Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
18 czerwca 2018
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA SB LESŁAW MALESZKA WINNY ŚMIERCI PYJASA? MAREK CIESIELCZYK

Esbeka należy bronić do ostatniej chwili - Marek Ciesielczyk

25 czerwca 2008, dzień po emisji przez TVN filmu o Maleszce, Wilsteinie i Pyjasie, Wicemichnik, Jarosław Kurski oświadczył, że TW Ketman, czyli Lesław Maleszka nie pracuje już w „Gazecie Wyborczej’.
Źródło: Maleszka donosił także na mnie - z arch.IPN, fot. Marek Ciesielczyk
Źródło: Maleszka donosił także na mnie - z arch.IPN, fot. Marek Ciesielczyk

Zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” poinformował, że Maleszka, o którym Michnik już od 2001 roku wiedział, że donosił na swych kolegów z opozycji antykomunistycznej, nie jest już członkiem redakcji nie dlatego, że był esbeckim kapusiem, lecz dlatego, iż we wspomnianym filmie sugerował, że ma wpływ na linię gazety.

Kurski starał się przekonać słuchaczy, iż teza postawiona w filmie, iż Maleszka pośrednio odpowiada za zabójstwo Pyjasa, jest nieprawdziwa. Najpierw więc „Gazeta Wyborcza” nie zdecydowała się na zwolnienie dziennikarza, który okazał się donosicielem (wiedziano o tym od roku 2001, a Maleszka w GW pracował od 1993), a teraz zastępca redaktora naczelnego stara się podważyć tezę o współodpowiedzialności Maleszki za śmierć swego kolegi, na którego donosił SB.

Agenta bronić trzeba więc do ostatniej chwili. Gdy w przyszłości pojawią się np. niezbite dowody na to, że to m.in. dzięki donosom Maleszki Pyjasa zamordowała Służba Bezpieczeństwa, „Gazeta Wyborcza” wymyśli prawdopodobnie jakąś inną linię obrony. Przecież wiadomo, że wszystkie akta zgromadzone w archiwach SB to fałszywki, więc nie ma sensu wierzyć w to, co tam znajdziemy (sic!).

Kurski twierdzi, iż teza Wildsteina, że Pyjas mógł podejrzewać Maleszkę o agenturalność, a więc SB mogła – obawiając się zdekonspirowania KETMANA – wpaść w panikę i podjęła decyzję o zabiciu Pyhasa, jest fałszywa, gdyż jeszcze w latach 90. Wildstein nie miał takich podejrzeń. To nieprawda. Tak się składa, że w 1977 roku mieszkałem w domu studenckim „Żaczek”, kilka metrów od pokoju Pyjasa. W ciągu następnych lat często miałem kontakt i z Wildsteinem, i z Maleszką. Wówczas wielu podejrzewało już Maleszkę o współpracę z SB, ale nikt nie miał dowodów, więc traktowano go tak jak każdego innego uczestnika opozycji antykomunistycznej.

Maleszka był dla nas (nieco młodszych) swego rodzaju guru opozycyjnym. To Maleszka poznał mnie z Turoniem i innymi członkami KOR-u. To z Maleszką jeździłem nocnymi pociągami z Krakowa do Warszawy z plecakiem pełnym „bibuły”. Paradoksem jest, że właśnie razem z Maleszką (agentem SB!) napisałem pierwszy projekt statutu Niezależnego Zrzeszenia Studentów, ślęcząc nad nim z KETMANEM – jak się później okazało – całą noc.

Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że bliski kolega Maleszki, Stanisław Pyjas, obcując z nim na co dzień, mógł się domyślić, jaką rolę naprawdę odgrywa Maleszka, a SB – gdy się o tym dowiedziała – mogła podjąć decyzję o likwidacji fizycznej Pyjasa.

Wicemichnik twierdzi, że „Gazeta Wyborcza” pozwoliła po roku 2001 pracować w redakcji Maleszce ze względów socjalno-etycznych. Koledzy nie mogli pozwolić, by Maleszka przymierał z głodu, okazali więc chrześcijańskie miłosierdzie i dzięki temu KETMAN mógł w dalszym ciągu przekazywać na łamach „Gazety Wyborczej” prawdę (swoją i „Gazety Wyborczej” prawdę – na przykład na temat konieczności położenia kresu lustracji).

„Gazeta Wyborcza” zatrudniałaby Maleszkę zapewne do końca życia (jego lub gazety), gdyby nie film w TVN. Nawet Michnikowi musiało się po jego emisji zrobić głupio. Pretekstem do zwolnienia Maleszki stała się jego wypowiedź, z której wynikało, że do końca miał faktycznie wpływ na kształt gazety. Incydent ten jasno ukazuje prawdziwe oblicze „gazety Wyborczej” i ludzi, którzy nią kierują. Mogę jednak założyć się o butelkę dobrej whisky, że pismo to nie straci teraz zbyt dużo czytelników. W naszym kraju mieszka bowiem wyjątkowo dużo ludzi nieprzemakalnych, nawet gdy mamy do czynienia z ulewą prawdy.

Marek Ciesielczyk

Logo

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.