Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
11 lipca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 08-02-2011

krzysztof ludwik maciąg zbyszyński  o sobie... taki sobie warszawski cwaniak ?, oszust ?, naciągacz ?...

Czekamy na opinie osób którym k. maciąg pomógł w ich sprawach, albo poszkodowanych przez niego celem zweryfikowania opinii o tym konfliktowym człowieku.

Sam krzyś pisze o sobie:
Tak na marginesie zawsze zajmowałem się wieloma zawodami (przez ponad 20 lat byłem dziennikarzem centralnej prasy sportowej, a przez kolejne pewnie z 15 lat prasy lokalnej, przez prawie 15 lat byłem asesorem komorniczym w Mińsku Mazowieckim, swego czasu miałem hurtownię w Mińsku Mazowieckim i dwa sklepy w Warszawie, więc nie nudziłem się. 

Dzisiaj jestem nie tylko doradca prawnym w pewnej szwedzkiej Firmie, ale także jej przedstawicielem;-).
 Tak naprawdę usługami prawnymi zająłem się w 1984, a więc w 10 lat po ukończeniu studiów, bo mierzili mnie adwokaci nie mający pojęcia o prowadzonej wówczas w imieniu naszej Spółdzielni Mieszkaniowej sprawie, nie mówiąc już o ich rzetelności i etyce zawodowej... więc musiałem ich popędzić, sam poprowadzić skutecznie sprawę i tak się zaczęło...

Krzysztof Maciąg 'LIFE-ŻYCIE'

Wszelkie sprawy gospodarcze i cywilne (poza rozwodami) wraz z reprezentacją w sądach na podstawie umowy stałego zlecenia i zarządu majątkiem lub interesami stron oraz sprawy karne (bez reprezentacji w sądach). Numer jeden działalności to odszkodowania za wykorzystywanie nieruchomości przez Energetykę oraz inne media, cofnięcie nietrafionych darowizn, odszkodowania (w tym za utratę zdrowia).
Ponadto obrót wierzytelnościami i odzyskiwanie trudnych należności (wieloletnia praktyka komornicza), skargi pauliańskie, skargi do Trybunału w Strasburgu, skargi na czynności komorników i na opieszałość komorników.
Możliwe także usługi drogą internetową - dla dalszych rejonów Polski. W okresie wakacyjnym spotkania po uprzednim umówieniu się telefonicznym (0 - 502 232 791), bądź E-mail krzysztofmaciag15@gmail.com , lub krzysztofmacioag1951@o2.pl
Wiecej na stronie www.krzysztofmaciag.w8w.pl

Reymonta 43
(wejście i wjazd od Gdańskiej)
Sulejówek 05-070
Mazowieckie
Polska

Osoba kontaktowa: Krzysztof Maciąg
Telefon: 0-502 232 791
Tel. komórkowy: 0 - 502 232 791
Fax:
GG:
Skype:
Google talk:

Zapraszam na swoją stronę www.krzysztofmaciag.w8w.pl i do Kancelarii w Sulejówku porady także E-mailem. Temat numer jeden odszkodowania od Energetyki i innych, a czasu jest coraz mniej, bo "grzebią" coś przy ustawie w Sejmie, pozdrawiam Krzysztof Maciąg - doradca prawny  ?  ;-)))... czytamy:
- Niestety, strona znajdująca się pod podanym adresem została zablokowana. 
Być może właściciel zaniechał dalszej jej publikacji lub jej zawartość była niezgodna z naszym regulaminem.

haa, doradca prawny?, a może naciągacz? - a gdzie wykształcenie? - czekamy na skan dyplomu... i nie tylko
Czy można prowadzić "kancelarie :-)" nie będąc  nawet radcą prawnym? :-))) - czy to nie oszustwo?

krzysiu maciąg większość wolnego czasu spędza w sądach, próbując wyłudzić kasę od tych osób które mu "zawierzyły i  podłożyły się" 

A poniżej kilka wyroków skazujących k. maciąga...

maciag.wyrok.szostag11.12.09.s1.jpg (53287 bytes) maciag.wyrok.szostag11.12.09.s2.jpg (59549 bytes) maciag.wyrok.szostag15.04.10.s1.jpg (42585 bytes) maciag.wyrok.szostag20.01.11.s1.jpg (55873 bytes) maciag.wyrok.szostag20.01.11.s2.jpg (68237 bytes)

CO PREZENTUJE?

Łajno konia- niewulgarny zastępnik słowa gówno, kupa konia, wracałem wczoraj po wsi po ćmoku i wdepnąłem w końskie łajno. Ale to też można znaleźć lub wyszukać żeby było można wiedzieć ?

Gówno Duch - czujesz, że gówno wyszło, ale nie ma go w kiblu
Gówno Czyste - czujesz, że gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym
Gówno Mokre - podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły
Druga Fala - kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz się jeszcze wy srać
Gówno Pękająca Żyła na Ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz apopleksji
Gówno Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg
Gówno Kłoda - tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki do kibla
Gówno Gazowe - jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z Ciebie
Gówno Kukurydza - jak sama nazwa wskazuje Gówno Jak Chciałbym Się Wysrać - kiedy chcesz się wysrać, ale wszystko, co możesz zrobić, usiąść na kiblu, cisnąc i pierdnąć kilka razy
Gówno Naciąganie Kręgosłupa - takie bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz kręgosłup
Gówno Mokry Pośladek (Uderzenie Mocy) - wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje Ci dupę
Gówno Płynne - żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy i opryskuje całą muszlę
Gówno Meksykańskie Żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć
Gówno Wysokiej Klasy - nie śmierdzi
Gówno Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody 
Gówno Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze skrzyżowanymi nogami
Gówno Pijackie (Kac kupka) - następuje rankiem po pijackiej nocy.- Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli
Gówno Szampańskie - masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz
Gówno Przylgnięte - kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu dupy
Gówno Artyleryjskie - gdy srasz dalej niż widzisz
Gówno Wybuch - poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań
Gówno Zabawa w Chowanego - wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...
Gówno Królicze - wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach (duże ilości). Właściwie nigdy się nie kończy, ale człowiek sam przestaje srać z nudów.
Gówno Pochodnia - gówno, które tak pali dupę, że przysiągłbyś, że jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu dzień wcześniej WIELKIEJ ilości ostrego żarcia)
Gówno Dualnej Gęstości - jedna część gówna jest ciekła, podczas gdy druga jest ciałem stałym
Gówno Betonowe - gówno, które zostawiasz po 2 tygodniach nie chodzenia do kibla
Gówno Chirurgiczne - następuje po Gównie Betonowym - musisz iść do chirurga, ponieważ dupa jest rozdarta.

To jest odpowiedź na to że jestem łajno chodzące /jeszcze/ 
krzysztof maciąg-zbyszyński
 amen

a poniżej występ bublowatego maciąga :-)))

i jak widać temu gościowi już tylko na denaturat wystarcza...? stacza się na kolejne dno... ?
zobacz: http://www.hot.jpg.pl/zdjecie/124236/Superplebs_w_Gulczewie.html

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Krzysztof Maciąg Zbyszyński
18-03-2014 / 18:32
Jak mawiał pewien strateg: "nie są ważne bitwy, tylko wojny (zwycięskie)". Alfons zwany na tym forum "burakiem ćwikłowym" chociaż to obraza dla buraka ćwikłowego - nijaki łukasz śmiałek - syn klawisza w spódnicy" zgodnie z przewidywaniami nie pojawił się w Sądzie Rejonowym w Wyszkowie na sprawie z pozwu swojej "szwagierki" I C 9/14, ale głupek napisał pisemko, w którym dał totalnie ciała, bo idiota nie wiedział, że pozew ten to była tylko "rozwiedka bojem" za jedne 30, 00 zł (przegrane ale w stosunku do sądu, a nie śmiałka), teraz pójdzie pozew następny w nowej sprawie tym razem już o większe pieniądze (między innymi dzięki temu przygłupiemu pisemku z 10 marca 2014) ale tak się ma jak się skończyło podstawówkę i słucha się "prawnika" pawła parowicza superimbecyla z Jeleniej Góry...A więc uważaj łukaszku przygłupi śmiałku...utrzymanku Pauliny Parowicz jeszcze uczennicy LO
~Michał Radzyński
18-03-2014 / 18:12
Ja też byłem alfonsem tej "blondi" - nawet kupiła mi buty bo ja dealer narkotykowy miałem tylko dziurawe, a ten dupek - syn "klawisza w spódnicy" Łukaszek Śmiałek nie nadaje się nawet na alfonsa, bo taki sam pedryl jak Pawełek Parowicz.
~ryży
18-03-2014 / 17:59
Alfons łukasz ś. "burak ćwikłowy" z wyglądu, otrzymuje od swojej mamusi 300 /trzysta zł/ miesięcznie kieszonkowego, co wystarcza mu zaledwie na prezerwatywy. Przypomina mi to "Panią Dulską"
~Krzysztof Maciąg Zbyszyński
18-03-2014 / 09:56
Ciekawe, czy tchórz nijaki Łukasz Śmiałek były już "mąż" Pauliny pojawi się dziś w Wyszkowie na sprawie z powództwa Kasi w sprawie o sygnaturze I C 9/14...??? Ufny w jeleniogórskie układy swojej mamusi - "klawisza" w spódnicy mimo, iż był już karany za kradzież...osobiście lub z innymi osobami dopuścił się w bliżej nieokreślonym czasie - na pewno w przedziale czasu od grudnia 2013 do dnia 17 marca 2014 – dewastacji mieszkania w Jeleniej Górze przy ul. Curie Skłodowskiej 3 m 6 A, sprzętów znajdujących się w nim, takich jak tapczan, uszkodzenia drzwi prowadzących do mieszkania ze wspólnego przedpokoju, uszkodzenia kafli w kuchni, oraz kradzieży nieruchomości takich , jak telewizor, serwis, garnki, kryształy etc. co zostało ujawnione dopiero w dniu 17 marca 2014, gdy pełnomocnik właścicielki mieszkania zastała – po ucieczce z tego mieszkania "odpowiedzialnego małżeństwa" i nie zapłaceniu rachunków, co spowodowało wyłączenie energii elektrycznej – Łukasza Śmiałek i Pauliny P. prawdziwy „krajobraz po bitwie” W tej sytuacji zawiadomiła Policję- na interwencję przybyli : posterunkowy Damian Turek i starszy aspirant Miłosz Herba, następnie zawiadomienie od niej odebrała – już w Komendzie - p. Katarzyna Zielińska, a sprawa otrzymała policyjną sygnaturę DK 38652/14...!!! fajnie się bawią wredne geny Pawła Parowicza...Czy i tym razem pedalsko-klawiszowe układy pomogą...???
~Krzysztof Maciąg Zbyszyński
17-03-2014 / 11:21
Podobno "comando" nie tylko ruszyło do Jeleniej Góry, ale jako pełnomocnik właścicielki mieszkania Kasi – zobaczyło „krajobraz po bitwie” pozostawiony przez jej drugą wnuczkę i jej byłego (Pauliny) utrzymanka Łukasza Śmiałka – syna „klawisza” w spódnicy: między innymi wyłamany zamek w drzwiach, potłuczone kafelki i naczynia, ukradziony telewizor Kasi, generalnie speluna. Podobno nawet „pani pełnomocnik” wezwała policję – o 3 miesiące za późno...
~Krzysztof Maciąg Zbyszyński
16-03-2014 / 09:40
Na wernisażu - zgodnie z naszymi przewidywaniami - zabrakło wielu osób, także osobiście przez "Werkę" zaproszonych, przede wszystkim z Wyszkowa, w tym jego władz, a przypomnę, że profesor ASP Ludwik Maciąg jest Honorowym Obywatelem tego miasta... część zbojkotowało po prostu wystawę bo bała się konfrontacji z rzeczywistością, niektórzy zobaczyliby wśród eksponatów oryginały (np. projekty znaczków, szkice z młodości...) które jako oryginały mają u siebie...Wśród "podrabiaczy" twórczości Mojego Ojca są niestety dwaj jego najbardziej ulubieni (a jeden bardzo znany) studenci. Tfuuu!!!Jeżeli chodzi natomiast o grafikę to trudni się tym procederem jeden taki (Piotr K.) z Wyszkowa...Poza tym rzekomo - jak głosiła plotka złośliwców - pozbyliśmy się z Sylwią wszystkich pamiątek...A tymczasem na wystawie znajduje się tylko niewielka ich część. W łapaniu czego się da po śmierci mojego Ojca zapomniano o naprawdę cennych - część z nich znajdowaliśmy w śmieciach...!!!Pewna grupa - znana mi z imion i nazwisk usiłowała omotać mojego syna Janusza i odkupić za grosze Gulczewo i dlatego "łaskawie" pozostawiono tzw. drobiazgi...Gdy pomysłodawczyni Wystawy wnuczka Szymona Kobylińskiego Weronika zobaczyła te eksponaty u nas domu oniemiała bo wedle "wskazówek" tzw. "przyjaciół profesora" (czytaj zwykłych śmierdzących szakali, klakierów i oszustów) miała u tych "wilkołaków" (czyli Sylwii i mnie) nie tylko niczego nie znaleźć, ale powinna się bać o swoje życie...Wściekłość takich "ludzi" jak ulubiony uczeń Ludwika Maciąga Wieńczysław P. (dziś wyeksmitowany z Placu Wojska Polskiego w Warszawie Wesołej za znęcanie się nad rodziną...) , któremu koło nosa przeszło "dyrektorowanie" w Liceum Plastycznym powiązanym - w zamyśle - z posiadłością Ludwika Maciąga, które już było organizowane w budynku zlikwidowanej szkółki wiejskiej w Gulczewie jest - jak mawiał jeden z "Kaczorów" - porażająca...!!! Gdy właścicielka pomysłu przyjechała do mnie po "błogosławieństwo" dla tego Liceum i zgodę na nadanie mu imienia Ludwika Maciąga, a była to osoba majętna skoro zapłaciła za czynsz za wynajem tego baraku za wiele miesięcy nie mając żadnych gwarancji (ostatecznie miejscowa klika z etatowym radnym Sławomirem W. rozebrała tę szkółkę na czynniki pierwsze i znalazła się tam między innymi tzw. Ochotnicza Straż Pożarna bez sprzętu...???!!!), gdy usłyszałem nazwisko tego oszusta Wieńczysława P. odmówiłem, a ponieważ mój syn Janusz absolwent Wydziału Malarstwa warszawskiej ASP nie wyraził zainteresowania objęciem tej posady Liceum - w tej konfiguracji po prostu padło...!!! O wielu z tych spraw mówiłem podczas wernisażu i wiem - patrząc po niektórych jednak obecnych twarzyczkach, że informacja ta trafi do tych nieobecnych...bo ktoś w końcu na przeszpiegi przyszedł...Jedno jest pewne - w Gulczewie będzie Izba Pamięci (ale nie tylko Ludwika Maciąg, bo jeszcze bardziej utalentowany był brat Józef, który zginął jako brytyjski cichociemny w Jugosławii, a był wzorem zarówno dla mojego Ojca, jak i jego starszego brata Ottona, a część jego prac była w worach przygotowanych na śmietnik...czy to się władzom Wyszkowa podoba czy nie - natomiast dla fałszywych "przyjaciół" Ludwika Maciąga (a lista ich jest długa, że wspomnę tylko o: Henryku K. i jego żonie Wandzie, Wieńczysławie P. Stanisławie B., lekarzach Lucynie i Tomaszu G. z Bielska Białej. Jerzym B., Piotrze D. z Poznania, pseudo kustoszu hydrauliku Henryku S., Annie D.,Wojciechu I.,Piotrze K., Hannie M...., a to tylko "najwybitniejsi"...!!! w Gulczewie miejsca nie ma, a to czego nie dokonała tzw. Fundacja Beaty I. czyli napiętnowania fałszerzy jego twórczości, zrobię ja!!! Mimo nie ukrywanego bojkotu władz Wyszkowa, idea pokazywania twórczości dwóch bardzo dobrych kolegów Szymona Kobylińskiego i Ludwika Maciąg rozpoczęta przez Weronikę Kobylińską przy naszym z Sylwią udziale już spotkała się z odzewem i następnym przystankiem będzie Węgrów, a potem zapewne Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie...W Łochowie (Dom Kultury) wystawa będzie czynna przez najbliższy miesiąc, zapraszamy!
~Wojtuś Odobski
15-03-2014 / 13:35
Nie mogę się doczekać na Pawełka w Wyszkowie, znowu mi akta wylecą z rąk na widok tego chłopca...
~Jan Orzełek
15-03-2014 / 13:12
Pierdol się półzlewie, półdupku, podpułkowniku trzaskoma i nie trzaskaj więcej dziobem na Placu Wojska Polskiego i wylecz wreszcie te hemoroidy, bo pawełek nie może cię bzykać
~Paulina Ślusarczyk Polit
15-03-2014 / 09:22
A jak już zostanę nauczycielką to będę uczyła młode dziewczyny jak się utrzymać "na obczyźnie" - tak jak ja we Wrocławiu...za 500, 00 zł i jeszcze zaoszczędzić na buty z czego tak dumny był mój przyszywany tatuś Pawełek, który nota bene okradł swoje dwie córki (z tego podobno jedna nie jego), które zawsze wysyłał "na swoje"...
~Paulina Ślusarczyk Polit
15-03-2014 / 08:52
Jako niedoszła gwiazda spod spalonego teatru w Krakowie, co to jak mawiał mój "tatuś" Pawełek umie się utrzymać za 500, 00 zł mówię wam, można...pod pewnymi warunkami..., a warunków ni mam najgorszych!!! A ta qrwik czy jak jej tam chyba pisała na narkotykowym haju, bo składnia zdania - mnie jako przyszłą polonistkę - strasznie razi...