzeum wygrał (wspólnie z Ilmarim Lahdelmą) w końcu czerwca 2005 r. Nowoczesny gmach o elewacjach z nieprzezroczystych szklanych płyt stanie przy pomniku Bohaterów Getta na Muranowie.

- Były komplikacje związane z gruntem. Kiedyś działka należała do miasta, potem miasto oddało je Stowarzyszeniu Żydowski Instytut Historyczny, a teraz stowarzyszenie musiało zwrócić ją miastu, które prowadzi tę inwestycję. Do tego doszły roszczenia do kawałka terenu, pozostającego na szczęście poza planowaną budową - mówi Michał Borowski, naczelny architekt Warszawy i koordynator budowy muzeum.

Z powodu kłopotów z gruntem zmniejszono podstawę budynku. Podpisana w sobotę umowa zawiera konkretne terminy. W ciągu 120 dni ma być gotowy szczegółowy projekt multimedialnej wystawy. A 60 dni później - projekt budowlany i wykonawczy gmachu. Otwarcie muzeum planowane jest na 2009 r.


Muzeum „Tysiąclecia” Żydów w Polsce , czyli agentura żydowskiego ruchu roszczeniowego.

Iwo Cyprian Pogonowski

Haggai Hitron ogłosił 13 stycznia, 2006, artykuł w piśmie Haaretz, pod tytułem „Żydowskie Muzeum Wznosi się ze Starego Getta w Warszawie.”
Ma to być najważniejsze muzeum żydowskie w Europie. Dyrektor tego projektu, Jerzy Halbersztadt posłał plany muzeum do historyków, którzy zobowiązali się trzymać te plany w tajemnicy.

12 stycznia odbyło się zebranie w Tel Aviv University , gdzie spotkała się grupa z Warszawy, dwaj doradcy z USA i projektanci z Londynu. Tajne plany położono na stole i dyskutowano na ich temat. Od razu zwrócono uwagę że cokolwiek będzie zbudowane to będzie podlegać krytyce, że nie dosyć pokazano polskiego antysemityzm.

Dr. Adam Teller z University of Haifa powiedział, że niby mają pokazać stosunki miedzy Żydami i Polakami, ale w rzeczywistości uciekają od tego tematu. Powinno się, według Teller’a, pokazać odtworzenie takiego pogromu jak w Poznaniu w 1693 roku, w którym podobno Żydzi „dzielnie” się bronili.

Prof. Yoel Raba z Tel Aviv University, sugerował, żeby pokazać książkę polskiego lekarza nadwornego z 17go wieku, w której autor oskarża Żydów, ze studiują medycynę w celu nauczenia się sposobów mordowania ludzi. Natomiast kolega Raba’y, prof. Anita Shapira, kwestionowała plan jakiegokolwiek tuszowania antysemityzmu w Polsce międzywojennej.


Sprawy estetyki omawiał prof. Avraham Noverstern z Hebrew University i powiedział że ulica Nalewki, z której ma być wejście do muzeum, jest w stylu „lunaparku Walt’a Disney’a.”
Uwaga ta nie podobała się projektantowi z Londynu.

Wielka sala żydowskiego muzeum będzie przedstawiać ogromny las – symbol czasów średniowiecznych, kiedy (wśród miejscowych dzikusów) Żydzi zaczęli się osiedlać 1000 lat temu, według dyrektorów planowanego muzeum.

Prof. David Assaf z Tel Aviv University , prezes porannej sesji krytykował slogan

„Tysiąc lat Żydów w Polsce” ponieważ udokumentowane osadnictwo żydowskie w Polsce sięga nie więcej niż 800 lat. Krytykował on również fałszywie utożsamiane portrety wśród przygotowywanych eksponatów.

Prof. Dan Loar sugerował włączenia legendarnego spotkania Żydów w puszczy w Polsce według opowieści S. Y. Agnon’a pod tytułem „Kedumot,” co było dobrze przyjęte. Halbersztadt nawoływał Izraelczyków do zaznajomienia się w pierwszym rzędzie z planami budowy.

Wtedy zaczęto nieprzyjemna dyskusje „Czy muzeum jest właściwym instrumentem do nauki historii? Czy jest w stanie właściwie pokazać skomplikowana sytuacje, bez zniekształcania pełnego obrazu?” Ciąg dalszy dyskusji na temat muzeum Żydów w Warszawie odłożono na później.

Ciekawa jest sprawa poruszona przez prof. Yoel Raba z Tel Aviv University , który sugerował, żeby pokazać w tym muzeum książkę polskiego lekarza nadwornego z 17go wieku. Ciekawe jest, ze 17sto wieczny autor oskarza Zydow o to, ze studiują medycynę w celu nauczenia się „sposobów mordowania ludzi.” Wiadomo że z końcem 16go wieku i z początkiem 17go wieku, głośna była w Polsce sprawa przedwczesnej śmierci krola Stefana Batorego, prawdopodobnie otrutego przez Żyda, nadwornego lekarza króla.

Król Stefan Batory, w wieku 53 lat, organizował wielka krucjate przeciw Turkom. Działo się to wtedy kiedy Żydzi byli bankierami w Polsce i w Turcji i według swoich interesów, żydowska elita finansowa interweniowała w polityce obu tych państw. Sprawa otrucia króla Batorego przez Żyda, lekarza nadwornego była dyskutowana w „Polish Review” PIASA (Polish Institute os Arts and Sciences in America ). Profesor historii M. K. Dziewanowski był przekonany ze Król Stefan Batory był otruty przez owego nadwornego lekarza.

Teraz jest ironia losu, że żydowska interwencja Sorosa w sprawy polskie odbywa się w dużej mierze za pomocą właśnie Fundacji Batorego, która to fundacja sfinansowała film i książkę pod tym samym tytułem „Sąsiedzi.” W treści oby tych prezentacji zbrodnia niemiecka w Jedwabnem jest przypisywana Polakom.

Muzeum „Tysiąclecia” Żydów w Polsce jest najwyraźniej planowane jako agentura żydowskiego ruchu roszczeniowego, który to ruch zada dziesiątków miliardów dolarów od Polski na zasadzie założenia że dla Żydów wojenne straty Polaków się nie liczą.

Muzeum żydowskie mówić będzie wiele o zagładzie Żydów w dwudziestym wieku.

Ciekawe jest czy organizatorzy tego muzeum wspomina też ludobójców żydowskich w partii komunistycznej i ich ofiary które wielokrotnie przekraczają ilość Żydów zamordowanych przez Niemców w czasie Drugiej Wojny Światowej.

Podobne tematy:
Izrael - historia powstania ojczyzny Żydów i destabilizacji świata.

WIERNOŚĆ OJCZYŹNIE i WIERNOŚĆ OBYWATELSKA - w wydaniu żydowskim...
Jak to jest historycznie - Polacy ratowali, czy zabijali Żydów?
Masoneria - kto naprawdę rządzi światem? Komisja trójstronna - tylko elitarny klub światowych bogaczy?
HOLOCAUST - punk widzenia zależy od punktu siedzenia...
Holokaust - mity, fakty, fałsz, propaganda - kto tu mąci? - druga strona opowieści o super zagładzie Żydów. Czy kiedykolwiek dowiemy się jaka jest prawda?

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.